Czwartek 25 września br. jest ostatnim dniem, w którym na częstotliwościach Radia PIN pojawią się znane słuchaczom od kilkunastu miesięcy głosy i audycje. Na profilu facebookowym stacji na swoje pożegnalne programy zapraszają Tomasz Kin, gospodarz nadawanego od 15:00 do 17:00 „Rezerwatu” i Maciej Ulewicz prowadzący „Ulewiczas” o 19:30. Już wkrótce w miejscu Radia PIN ma się pojawić Muzo.fm – nowy projekt grupy Polsat przygotowywany łącznie z kanałem telewizyjnym Muzo.tv. Odpowiedzialnym za niego jest Marcin Bisiorek, kierujący swego czasu Eską Rock.
Radio PIN – jako lokalna warszawska stacja – pojawiła się w eterze 1 sierpnia 2002 roku. Miesiąc później wystartowała z pełnym programem. Od początku był on nastawiony na bardziej wyrafinowanego słuchacza – na 102 MHz znalazło się dużo informacji ekonomicznych oraz niebanalna muzyka z kręgu chill out, smooth jazz i classic soul. W 2008 roku stacja rozpoczęła ekspansję ponadregionalną – najpierw pojawiła się w Łodzi (sierpień 2008), potem w Poznaniu (listopad 2009), we Wrocławiu (marzec 2010), Kielcach (sierpień 2010), Olsztynie (grudzień 2010), Bydgoszczy (październik 2012), Krakowie (wrzesień 2013) i Gdańsku (wrzesień 2013). Jako, że zwiększenie zasięgu nie przyniosło oczekiwanego wzrostu słuchalności zdecydowano się na program naprawczy i zmiany w ramówce określanej przez słuchaczy określeniem mianem „stary, dobry PIN”. Najpierw przyszły zmiany programowe, później również muzyczne. W tym roku zniknęły audycje autorskie, a baza muzyczna poszerzona została o muzykę rozrywkową.
Comments
A coś wiadomo na temat zakończenia nadawania radia PiN i o formacie tego Muzo.fm ? ;) z góry serdeczne dzięki i pozdrówki ;)
http://www.press.pl/...ie-pazdziernika
Dzisiaj Radio PiN kończy nadawanie audycji z dotychczasowej ramówki. Prezes stacji Dariusz Grzywaczewski zapowiada, że w Muzo.fm zmieni się w pierwszej połowie października br. (http://www.press.pl)Według deklaracji prezesa Grzywaczewskiego w Muzo.fm pracować ma część zespołu obecnego Radia PiN, a także osoby z Muzo.tv. Rozgłośnia ma grać przede wszystkim muzykę rockową, a także pop. Pokieruje nią Marcin Bisiorek, jednocześnie szef startującej jutro telewizji Muzo.tv, a wcześniej dyrektor programowy Eski Rock. (http://www.press.pl)
http://www.press.pl/newsy/radio/pokaz/46591,Koniec-Radia-PiN_-start-Muzo_fm-w-pierwszej-polowie-pazdziernika
A mnie w tym wszystkim najbardziej zaskakuje podejscie KRRiTv że nie dba o różnorodność rynku, godzac sie szybko na takie zmiany.
ZET CHILLI MOŻNA ZARŻNĄĆ,ALE NIE TAKĄ STACJĘ.To jedyna taka rozglosnia w Polsce.Powinno się ratować takie stacje,a nie niszczyć.Wkrótce wszystkie stacje zaczną grać rock.
Panie i panowie. Ja się nie dziwie, że właściciel poszedł w tą stronę. Słuchalność mają na poziomie 0,1% więc z czym do ludzi i jak wg Was ta stacja ma się utrzymać na rynku?
Może PIN wróci w DAB+ ? ;) Przynajmniej po Pinie zostaną świetne składanki pinacoladowe...
Ulewicz na koniec bardzo się stresował i przeżywał.. Pożyczył nowej stacji powodzenia. Pożegnał się przed godz 23:00 potem szła już tylko muzyka.
O jakim Wy rocku mówicie... W Polsce nie ma stacji naprawdę grającej rocka. Tylko nie mówcie, że jest nią Eska Rock, bo spadnę z krzesła.
Wielki żal. Sluchałem PiNu od początku, to radio naprawdę miało potencjał. Audycje autorskie były przecudowne: Ulewiczas, dobry program gospodarczy, piękni 30-letni, Klubowe Granie. Czas między audycjami wypełniała muzyka - bardzo dobra ale playlista była zdecydowanie zbyt krótka. Szkoda, że nie zdecydowano się na zagospodarowanie pola, jakim była ambitna muzyka klubowa (transmisje z iguana lounge to jednak za mało) i jednak więcej muzyki okołoelektronicznej. Fusion, smoothjazz - to wszystko można było świetnie połączyć! W miarę upływu dnia gatunki mogły się zmieniac. Do tego doszedł wyjątkowo słaby marketing. Moc nadajników - poza warszawskim - tragikomiczna. Może gdyby radio zostało kupione przez inną korporację, miałoby szansę przetrwać i rozwijać się w słusznym kierunku. Po zakupie Radia PiN przez Polsat, kwestią czasu było osiągnięcie obecnego stanu rzeczy. SZKODA. Teraz pozostaje trzymać kciuki za chillizet, chociaż to już niestety nie to samo.
RIP Radio PiN ["]
Słuchałem Radia PiN krótko, bo 4 lata. Ale na pewno w moim sercu zostaną wspomnienia po Ulewiczasie i czwartkowym Sobesto. Do tego świetne programy ekonomiczne. Zawsze mogłem tu znaleźć "bezstronną" analizę sytuacji gospodarczo-politycznych. Będzie mi brakować tej stacji. Wiem, że podobne rzeczy mogę znaleźć w innym radiu. Radio RAM we Wrocławiu rzeczywiście gra jak PiN (smooth jazz, funky, soul), ale niestety prowadzący (zwłaszcza prowadzące) nie mają nic ciekawego do powiedzenia, po za złośliwymi drwinami. W Trójce przeważa dziwna alternatywa eksperymentalna i off-ensywa, której nie akceptuję. Na szczęście czasem w Trójce jest coś czasem do posłuchania dla mnie, np. niedzielna sjesta Marcina Kydryńskiego. W TOK Fm jest nachalne politykowanie (atak na PiS, błogosławienie PO), choć tam jeszcze broni się "EKG". Będę musiał skakać po częstotliwościach, aby znaleźć coś ciekawego.
Teraz będę słuchać składanek PiNacoladowych i Pozytywnych Wibracji, raz na godzinę przerywając je serwisem informacyjnym, którejś ze stacji.
I tak za rok będzie z tego POLOFM - bo w tym poj*** kraju tylko na disco z pola się słuchalnośc zdobywa - Solorz zazdrosił polo.tv zrobił Polsat discopolo teraz czas na radio - czemu VOX FM ma mieć wyłącznośc na disco z pola skoro Solorz tez może mieć ??
Piotrek pierdoły piszesz! Ile masz tych stacji o formacie disco polo? z tego co wiem to tylko vox fm jest w formacie disco a ile jest popu rozsianego w eterze typu wszędobylskiego rmf i zet. (dziwią mnie te niby wysokie wyniki słuchalności)
całą tę KRRiT powinno się zlikwidować. Na koncesje radio i tv wprowadzić przetargi takie jak na komórki i po sprawie. Każdy będzie działał wg wolnego rynki - jest zbyt na 7 stacji doscopolo to jest ich siedem. Na jedną religijną to gra jedna, jezeli na wszystkie to we wszystkich się modlą, wg potrzeb.
Program sterowany ręcznie zostawić w mediach rządowych (publicznych) , na które społeczeństwo płaci haracz.
Wyprowadzenie stacji ze stolicy na prowincję oczywiście nie mogło oczekiwanego przez nadawcę rezultatu. W Polsce, radio o takim profilu audycji i muzyki mogło odnieść sukces TYLKO w Warszawie. Koniec, kropka.
Tragedią PiN'u stała się paradoksalnie zapaść wynikająca z rozszerzania zasięgu. Unikam słowa "tragedia" i kiedy słyszę je w radiu albo tv, od razu wyłączam. Hołduję greckiej etymologii słowa, która została w mainsteamie zapomniana, a która szczególnie w przypadku Radia PiN jest bardzo adekwatna: Rozgłośnia musiała przed inwestorami udowodnić że jest produktem z perspektywą rozwoju (uruchamiając nowe nadajniki), które - z drugiej strony, były jej zupełnie zbędne (specyficzny, wielkomiejski program dla zamożnego słuchacza) i w efekcie doprowadziły do tego, co właśnie obserwujemy. Czyż nie jest to tragedia rodem z greckiego dramatu?
Pierw Radio PiN pojawiło się w bądź co bądź dużej, ale niesamowicie biednej Łodzi, następnie w Kielcach, Olsztynie i Opolu. Mnie te miasta nie kojarzą się z ośrodkami finansjery. Jeżeli o jakimkolwiek poszerzaniu zasięgu mogła być mowa, to jedyna "metropolia" która tuż po Warszawie mogłaby pretendować do posiadania prestiżowego PiNu w eterze - Kraków, zyskała tę stację bardzo późno - dopiero w październiku 2013. Na antenie przeważał już pop, a po Pinacoladzie zostało samo wspomnienie i zajeżdżone płyty CD.
Świetne wyniki słuchalności PiNu w Warszawie były w ogólnym ujęciu zaniżane przez prowincję. Późniejszy nadawca, powiązany kapitałowo z Cyfrowym Polsatem wykazał się arogancją mnożąc PiN po Polsce i jednocześnie dziwiąc się że nie robi wyników.
W Gdańsku na 93.9 nie da się słuchać ich nawet jak się chce bo dzwięk to jakaś masakra.Krritv powinna karać za takie cos...
Test
czyli walczymy o słuchacza obniżając drastycznie jakość stacji...
moim zdaniem ewidentnie chodzi o koszty
@EMEL: Po drodze były jeszcze Poznań i Wrocław, zasługujące na PIN w mojej opinii nie wiele mniej od Krakowa.
Przechodząc do szczególików: nie wiem czy to wada, czy tak miało być, ale jadąc jakoś w weekend w okolicach, w PS pinu widziałem jedynie godzinę HH:MM, a RT poprawne.
Radio Muzo.fm ma ruszyć 20.10.2014r. z prezenterami i programami.
Od paru lat, od kiedy przyjechalam do Polski, polecono mi Radio PIN jako najlepsza popularna stacje radiowa i jej nieprzerwanie, codziennie sluchalam. Byla to jedyna stacja ktora miala inteligentne, ciekawe audycje, widomosci ekonomiczne ktorych pilnowalam, zwl doniesien z gieldy, swietne programy rozrywkowe, jazzowe, podroznicze, kulturalne, Michaela Moritza z jego smiesznymi wypowiedziami, recenzje filmowe, no i wspaniala muzyke chillout, itp, itd.... Szokiem bylo jednego dnia znowu otworzyc radio i na 102FM otrzymac jakas okropna papke muzyczna, i zadnych wiadomosci! Po paru dniach tego przestawilam sie na Classic FM i Radio Zet bo nie moglam znalezdz niczego innego podobnego do PIN, i wlasciwie przestalam sluchac radia bo niczego ciekawego juz tam dla mnie nie ma. Czy Polski nie stac na utrzymanie jednej inteligetnej stacji radiowej? Po co komu jeszcze jadna stacja nadajaca przecietna muzyke z przecietnymi komentarzami i wiadomosciami takimi jakie mozna uslyszec wszedzie indziej? A co z choc odrobina ekonomii i kultury? Zanizanie standartow w Polsce do najnizszego odnosnika wydaje sie byc jakas choroba ktora w zadnym innym panstwie zachodnim nie istnieje. Tam tez poziom ogolny nie jest najlepszy, ale miejsce zawsze sie zostawia rowniez na niszowe przedsiewziecia i uwzglednia mniejszosciowa publicznosc. Wstyd mi czesto za to co sie tu dzieje, komercjalizacja na najnizszym poziomie i za wszelka cene. Moze jesli ktos znajdzie jakas inna stacje podobna do Radia PIN, wskazecie. Na razie Polsat stracili nastepnego sluchacza i zrazilo mnie to rowniez do ich programow TV, a wiec do czego to wszystko sluzy? Zawsze tez kupowalam kazde wydanie PINacolady, teraz na pewno nie bede szukac innego odpowiednika bo taki nie istnieje.
Jak przestał się pojawiać Daniel Passent i to towarzystwo, które go zapraszało jakoś się zmieniło to odczułem widoczną poprawę, a tu taki szok. Lepszy produkt i likwidacja - ciężko to zrozumieć.
R.I.P. PiN :-(
Radio PiN Znane, Lubiane i Kochane przez wszystkich inteligentnych radiosłuchaczy,
odeszło do wiecznej warty w eterze naszego układu słonecznego.
może gdzieś poza drogą mleczną sygnał jeszcze słychać ale i tak kiedyś zgaśnie jak samotny pulsar...
Mój ulubiony Michael Moritz i jego Goon squad był nie do pobicia:-)
Ps. wciąż można kupić jego składankę:
''Citi Pin Funk Essentials By Michael Moritz''
na Empik.com z darmową dostawą do salonu
Nie potrafię zrozumieć czemu... zamiast Takiej Marki Muzycznej jakim było Radio PiN
puszczana jest w eter taka chała jakim jest ten substytut, placebo,z przeznaczeniem dla 'Impos animi', miernoty umysłowej etc. to tzw. muzo.fm
Posting comments after three months has been disabled.