
„Radio iela” – ulica Radio – to nazwa, która z pewnością przyciągnęła wzrok niejednego współczesnego radiofila studiującego plan stolicy Łotwy. Niewielki, wyłączony z ruchu samochodowego ciąg komunikacyjny – poruszają się po nim tylko tramwaje i piesi – znajduje się na obrzeżach Starego Miasta, tuż nad kanałem Ryskim, rzut beretem od dworca kolejowego i słynnych hal targowych. Jeszcze do niedawna przechodzący tamtędy turysta mógł się tylko domyślać dlaczego włodarze Rygi zdecydowali się na taką nazwę… dziś tajemnicę tę zdradza odsłonięta dziesięć lat temu niepozorna, dwujęzyczna tablica – jedna z kilku na budynku mieszczącym m.in. uniwersytecką bibliotekę, Wydział Humanistyczny oraz Wydział Ekonomii i Nauk Społecznych Uniwersytetu Łotewskiego… Zanim jednak zdradzimy jej treść kilka słów o samej Rydze…
Kilka słów o Rydze
Historia liczącego sobie już ponad osiem wieków miasta nad Dźwiną była dość burzliwa. Jego założycielem był niemiecki biskup Albert von Buxhövden, twórca zakonu kawalerów mieczowych. Potem pod swoje skrzydła brali je Polacy, Szwedzi i Rosjanie. Do Rzeczpospolitej Obojga Narodów należała w latach 1561-1621. W tym czasie w mieście posługiwał jezuita, Piotr Skarga… ale i w późniejszych latach przybywało tu wielu naszych rodaków. Pod koniec XIX i na początku XX wieku na Politechnice Ryskiej studiował m.in. późniejszy generał Władysław Anders czy późniejszy prezydent Ignacy Mościcki. Wplatając kolejny wątek radiowy odnotujmy, że na przełomie wieków urodził się tu Alojzy Mikołaj Kaszyn, określany mianem pierwszego etatowego pracownika programowego polskiej radiofonii, oraz jego siostra – Ludmiła, według innych źródeł Ludwika – pierwsza żona Stanisława Odyńca.
Uważającym na lekcjach historii Ryga kojarzyć się może również z zawartym w roku 1921 traktatem kończącym wojnę polsko-bolszewicką. Dokument podpisany został we wzniesionym w roku 1334 Domu Bractwa Czarnogłowych. Być może to zaważyło na jego dalszych losach… uszkodzony podczas drugiej wojny światowej zabytek po zajęciu Rygi przez Sowietów został zrównany z ziemią. Dziś podziwiać można jego zbudowaną w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku kopię. Spośród innych zabytków na starówce uwagę przykuwają też średniowieczne kamienice nazywane Trzema Braćmi – w nawiązaniu do Trzech Sióstr z Tallina – Dom Kotów, budynki Małej i Wielkiej Gildii czy odbudowany po wojnie kościół św. Piotra z charakterystyczną 120-metrową wieżą.
Niezależne państwo łotewskie powstało po pierwszej wojnie światowej. Był to jednak proces, podczas którego Łotysze – z pomocą Polaków – musieli studzić zapał bolszewików i Niemców. Związek Radziecki niepodległość sąsiada uznał dopiero w roku 1920. Pod pewnymi względami zatem sytuacja w odradzającej się Polsce i na Łotwie była dość podobna. Tu i tu były sprawy pilniejsze niż rozwój cywilnej radiofonii… Wśród nich można wymienić uchwalenie konstytucji mówiącej, że Łotwa będzie republiką demokratyczną, wprowadzenie reformy rolnej polegającej na przejęciu przez Państwo gruntów prywatnych właścicieli czy utworzenie parlamentu i wybór prezydenta.
Zanim powstał łotewski radiofon
Ustawa o zakładaniu i użytkowaniu stacji radiowych na Łotwie opublikowana została 4 czerwca 1923 roku – niemal równo rok przed jej polskim odpowiednikiem. Jej artykuł pierwszy mówił, że wszystkie stacje radiowe na terytorium Łotwy – także w samolotach i na statkach pod banderą łotewską – podlegają kontroli Państwa. Drugi zakazywał konstruowania, kupowania, przechowywania, instalowania i używania stacji radiotelegraficznych, radiotelefonicznych i radioodbiorników bez uprzedniej zgody. A był to moment, gdy programy do powszechnego odbioru nadawane były już m.in. w Wielkiej Brytanii, Francji, Czechosłowacji i Rosji. Na legalną możliwość ich słuchania Łotysze musieli jeszcze poczekać…
Stacje radiotelegraficzne na terenie późniejszej Łotwy funkcjonowały niemal od początku XX wieku. Były to stacje nadbrzeżne wykorzystywane do nawigacji statków. W 1909 roku podjęto decyzję o nawiązaniu łączności pomiędzy Rygą, wyspą Ruhnu położoną w Zatoce Ryskiej (dziś należy do Estonii) i Lipawą. Do wybrania miejsc, w których zlokalizowane miały być stacje nadawcze, wytypowany został trzydziestoletni Łotysz, Jānis Linters, absolwent Petersburskiego Instytutu Elektrotechnicznego, uczeń uznawanego w Rosji za wynalazcę radia Aleksandra Popowa, asystent kierownika wydziału w Petersburskiej Głównej Administracji Poczt i Telegrafów. Wcześniej podobną pracę wykonał na Kamczatce, dla stacji łączących Pietropawłowsk z Nikołajewskiem nad Amurem. Wybudowana na wyspie Kundziņsala w północnej części Rygi stacja nie przetrwała jednak wojny. Pierwsza powojenna stacja radiotelegraficzna z nadajnikiem iskrowym przekazanym „za żywność” przez załogę rosyjskiego okrętu pancernego miała zostać uruchomiona w wieży wspomnianego już kościoła św. Piotra. Kolejna na terenie dawnej stoczni Lange i Syn na lewym brzegu Dźwiny przy ulicy Kuģu.
Jeszcze zanim wykrystalizował się ostateczny kształt i status Łotwy – ale już po ogłoszeniu przez nią niepodległości, co nastąpiło 18 listopada 1918 roku – do kraju zaczęli powracać inżynierowie i mechanicy z radiowym doświadczeniem zdobytym m.in. w Rosji… Wśród nich był Aleksandrs Tīpainis, mechanik telegraficzny i telefoniczny, a później również inżynier elektryk urodzony w roku 1886. Podczas I wojny światowej był kierownikiem ewakuowanych do Tartu, a następnie Tweru i Moskwy warsztatów mechanicznych regionalnej administracji poczt i telegrafów. W 1919 roku wraz z załadowanym do siedmiu wagonów sprzętem powrócił do Rygi i 10 czerwca w gmachu głównego urzędu pocztowego – czyli właśnie przy dzisiejszej ulicy Radio – reaktywował swoje miejsce pracy, które w przyszłości dało początek fabryce VEF. Data ta uznawana jest za moment narodzin łotewskiego przemysłu telekomunikacyjnego i radiowego. Jego rozwój można prześledzić w Muzeum Historii VEF, które znajduje się w Pałacu Kultury VEF przy ulicy Ropažu 2. Jest w nim też kącik poświęcony Tīpainisowi. Nie jest to jedyne miejsce, gdzie można zapoznać się z radiową działalnością fabryki VEF. Stosowny kącik znajduje się też w ryskim Muzeum Motoryzacji przy ulicy S. Eizenšteina 8. Będąc na miejscu warto też zajrzeć do podziemi, gdzie część jednego z pomieszczeń poświęcona jest przedwojennym odbiornikom różnych firm. Na parterze za to – jak na Muzeum Motoryzacji przystało – czeka jeden z pierwszych odbiorników samochodowych. Gdyby ta lista nie była wystarczająco zachęcająca do odwiedzenia tego miejsca, to polecamy również kilka nietypowych eksponatów motoryzacyjnych, w tym sowiecką „replikę” (choć to za duże słowo w kontekście egzemplarza wyklepanego z dostępnych radzieckich części) BMW 326 czy rozbity Rolls-Royce.
Z okolic Muzeum Motoryzacji w okolice ulicy Radio można bez problemu przedostać się komunikacją miejską. To np. autobus nr 21 czy trolejbus 35. To na co w Rydze trzeba zwrócić szczególną uwagę to fakt, że te same numery linii przypisane bywają autobusom, trolejbusom i tramwajom… ale nie oznacza to, że każdy z tych środków transportu porusza się tą samą trasą. One nie muszą mieć nawet wspólnych początków lub końców tras. Na przykład autobus nr 11 jedzie okolic dworca kolejowego na wschodnie wybrzeże jeziora Ķīšezers, trolejbus o tym samym numerze łączy ten sam dworzec kolejowy z lasem Biķernieku mežs, a tramwajową „jedenastką” można dojechać z okolic portu rzecznego do lasu Mežaparks. Bilet 90-minutowy kosztuje 1,5 euro, są też opcje 1, 3 i 5-dniowe. Kartonik najlepiej kupić wcześniej – np. w kiosku – bo w środku transportu może nie być automatu, a kierowcy sprzedają bilety tylko na linii lotniskowej (nr 22). Ale powróćmy na ulicę Radio…
Formalnie budynek poczty przypisany był do Teātra Bulvāris nr 15 (dziś Aspazijas Bulvāris nr 5). Jego projektantem był Leonid Iwanowicz Nowikow z Petersburga, architekt Głównego Zarządu Poczt i Telegrafów Imperium Rosyjskiego. Budowa na miejscu dawnego targu lnianego prowadzona była w latach 1902-1904. Skrzydło wzdłuż ulicy Radio powstało sześć lat później. Gmach uważany był za jeden z najpiękniejszych powstałych w tym okresie w Rydze. Początkowo w warsztatach naprawiano uszkodzony podczas wojny sprzęt komunikacyjny, od 1922 roku produkowano aparaty telefoniczne, a od roku 1924 również radiowe odbiorniki kryształkowe. W tym czasie główne warsztaty poczt i telegrafów przeniosły się do budynku przy ulicy Slokas po drugiej stronie Dźwiny. Dziś zajmuje go Archiwum Narodowe. Była to lokalizacja tymczasowa i jeszcze pod koniec lat dwudziestych zakład zajął wyremontowane pomieszczenia po rosyjskiej fabryce Union, która w 1915 roku została ewakuowana do Charkowa.
We wrześniu 1919 roku w warsztatach uruchomionych przez Tīpainisa konsultantem został inny wracający na łono ojczyzny radiowiec – wspomniany już wcześniej Jānis Linters. Dwa lata później mianowano go kierownikiem Wydziału Radiowego w Departamencie Poczt i Telegrafów. Na stanowisku tym pozostawał przez niemal dziewiętnaście lat – do upadku niepodległej Łotwy podczas drugiej wojny światowej. To właśnie jemu Łotysze zawdzięczają narodziny tamtejszej radiofonii… Trzeba tu zauważyć, że będący kierownikiem państwowej jednostki Linters wybrał inną drogę upowszechnienia radia niż np. przyszli radiowcy w Warszawie. Nie próbował powołać do tego celu prywatnego czy też prywatno-publicznego przedsiębiorstwa, a zadanie to w całości pozostawiał Państwu. Wiązało się to z koniecznością uzyskania środków bezpośrednio z budżetu…
Narodziny łotewskiego radia
Pierwsze próby znalezienia finansowania dla jego pomysłów zakończyły się niepowodzeniem. Kolejne głosowanie w tej sprawie w komisji budżetowej miało odbyć się 28 marca 1924 roku. Na ten dzień Linters przygotował dla głosujących niespodziankę. We wspomnianej już stacji radiotelegraficznej przy ulicy Kuģu po serii prób uruchomiony został pracujący z niewielką mocą nadajnik foniczny. Podczas obrad telegrafista-spiker do mikrofonu odczytywał „Dziennik Urzędowy”, a obecny w parlamencie Linters demonstrował posłom trzylampowy odbiornik na dwie pary słuchawek. Uczestnicy spotkania mieli z dużym zainteresowaniem przekazywać je sobie wzajemnie słuchając to przekazu nadawanego z drugiej strony Dźwiny, to wyjaśnień obecnego na miejscu kierownika Wydziału Radiowego. Jak wskazują późniejsze relacje, pytali m.in. jak rozchodzą się fale radiowe, czy przenikają przez ściany budynków i czy otwarcie okien nie poprawiłoby odbioru. Tak przygotowany event odniósł skutek i 18 z 20 członków komisji zagłosowało za przyznaniem 140 tysięcy łatów (waluta obowiązująca na Łotwie w latach 1922-1941 i 1993-2014). Jako ciekawostkę dodajmy, że inżynier Linters zapewniał, że zwrot zainwestowanych środków powinien nastąpić w okresie 10-15 lat… Historia pokazała, że kwota ta zwróciła się w cztery lata.
Za te pieniądze zakupiony został profesjonalny nadajnik wyłonionej w konkursie francuskiej firmy Société Française Radio-électrique. Urządzenie tego samego producenta pracowało już m.in. w Warszawie, przy ulicy Narbutta. Sprzęt wysłano drogą morską z portu w Dunkierce. Do Rygi dotarł w kwietniu 1925 roku. W lipcu rozpoczął się montaż dwóch 45-metrowych wież, pomiędzy którymi rozciągnięta została antena. Charakterystyczne konstrukcje stanęły nad Kanałem Ryskim, w sąsiedztwie opisywanego już budynku poczt i telegrafów… A w samym gmachu, w skrzydle przy dzisiejszej ulicy Radio, zlokalizowano nadajnik i studio. Jak wskazują relacje, niewielki pokoik bez okien z podłogą pokrytą miękkim, grubym dywanem, wygłuszony tkaniną na ścianach i suficie mieścił się na trzecim piętrze. Na jego wyposażeniu znalazł się mikrofon, fortepian i kilka krzeseł. Niektóre źródła podają, że był też gramofon, inne jednak zaznaczają, że pojawił się on dopiero kilka lat później.
Jak zatem już teraz łatwo się domyślić, wspomniana wcześniej tablica pamiątkowa wskazuje, że nazwa ulicy Radio nadana została dla upamiętnienia tego, co wydarzyło się w tym miejscu w roku 1925. W dalszej części umieszonego na niej tekstu wskazano, że ryski radiofon był jednym z pierwszych w Europie… I tu zapala się lampka ostrzegawcza, ponieważ Maciej Józef Kwiatkowski opisując początki polskiej radiofonii pisał o ponad stu dwudziestu stacjach na starym kontynencie… Kto zatem ma rację?
Policzenie wszystkich stacji nadawczych, które sto lat temu działały w Europie, nawet w czasach internetu nie jest łatwe… Zestawienie drukowanych w ówczesnej prasie wykazów oraz ramówek z miastami i częstotliwościami wskazuje, że przygotowujący je redaktorzy nie zawsze sumiennie się przygotowywali… Często zawierają one niepokrywające się ze sobą czy wręcz sprzeczne dane. Można jednak z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że emisji było wówczas ponad sto… Jak zatem policzono to na Łotwie? Odpowiedzią mogą być artykuły wskazujące, że Łotwa była dziewiętnastym europejskim krajem, w którym uruchomiono radio… Dziewiętnaście brzmi na pewno lepiej niż sto dwadzieścia, ale patrząc na liczbę państw w Europie, to i tu trudno mówić o czołówce…
Pierwszą oficjalną audycję łotewskie radio nadało 1 listopada 1925 roku. Złożyło się na nią wystąpienie ministra transportu, hymn narodowy połączenie z Operą Narodową, skąd nadano „Madame Butterfly” Pucciniego. I właśnie tak – poprzez transmisje występów z sal na terenie miasta – rozwiązano problem niewielkich rozmiarów studia, niepozwalających na organizację koncertów większych zespołów na miejscu. Stosowne umowy podpisano z operą i konserwatorium, prasa wspominała też o wykorzystywaniu sali we wspomnianym już Domu Bractwa Czarnogłowych. Sześć dni po fakcie tak o tych początkach napisał polski „Dziennik Poznański”: Budowa stacji radjofonicznej w Rydze postąpiła tak dalece, że rozpoczęto niedawno nadawanie próbne. Jestto instalacja dostarczona przez Societe francaise radioelectrique (SFR) o mocy w lampach 1,5-2 kilowatów, pracująca na antenie o wysokości ca 47 metrów w formie T. Moduluje się obecnie tak zwanym „Katodofonem”. Długość fali wynosi 573 metrów, a transmisja próbna nadaje się codziennie od godz. 20-tej do 22-giej. Stacja podlega zarządowi Poczt i Telegrafów. Inne źródła wskazują, że pierwsze emisje odbyły się na fali o długości 480,3 metra, a w grudniu 1926 roku nadajnik przestrojono na 526,3 metra. Zaś katodofon to inaczej mikrofon gazowy, w którym zamiast drgań membrany wykorzystano zmianę oporności zjonizowanego powietrza pod wpływem działania fal dźwiękowych. W związku z pominięciem mechaniki charakteryzował się czystym i wiernym przekazem.
Jak wskazują dokumenty, pierwszej audycji wysłuchać mogło 330 abonentów (niekiedy podaje się liczbę 331)… a także co najmniej kilkudziesięciu radiopajęczarzy. Po łotewsku określano ich nazwą radiozaķi, gdzie słowo zaķis oznacza potocznie pasażera na gapę. Już w lutym 1925 roku – jeszcze zanim ustalone zostały zasady wydawania pozwoleń na posiadanie prywatnych odbiorników – prasa donosiła o licznej grupie takich tajnych instalatorów… Nieumiejętnym obchodzeniem się ze swoim sprzętem mieli oni wprowadzać zakłócenia wpływające na pracę ryskiej stacji radiotelegraficznej. Radiopajęczarzy łapano więc zarówno namierzając sygnał nadawany przez ich odbiorniki wykorzystujące sprzężenie zwrotne, jak i poszukując długich anten niezbędnych do działania odbiorników detektorowych. Po pierwszym występku udzielano pouczenia, drugi kończył się grzywną i konfiskatą sprzętu.
Wspomniane przepisy dotyczące rejestracji odbiorników przedstawione zostały w październiku 1925 roku i zatwierdzone przez ministra transportu w połowie listopada. Zapisano w nich, że o takie zezwolenie mogą wystąpić pełnoletni obywatele Łotwy, instytucje państwowe, samorządowe, osoby prawne i organizacje. W przypadku osób niepełnoletnich wymagana była dodatkowo zgoda rodziców, opiekunów lub instytucji edukacyjnych, a w przypadku cudzoziemców obowiązywała zasada wzajemności. Posiadacz zezwolenia mógł kupić gotowy odbiornik lub elementy do jego budowy. W przypadku własnych konstrukcji wymagane było dodatkowo ostemplowanie za kolejną opłatą. W dwumilionowej Łotwie po czterech miesiącach liczba abonentów osiągnęła poziom pięciu tysięcy, a po roku dziewięciu tysięcy. W marcu 1926 roku „Radjofon Polski” pisał tak: Zdawało się na początku, iż eksperyment się nie uda, ale powszechnie się nań zapatrywano sceptycznie, podziwiając na temat „sieci oświetleniowej”, jak żartobliwie przezwano instalację antenową. Lecz około Bożego Narodzenia ogół jakby się obudził. Radjofonja gwałtownym skokiem przerodziła się ze skazanego na śmierć niemowlęcia w tęgie i dziarskie dziecko. Zapotrzebowanie aparatów odbiorczych o wiele przewyższało podaż, to też te nieliczne osoby, które się zajmowały wytwarzaniem i sprzedażą odbiorników musiały dzień i noc pracować, aby podołać zamówieniom. Na początku roku 1926 do produkcji i sprzedaży odbiorników uprawnionych było szesnaście firm, a i tak nie ustrzeżono się przed importem gotowego sprzętu…
Dwugodzinne audycje zaczynały się od sygnału czasu zapewnianego przez obserwatorium astronomiczne Uniwersytetu Łotwy, po powitaniu nadawano kilkudziesięciominutowe wiadomości i serwis gospodarczy, a po kilkuminutowej przerwie część muzyczną. Przy różnych okazjach pojawiały się też wykłady poświęcone sprawom codziennym, rolnictwu czy technice, a także spektakle, audycje dziecięce i retransmisje programów zagranicznych. Jak informowało łotewskie czasopismo „Radio”, do 1 maja 1926 roku przeprowadzono też dziesięć transmisji z posiedzeń Sejmu o łącznej długości 42 godzin. Do tego celu na mównicy i przed prowadzącym obrady zainstalowano specjalne mikrofony o charakterystyce zbliżonej do dzisiejszych „nerek” (kąt odbioru dźwięku 120 stopni). Taki parametr uzyskano poprzez zainstalowanie ich w wyłożonej miękką, aksamitną podkładką drewnianej budce. Jak wskazuje strona publicznego nadawcy, od 1927 roku emitowano nabożeństwa, lekcje języków obcych i koncerty popołudniowe, w roku 1928 słuchacze mogli usłyszeć pierwszą operetkę, a w 1929 pierwszy reportaż z wizyty Jego Królewskiej Mości Króla Szwecji w Rydze.
Rozbudowa emitowanego programu sprawiła, że liczba radiowych pomieszczeń w gmachu przy Aspazijas Bulvāris stała się zbyt skromna… Jeszcze w latach dwudziestych na potrzeby rozgłośni tymczasowo zajęto trzy pomieszczenia – w tym jedno na studio koncertowe – w budynku na rogu ulic Krišjāņa Barona i Matı̄sa, półtora kilometra od stacji nadawczej. W tym czasie do budynku pocztowego dobudowano dwa przeznaczone dla radia piętra. W efekcie zyskało ono około czterdziestu pomieszczeń, w tym dwa duże studia, poczekalnie, bufet, pokoje dla prelegentów, kierownika działu literackiego, dyrygenta i dyrektora. W wyniku modernizacji stacji nadawczej najpierw zwiększono jej moc do 12, a następnie do 15 kW, zaś wysokość wież antenowych osiągnęła 60 metrów. Nowy, zainstalowany w latach trzydziestych nadajnik, skonstruowała firma VEF. Lokalizacja w centrum miasta nie pozwoliła jednak na dalsze zwiększanie mocy. W efekcie zdecydowano, że wykorzystywana w Rydze długość fali 514,6 metra trafi do obiektu w Madonie we wschodniej części Łotwy, gdzie emisja mogła być prowadzona z mocą 50 kW. Fala Madony – 271,7 metra – trafiła do Kuldygi w zachodniej części kraju, a 238,5 metra z Kuldygi do Rygi. Zmiany wprowadzono 1 października 1936 roku.
Łotewskie radio w czasie okupacji
Radio było jednym z pierwszych celów Armii Czerwonej wkraczającej 17 czerwca 1940 roku na teren Łotwy. Plan ten – dodajmy – udało się zrealizować. W efekcie zmienił się charakter nadawanego programu. Jak podaje strona poświęcona historii łotewskiej radiofonii, transmisje nabożeństw zastąpiły programy robotnicze rozpoczynające się od „Międzynarodówki”, audycje polityczne i koncerty pieśni radzieckich. Jak wspominali pracownicy, realizacji nowych założeń pilnował czołg z lufą wymierzoną w okna redakcji. Był to również tragiczny okres dla twórcy łotewskiego radia. Jānis Linters za brak wiary w założenia marksizmu i leninizmu został zdegradowany do stanowiska technika, a jego przybrany syn został aresztowany, a następnie stracony za działalność podziemną. Gdy po roku – 1 lipca 1941 roku – armia niemiecka zdobyła Rygę, żołnierze przystąpili do plądrowania magazynów poczty. Linters wraz z kolegami stanął do ich obrony… W efekcie został aresztowany przez gestapo, a następnie zwolniony... również z pracy… ale wcześniej był świadkiem zastrzelenia jednego ze swoich kolegów. Nadzieje, że wraz z Niemcami radio wróci w ręce Łotyszy nie spełniły się… Przez moment tak było, jednak finalnie łotewska radiofonia podporządkowana została III Rzeszy.
Trwało to do 12 października 1944 roku, gdy w wyniku działań wojennych budynek poczty uległ spaleniu, a jedna z wież antenowych została wysadzona. Zakończyło to trwający niemal dwadzieścia lat etap w historii ryskiej radiofonii. Druga wieża dotrwała niemal do końca lat dziewięćdziesiątych XX wieku, ale nie pełniła już swojej pierwotnej funkcji. Pewnym nawiązaniem do historii jest fakt, że dziś w odbudowanym po wojnie budynku działa tworzony wraz z Uniwersytetem Łotewskim szósty program radia publicznego – akademickie Radio NABA.
Powojenna odbudowa łotewskiej radiofonii
Po wojnie Łotwa stała się jedną z republik radzieckich. Scenariusz odbudowy zniszczonej przez wojnę radiofonii był zatem podobny tak do litewskiego, jak i nawet do polskiego… Do zajętego przez Armię Czerwoną 27 lipca 1944 roku Dyneburga w wagonie kolejowym dotarła wysłana przez „przyjaciół” ze wschodu mobilna radiostacja wojskowa o znajomo brzmiącej nazwie „Pszczoła”. Pracowała tam od 18 września do 28 października 1944 roku. Następnie dojechała do stacji Oškalne (dziś Zemitāni) w ryskiej dzielnicy Grīziņkalns, gdzie uruchomiono ją 7 listopada 1944 roku. Wtedy też zadecydowano, że – mimo przetrwania jednej z wież – przedwojenna stacja nadawcza przy Kanale Ryskim nie będzie odbudowywana. Jako nową lokalizację wskazano majątek Ulbroka, 15 kilometrów na wschód od Rygi. Jego nazwa pochodzi od byłego burmistrza Rygi, Heinrich von Ulenbrocka, który w XVI wieku otrzymał ten teren od Mikołaja Radziwiłła, co w 1564 roku potwierdził król Polski Zygmunt II August. Wzniesiony w 1800 roku budynek dworu przebudowano tak, aby umieścić w nim „zdobyczny” nadajnik Telefunkena o mocy 150 kW. „Zdobyczna” miała być też antena Blaw-Knox (w kształcie charakterystycznego cygara, siostrzana względem przedwojennej anteny toruńskiej)… i tu pojawia się pytanie, bowiem te z Łucka, Baranowicz, Torunia czy austriackiego Bisamberg podczas wojny miały zostać wysadzone… a zazwyczaj położone w ten sposób konstrukcje nie za bardzo nadawały się do odbudowy… Jak informowała prasa, inżynierem odpowiedzialnym za postawienie masztu był laureat nagrody Stalina, pracujący w „Stalkonstrukcji” Kamiński. Zaprojektował on specjalny dźwig, który transportował w górę kolejne elementy ważącej 62 tony i mierzącej 125 metrów konstrukcji. Przy instalacji nadajnika pracowali inni zasłużeni inżynierowie – Krugłow, Starikow, Kniazew, Lubski, Sewalnew i Ostapkowicz. W czasie robót nie zabrakło też stachanowca o nazwisku Siergiejew oraz uczących się fachu uczniów szkoły zawodowej, w tym Leonida Kurganowa, który sam miał wykopać długi na 82 metry rów, położyć w nim kabel i go zasypać… To między innymi dzięki nim próbne emisje rozpoczęły się już 14 września 1946 roku, a do oficjalnego uruchomienia oznaczonej symbolem PB-140 stacji doszło 5 listopada 1946, na dwudziestą dziewiątą rocznicę rewolucji październikowej.
Jak widać, wśród radzieckich inżynierów nie znalazł się – mimo wyrażenia takiej chęci – 65-letni Jānis Linters. Nie dość, że nie skorzystano z jego wiedzy i umiejętności, to nie przyznano mu również emerytury… bo nowe władze nie policzyły mu lat przepracowanych na rzecz niepodległej Łotwy. Przez kolejne lata miał zarabiać na życie jako nauczyciel w wiejskiej szkole. Emeryturę otrzymał ostatecznie w wieku 83 lat, roku 1962… na kilka miesięcy przed śmiercią. Zmarł 7 kwietnia 1963 roku. W Socjalistycznej Republice Łotewskiej niedoceniony pozostał także drugi ze wspomnianych ojców tamtejszej radiofonii. Aleksandrs Tīpainis pozbawiony funkcji kierowniczych pracował jako nauczyciel na ryskiej politechnice oraz w szkole technicznej VEF. W 1949 roku został deportowany do obwodu amurskiego przy granicy z Chinami, sześć tysięcy kilometrów od Rygi, gdzie pracował jako nauczyciel w szkole rolniczej. Po śmierci Stalina pozwolono mu wrócić na Łotwę, gdzie nadal pracował jako nauczyciel… Zmarł 18 stycznia 1974 roku.
Nowi budowniczowie łotewskiej radiofonii zdecydowali, że stacja w Ulbroce nadawać będzie na dawnej częstotliwości Rygi, wykorzystywanej w ostatnich latach w Madonie – 583 kHz (514,6 m). Zanim jednak do tego doszło trzeba było stoczyć walkę z Wielką Brytanią, która wbrew międzynarodowym ustaleniom we wrześniu 1946 roku planowała na tej częstotliwości uruchomić trzeci program BBC. Zwolniona przez Rygę fala 238,5 metra (1258 kHz) trafiła do Madony…
Ulbroka wczoraj i dziś
Gdy w 1948 roku obok dotychczasowego masztu w Ulbroce stanął nowy, o wysokości 205 metrów, przejął on funkcję promiennika na częstotliwości 583 kHz. Dotychczasową konstrukcję wraz z nowym, słabszym nadajnikiem wykorzystano do emisji nowoutworzonego programu drugiego, w dużej mierze retransmitującego Moskwę. Przy nim w ramówkach pojawiła się wykorzystywana już w Madonie długość 238,5 metra.
W wyniku zmian wprowadzonych przez plan kopenhaski od roku 1950 pierwszy program radia łotewskiego nadawany był na częstotliwości 575 kHz, a program drugi na 1349 kHz. W 1962 ta ostatnia zmieniona została najpierw na 1268 kHz, potem na 1421 kHz, a następnie w 1968 roku na 1142 kHz. Daty podajemy za łotewską prasą radiową… Jeśli tamtejsi redaktorzy byli równie skrupulatni co ich koledzy z polskiej „Anteny”, to mogą one nieco odbiegać od rzeczywistości. Kolejne lata przyniosły rozszerzenie funkcjonalności obiektu poprzez uruchomienie emisji na falach krótkich – w tym sygnałów zagłuszających stacje typu Radio Wolna Europa i Głos Ameryki – a także aktywację kolejnej częstotliwości na falach średnich dla rosyjskiego Radia Majak. Było to najpierw 1142 kHz, a następnie 1586 kHz.
Rok 1978 przyniósł kolejną konferencję i zmiany w rastrze. Od listopada tego roku łotewska „Jedynka” nadawana była na częstotliwości 576 kHz, „Dwójka” na 1071 kHz, a Radio Majak na 945 kHz. Prawdziwą rewolucję przyniosły lata dziewięćdziesiąte. Najpierw – w roku 1991 – z fal średnich zniknął Program 2, potem – w roku 1992 – Radio Majak. W jego miejscu pojawiła się jedyna wówczas komercyjna rozgłośnia łotewska na falach średnich – Radio Divi (Radio 2). Należała ona do tego samego właściciela, co najstarsza prywatna stacja w Rydze – uruchomione 5 sierpnia 1991 roku, a więc jeszcze przed formalnym wyjściem Łotwy z ZSRR, Radio AA (dziś MIX FM). Komercyjna „Dwójka” działała do roku 1996 i przez pewien czas dzieliła czas antenowy z Radiem R&R. W ogóle historia łotewskiej radiofonii jest bogata w „Dwójki” – obok tej prywatnej i publicznego Programu 2 (II programma)… w 1998 roku pojawiło się jeszcze publiczne Radio 2, stworzone na bazie działającego od 1 kwietnia 1995 roku muzyczno-młodzieżowego Radia 99½. Poza Rygą dzieliło ono czas antenowy… z Programem 2. Co ciekawe, to właśnie Radio 2, a nie II programma jest współczesnym LR-2.
W roku 1997 na zwolnioną przez Radio Divi częstotliwość 945 kHz – w ramach oszczędności – przeniosła się publiczna „Jedynka”. Dokonane przy okazji ograniczenie mocy do 50 kW spowodowało znaczne pogorszenie odbioru na terenie Łotwy. Po protestach słuchaczy zdecydowano się na emisję z mocą 150 kW. Była ona prowadzona do 31 grudnia 2001 roku. W kolejnych latach z Ulbroki na falach średnich i krótkich nadawano jeszcze inne projekty, jak Radio Nord, Radio Caroline czy Radio Tatras International. Ostatecznie jednak zdecydowano o zakończeniu emisji. Część masztów, w tym zabytkowy Blaw-Knox, została wysadzona w roku 2010. Dziś z Ulbroki z 200-metrowego masztu prowadzone są emisje w paśmie UKF.
Ryskie wieże telewizyjne
Co do zasady ten ulbrocki maszt widać całkiem nieźle z punktów widokowych na terenie miasta. Problemy mogą mieć jedynie korzystający z najnowszej ryskiej atrakcji – koła Riga Rise przy ul. Raņķa Dambis 2. Z tej perspektywy maszt jest zasłonięty przez nowoczesny budynek Biblioteki Narodowej, za to widać stąd doskonale inną historyczną konstrukcję – ustawioną w 1955 roku pierwszą ryską wieżę telewizyjną. W internecie można natrafić na informacje, że stojąca w dzielnicy Āgenskalns u zbiegu ulic Nometņu i Talsu charakterystyczna, 110-metrowa konstrukcja była pierwotnie wykorzystywana na jednej z platform wiertniczych na Morzu Kaspijskim… Jednocześnie niektórzy podważają tę wersję publikując dokument z końca listopada 1954 roku, który skierowany był do dyrektora Zakładu Konstrukcji Metalowych w Czelabińsku. Wiceprzewodniczący Rady Ministrów Łotewskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej domagał się w nim przyspieszenia transportu wieży do centrum telewizyjnego… Cóż, skoro – jak pokazano w filmie „Poszukiwany, poszukiwana” – w tamtych ustroju można było podjąć decyzję o przesunięciu jeziora… to dlaczego nie transportować wieży z zakładu oddalonego o dwa i pół tysiąca kilometrów? Kto bogatemu zabroni?
Po uruchomieniu nowej wieży na wyspie Zaķusala ta stara trafiła w prywatne ręce. Przez kolejne lata należała m.in. do Radia SWH, serwisu samochodowego i nadawcy Radia MIX FM, a jej stan systematycznie ulegał pogorszeniu. Już dziewięć lat temu prasa pisała o tym, że inspektor nadzoru budowlanego stwierdził uszkodzenie powłoki antykorozyjnej, że na stojącej wśród opuszczonych garaży konstrukcji jest więcej rdzy niż metalu, że ogrodzenie terenu z drutu kolczastego uległo zniszczeniu i że bez trudu można wejść na teren i dotknąć wieży czy skrzynki elektrycznej… Mimo to właściciel zapewniał, że konstrukcja nie jest zagrożeniem dla okolicznych mieszkańców.
Projektowanie wieży, która miała zastąpić tę w Āgenskalns, rozpoczęto w roku 1972. Budowa na leżącej na terenie miasta wyspie Zaķusala ruszyła siedem lat później i trwała dekadę. Ale już cztery lata przed jej zakończeniem – w roku 1985 – nadano pierwszy próbny sygnał. Rok później rozpoczęto regularną eksploatację. I tu kolejny polski wątek – pierwotnie emisje radiowe prowadzone były z nadajników i anten ZARAT-u. Charakterystyczna trójnożna konstrukcja, która na dobre wpisała się w panoramę miasta, mierzy 368 metrów i jest najwyższą tego typu konstrukcją w Unii Europejskiej oraz jedną z najwyższych na świecie. Jest też najmłodszym łotewskim zabytkiem.
Ale i ta konstrukcja z każdym rokiem ulegała swoistej degradacji. Najpierw – w roku 2000 – zamknięto restaurację na wysokości 93 metrów, a dziewiętnaście lat później – w związku z planowaną przebudową – punkt widokowy na wysokości 97 metrów. Jeszcze zanim to się stało wieża sprawiała wrażenie ubogiej krewnej tych w Tallinie czy Wilnie. O ile sam widok robił wrażenie, to podziwianie go przez brudne szyby obniżało liczbę gwiazdek… Do tego na miejscu nie było praktycznie nic oprócz widoku – żadnych atrakcji, nawet sklepiku. Zaplanowane na cztery lata prace na dobre jeszcze się nie rozpoczęły, bowiem z uwagi na inflację założony koszt remontu został przekroczony. W maju 2025 roku zakończono nabór wniosków na nowego wykonawcę skromniejszej przebudowy. Zgłosiło się siedem firm. Aktualny harmonogram przewiduje, że wyłonienie zwycięzcy nastąpi do września, do grudnia ma zostać podpisana stosowna umowa, a zaplanowane na trzy lata prace rozpoczną się na początku 2026 roku. Wieża nadal spełnia swoją podstawową funkcję i nieprzerwanie emituje większość programów radiowych – jak i te telewizyjne – dla Rygi i okolic. A widok z góry można sobie zastąpić widokiem… z dołu – płynąc wokół wieży statkiem wycieczkowym lub mniejszą łodzią w nieco większej odległości. Te drugie odpływają z przystani przy… ulicy Radio.
Radio w Socjalistyczne Republice Łotewskiej
Tymczasem powróćmy do roku 1944 roku, gdy w Rydze trwały poszukiwania budynku na nową siedzibę rozgłośni. Pierwszym pomysłem był mieszczący niegdyś teatr, a podczas okupacji niemieckiej klub oficerski opuszczony Dom Gminy Żydowskiej. Wybudowany według projektu Edmunda von Trompowsky’ego i Paula Mandelstamma w latach 1913-1914 gmach stojący przy ulicy Skolas 6 przetrwał działania wojenne. Warunki tam panujące nie były jednak dla radia odpowiednie… Mająca dziesięć metrów wysokości, wykorzystywana jako jedyne studio sala teatralna, był zbyt wielka. Problemem był nie tylko rozprzestrzeniający się w niej dźwięk, ale też tak prozaiczne sprawy, jak ogrzewanie… Stąd poszukiwania nowego domu dla radia były kontynuowane.
W maju 1946 roku wybór padł na inny projekt Paula Mandelstamma, wzniesiony w latach 1913-1926 budynek przy Placu 17 czerwca 8 (dziś Plac Katedralny, Doma Laukums). W literaturze jest on określany mianem gmachu Banku Handlowego, choć od lat trzydziestych mieścił się w nim Łotewski Bank Kredytowy. Przeprowadzka powiązana z przebudową trwała ponad dwa lata. W pierwszej kolejności przeniosły się redakcje i dział techniki, na 31. rocznicę wybuchu rewolucji październikowej ukończono studio koncertowe w dawnej sali kasowej, a rok później – w roku 1949, choć koniec prac planowano na rok 1950 – cała przeprowadzka dobiegła końca. Prace remontowe przeciągały się, bo wymagały m.in. demontażu umieszczonego w piwnicy sejfu z podwójnymi ścianami z żelbetonu. W nowej siedzibie oprócz studia koncertowego znalazły się studia literacko-dramatyczne, spikerskie, odczytowe itd. W podziemiach, w dawnych sejfach stworzone zostało archiwum. Łotewskie Radio pod tym adresem znajduje się do dziś.
Kolejny gorący okres w historii łotewskiej radiofonii to rok 1991. Najpierw styczeń, gdy w litewskim Wilnie wojska radzieckie zajęły wieżę telewizyjną… Wówczas to na placu przed siedzibą łotewskiego radia w obronie tej instytucji zgromadziły się tysiące ludzi, stanęły barykady i palono ogniska. Nieco ponad pół roku później – w sierpniu 1991 roku – podczas puczu Janajewa w Moskwie oddziały OMON-u zajęły obiekt w Ulbroce, a milicjanci i żołnierze wkroczyli do budynku radia. Przerwa w nadawaniu programu ze studiów przy placu Katedralnym trwała trzy dni – do 21 sierpnia 1991 roku. Nie oznacza to jednak, że mieszkańcy Rygi pozbawieni byli informacji… 20 sierpnia uruchomione zostało podziemne studio w dzielnicy Salaspils przy ulicy Gaismas, w centrum łączności operatora energetycznego Latvenergo. Informacje o puczu przekazywane też były na antenie wspomnianego już prywatnego Radia AA… które w ten sposób rozpoczęło trzeci tydzień nadawania. Emisja prowadzona była na częstotliwości 102,7 MHz, więc aby ją odbierać trzeba było mieć odbiornik z zakresem CCIR lub konwerter. W tym miejscu nasza podróż z geograficznej stacje się podróżą po ryskiej skali UKF…
Prywatna radiofonia w Rydze i okolicach
Pojawienie się Radia AA było odpowiedzią na dopuszczenie przez Gorbaczowa prywatnej inicjatywy i działalności komercyjnej. Siłą rzeczy pojawiła się w eterze jeszcze zanim powstała łotewska Rada Radia i Telewizji. Scenariusz był zbliżony do początków naszego RMF-u – retransmisja zagranicznego programu z pożądaną, niedostępną wówczas na szeroką skalę zachodnią muzyką, uzupełniana z czasem lokalnymi informacjami i audycjami autorskimi. Wybór padł na nadawane przez satelitę z Oslo… rosyjskie Radio ROKS, które od 18 lutego 1991 roku było już słyszalne w Leningradzie (dzisiejszym Petersburgu). W grudniu 1991 roku stacja ta pojawiła się w Moskwie, a w marcu 1992 roku w Kijowie. Jednym z kolejnych etapów rozwoju było przeniesienie studia do stolicy Rosji. Założycielami stacji byli dziennikarze skandynawskiej redakcji radzieckiego radia oraz pracownik ministerstwa łączności. Jako wzór przyjęli sobie m.in. Radio Luksemburg, a na antenie prezentowali muzykę takich zespołów, jak The Rolling Stones, Deep Purple, Queen, Led Zeppelin czy Pink Floyd. Choć wydawać by się mogło, że stąd właśnie wzięła się nazwa radia, to w rzeczywistości był to skrót utworzony z pierwszych liter Rosyjskiego Stowarzyszenia Handlu i Budownictwa (Российское Объединение Коммерции Строительство). Wśród audycji autorskich znalazły się takie, jak „Svintus”, czyli audycja dla ekstremistów rockowych z muzyką pomijaną w innych stacjach.
Retransmisja rosyjskiego radia była różnie odbierana przez Łotyszy. Jedni zwracali uwagę na profesjonalizm, ciekawe treści, entuzjazm i zaangażowanie prowadzących z Moskwy, narzekając jednocześnie łotewskie wstawki. W jednym z felietonów można było przeczytać: Dlaczego wybijając się z ogólnego nastroju programu czyta się wiadomości po łotewsku? Dlaczego słuchacze mają się bać kilku wieczorów w tygodniu z tak zwanymi autorskimi programami? Inni chwalili wieczorne audycje muzyczne, a pomstowali na rosyjską propagandę i promowanie innego stylu życia w ciągu dnia. Dlaczego słuchacze radia na Łotwie muszą dziesiątki razy dziennie słyszeć która jest godzina w Moskwie, Kijowie, Mińsku itd. czy słuchać reklam [rosyjskiego – przyp. KS] piwa i lodów?
W 1993 roku doszło do konfliktu pomiędzy nadawcą a powołaną rok wcześniej Radą Radia i Telewizji. Instytucja ta miała nieco inny skład i inne kompetencje niż jej polski odpowiednik. Liczyła kilkadziesiąt osób, wśród których znajdowali się przedstawiciele Związku Artystów Plastyków, Związku Kompozytorów, Związku Operatorów Filmowych, państwowych i prywatnych mediów oraz ministerstwa kultury. Zadaniem Rady było m.in. przydzielanie częstotliwości i czasu nadawania… ale nie miała uprawnień by przyznane już zezwolenie cofnąć. W marcu 1993 roku organ zażądał od operatora emitującego sygnał wyłączenia Radia AA i Radia 2 z uwagi na fakt, że nadają one bez zgody Rady i nie wniosły opłaty za wykorzystywane częstotliwości. W odpowiedzi nadawca – w porozumieniu z konkurencją – wystosował oświadczenie, w którym – tak pokrótce – stwierdził, że Rada nie ma prawa go szykanować, ponieważ zaczął nadawać zanim ona powstała i w związku z tym jej zarządzenia go nie obowiązują. Żądanie pieniędzy nazwał wątpliwym z punktu widzenia prawa i oskarżył Radę o działanie na jego szkodę. Ostatecznie obie stacje pozostały w eterze. Trzy lata później doszło do konfliktu pomiędzy założycielami stacji. Dla Radia Divi zakończył się on zniknięciem z eteru, a dla Radia AA zmianą w MIX FM. Pod tym szyldem stacja nadaje do dziś.
Wspominaliśmy już, że Łotwa w swojej radiowej historii miała wiele „Dwójek”. Co ciekawe, miała też wiele „pierwszych stacji”. Oprócz Radia AA do tego miana rości sobie prawo działające od 30 kwietnia 1992 roku Radiodejas, późniejszy Super FM, a dzisiejszy EHR (European Hit Radio). Choć tutaj pojawiają się dodatkowe przymiotniki – niezależne, niekomercyjne… Nadająca na przyznanej przez ministerstwo łączności częstotliwości 68,93 MHz stacja została założona przez trzech łotewskich DJ-ów, którym zależało na propagowaniu zachodniej muzyki tanecznej. Pod tym hasłem kryły się rytmiczne utwory z gatunków pop, techno, rap itd. Radio grające przede wszystkim muzykę – współczesną muzykę – było dla Łotyszy nowością, stąd stacja zyskała miano kultowej. W kolejnych latach zabawa stała się pomysłem na biznes. W 1994 roku stacja przekształcona została w Super FM, które od rana do wieczora prezentowało najczęściej kupowaną muzykę w Europie, a od wieczora do rana muzykę taneczną. W tym samym czasie uruchomiona została częstotliwość w paśmie CCIR – 104,3 MHz. Choć biznes nie zawsze się spinał – rok po zmianie nazwy stacja na dwa tygodnie zniknęła z eteru. Przyczyną było zajęcie części nadajnika przez bank. Już w 1998 roku przy sygnale pojawił się RDS, w ramach którego przekazywane były informacje o prezentowanych utworach. Stacja chwali się też, że jako pierwsza wprowadziła w pełni zautomatyzowaną emisję. Obecna nazwa wprowadzona została w roku 2002. W 2022 roku powstał film dokumentujący historię rozgłośni.
Kolejną pierwszą stacją jest Radio SWH działające oficjalnie od 15 maja 1993 roku… Tym razem to „pierwsza prywatna stacja radiowa z własnym programem”. Początkowo zasięg nadajnika pracującego na częstotliwości 105,2 MHz wynosił około 10 kilometrów, z czasem emisję przeniesiono na wspomnianą już dawną wieżę telewizyjną w dzielnicy Āgenskalns, co zwiększyło promień odbioru do 90 kilometrów. Już w dniu startu całodobowej emisji testowej – 15 kwietnia – zapowiadano, że Radio SWH będzie się różnić od Radia AA obecnością lokalnych prezenterów, bieżącymi informacjami lokalnymi i… licencjonowaną muzyką. Pewne światło na to zaskakujące stwierdzenie rzuca lokalna prasa. W jednym z artykułów przedstawiciel konkurencji zapewniał, że stacja nie musi płacić tantiem na Łotwie, ponieważ retransmituje Radio ROKS, a to wnosi stosowne opłaty w Norwegii. W innym tekście zauważono, że Radio AA zapłaciło autorom tylko za jednorazową emisję nagranych dla nich dżingli… Wróćmy jednak do Radia SWH. Owa muzyka stanowić miała 80% czasu antenowego. Pozostałe 20% przeznaczono na wiadomości, reklamy i zapowiedzi. Wśród DJ-ów stacji można znaleźć Davida Foxa… Nie udało nam się ustalić czy to jedynie zbieżność nazwisk z dawnym pracownikiem polskiego Radia Plus…
Ostatnie z grupy, którą można by określić mianem pionierów, było Radio Skonto, które rozpoczęło nadawanie 15 grudnia 1993 roku na częstotliwości 107,2 MHz. Pierwotnie miała być to konkurencja dla LR-1. Po trzech latach – pod wpływem inwestorów z Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych – zmieniono koncepcję, tworząc stację prezentującą popularną muzykę. W reklamach tego radia również pojawia się słowo pierwsze, ale już nie w kontekście historycznym… to po prostu stacja o największej słuchalności wśród komercyjnej konkurencji… Ale nie pierwsze w ogóle – nad nim jest grające tylko łotewską muzykę publiczne LR-2. Radio Skonto słynie też z rozdawania słuchaczom samochodów i organizowania konkursu, w którym odbierając telefon trzeba powiedzieć „Moje ulubione radio to Radio Skonto”… Brzmi znajomo?
Ale historia łotewskiej radiofonii ma też inną stronę. Eterem nad Dźwiną intensywnie interesowali się też rosyjscy nadawcy, którzy na terenie byłej republiki radzieckiej uruchamiali siostrzane stacje o tych samych nazwach. Pojawiały się też stacje rosyjskojęzyczne ściśle współpracujące z takimi nadawcami, jak Echo Moskwy czy Sputnik. Jedną z nich było nadające przez 24 lata na częstotliwości 100,0 MHz Radio PIK, które straciło koncesję w lipcu 2021 roku. Powodem było nieopłacenie kar za naruszenia zapisów koncesji, a ściślej przepisów o nawoływaniu do konfliktu zbrojnego, obalenia władzy i naruszenia integralności terytorialnej, a także szerzenie obcej propagandy. Po zamknięciu radia jego właściciel w wywiadzie dla jednego z rosyjskich portali porównywał kary nałożone przez regulatora do wymuszeń gangów z lat dziewięćdziesiątych oraz przekonywał, że Łotwa powinna być wdzięczna Związkowi Radzieckiemu za budowę mieszkań czy elektrowni. Na wciąż istniejącym facebookowym profilu stacji po wybuchu pełnoskalowej wojny na Ukrainie udostępniane były wiadomości rosyjskich portali.
Nie licząc epizodów wspomnianych powyżej scenariusz rozwoju łotewskiej radiofonii był zbliżony do naszego… Wymienieni powyżej pionierzy – MIX FM, EHR, SWH i Skonto – stworzyli grupy radiowe, które dziś wraz z radiem publicznym opanowały większość łotewskiego eteru. Np. w Rydze należy do nich 25 z 30 wykorzystywanych w mieście częstotliwości. Z MIX FM (102,7 MHz) powiązane są Radio ROKS (88,6 MHz), Radio Melodija (93,9 MHz), Relax FM (94,9 MHz) i AvtoRadio (103,2 MHz), z EHR (104,3 MHz) Retro FM (94,5 MHz), EHR Plus (96,2 MHz), EHR SuperHits (96,8 MHz) i EHR Latviešu Hiti (101,0 MHz), z SWH (105,2 MHz) SWH Rock (89,2 MHz), SWH Gold (90,0 MHz), SWH LV (100,0 MHz), SWH Plus (105,7 MHz), a z Radiem Skonto (107,2 MHz) Lounge (99,5 MHz), Skonto+ (102,3 MHz) i Radio TEV (106,8 MHz). Programy publiczne dostępne są na 90,7 MHZ (LR-1), 91,5 MHz (LR-2), 93,1 MHz (pieci.lv), 95,8 MHz (LR-6 NABA), 103,7 MHz (LR-3 Klasika) i 107,7 MHz (LR-4 Doma Laukums). Niezależne rodzynki to Radio Marija Latvia na 97,3 MHz, BBC World Service na 100,5 MHz, chrześcijańskie Latvijas Kristigais Radio na 101,8 MHz oraz licząca dwie stacje grupa TV3 – należą do niej Star FM na 106,2 MHz i TOPradio na 98,3 MHz. To ostatnie zaczynało jako rozgłośnia piracka w roku 1992… Jego twórca po złapaniu w 2007 roku (jeszcze przed skazaniem na 150 godzin prac społecznych i konfiskatę sprzętu) zdecydował się legalnie kontynuować działalność. Stację sprzedał w roku 2021. Rozgłośnie oznaczone symbolem plus oraz LR-4, MIX FM, ROKS, Melodija, AvtoRadio i TOPradio nadają w języku rosyjskim.
Skoro pisaliśmy już o stacjach, które przedstawiają się jako pierwsze, to pora wspomnieć o tej, która naprawdę dzierżyła palmę pierwszeństwa na Łotwie… Jest to stacja spoza Rygi, stworzona przez młodzież w domu kultury. 15 maja 1991 roku w położonej 50 kilometrów na wschód od Rygi niewielkiej Siguldzie rozpoczęło nadawanie Radio Sigulda. Jego początki przypominają nasze Radio Opatów z elementami Radia Pcim, Radia Jelenia Góra czy legnickiego Studia A… To było radio, którego słuchano wszędzie – w domach, samochodach, sklepach. Nadawało też lokalne wiadomości, reklamy miejscowych biznesów, ludzie przekazywali sobie nawzajem pozdrowienia i życzenia. Radio tętniło życiem, to nie była tylko muzyka z reklamą w środku – wspominał jeden z młodzieńców, który wówczas się w nim udzielał. W czasie, gdy w studiu nikogo nie było retransmitowano stacje z satelity, m.in. działające od 1988 roku niemieckie kablowo-satelitarne Radio Star*Sat. Jak wskazuje „World Radio TV Handbook”, początkowo wykorzystywano częstotliwość 70,71 MHz, ale jeszcze w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych XX wieku zmieniła się ona na 70,5 MHz. W roku 1997 Radio Sigulda otrzymała częstotliwość CCIR, ale jeszcze co najmniej kilkanaście lat wykorzystywała emisję OIRT jako dosył do nadajnika pracującego na 89,8 MHz. W 2011 roku stacja wynajęła czas antenowy nieistniejącemu już motoryzacyjnemu Radiu Autoziņas z Rygi, ale współpraca nie trwała długo. Niestety i Radio Sigulda nie przetrwało do dzisiejszych czasów. W 2013 roku zostało wystawione na sprzedaż i kupione przez rodzeństwo DJ-ów radiowych, którzy stawiali w nim pierwsze kroki… Jeden z braci był współtwórcą przejętego przez rosyjskiego biznesmena Radia 101 z Rygi, które w tym czasie zniknęło z eteru. Nowa odsłona siguldzkiej stacji nazywała się Radio 7… i działała do początku 2025 roku. Obecnie częstotliwość ta znajduje się w rękach grupy EHR, a można na niej słuchać programu z łotewskimi hitami.
Podsumowując tę wyprawę po historii łotewskiej radiofonii odnotujmy jeszcze jedną ciekawostkę. Na Łotwie – inaczej niż w Polsce – na początku lat dziewięćdziesiątych chętniej uruchamiane były stacje telewizyjne niż radiowe… Nie były to jednak pełnowymiarowe telewizje, a okienka nadawane na dwóch przeznaczonych przez Państwo do tego celu kanałach. Stąd liczba tych, którym udzielono pozwolenia, szła w dziesiątki…
I cóż – podróż do Rygi z Okęcia trwa nieco ponad godzinę. Latem temperatury na miejscu pozwalają odetchnąć od ewentualnych upałów. Gdyby jednak i tak było zbyt ciepło, można schłodzić się naturalnym zimnym kwasem chlebowym. Na półkach sklepowych sporo jest towarów z Polski – zwłaszcza dotyczy to nabiału. „Łaciate” dorobiło się nawet już swojej nadbałtyckiej nazwy – „Margė”. Na Łotwie – podobnie jak i na Litwie – już od jakiegoś czasu działa system kaucyjny na plastikowe butelki. Warto nie zostawiać ich w zwykłym kosztu, a poszukać taromatu…
Podziękowania dla Dace Kaprāne z Muzeum Historii VEF za pomoc w przygotowaniu artykułu. Zainteresowanym rozwojem komercyjnej radiofonii polecam serwis www.freefm.lv oraz bibliotekę cyfrową www.periodika.lv. Zaś szukających większej liczby szczegółów o wcześniejszych czasach zapraszam na strony radiopagajiba.lv i www.hamradio.lv.


Comments
There are no comments