Przez ostatnie 15 lat przez polski eter przewinęło się kilkaset nazw. Najwięcej z nich pojawiło się w pierwszych pięciu latach, a ostatnio mamy wręcz do czynienia z pewną unifikacją i liczba nazw w eterze się zmniejsza...
Istniejące nazwy powstawały w różny sposób - były plebiscyty wśród słuchaczy lub przyszłych słuchaczy, były ankiety wśród pracowników, a i nieraz wspaniała nazwa wpadała pewnie do głowy założyciela radia sama ;-). A problem banalny nie jest - nazwa musi chwycić, dobrze się kojarzyć, nie mylić się z jakąś już istniejącą... Jeśli nazwa okaże się dobra, ktoś po jakimś czasie może nawet chcieć ją przejąć... Tyle powiedzieliby pewnie spece od marketingu... A teraz zobaczmy jak istniejące stacje radiowe poradziły sobie z tym problemem.
|