RadioPolska.pl - Jeszcze więcej radia!

Jeszcze więcej radia!
Ilustracja tytułowa dla dnia: 21.07.1925. Minister Spraw Zagranicznych Aleksander Skrzyński w towarzystwie prezydenta USA Johna Calvina Coolidge'a. Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

We wtorek, 21 lipca 1925 roku, po raz pierwszy przed radiowym mikrofonem wystąpił minister spraw zagranicznych, późniejszy premier inaugurujący działalność Polskiego Radia, Aleksander Skrzyński. Nie doszło do tego w studiu przy Narbutta, a podczas pierwszej tego rodzaju wizyty za Oceanem. Jak początkowo informowała Polska Agencja Telegraficzna, jego mowy słuchało 25 milionów słuchaczy. Nieco mniejszą liczbę przytaczały gazety codzienne – „Robotnik” i „Echo Warszawskie”:

Tytułem wyjątku dano ministrowi do rozporządzenia stację służącą normalnie prezydentowi Stanów Zjednoczonych do wygłaszania mów przedwyborczych, złączoną z 12-oma innemi stacjami, dosiegającemi 20-tu miljonów słuchaczów.

W „Echu Warszawskim” i żydowskim „Naszym Przeglądzie” znalazła się też treść wystąpienia:

Minister zaczął od wyrażenia zadowolenia z przyjęcia doznanego od prezydenta Stanów Zjednoczonych w jego rezydencji w Swampscott i wyłożenia przyczyn, dla których Stanom Zjednoczonym należy się wdzięczność.

„Skonsolidowawszy swój dług materjalny Polska chce pamiętać o długu moralnym, zaciągniętym wobec Ameryki. Najdalej na wschód wysunięta, szanująca wolność osobistą placówka demokratyczna od czasu Waszyngtona, Kościuszki i Pułaskiego, serdecznymi węzłami związana z Ameryką jest w pełni pracy. Odbudowała zniszczone przez wojnę koleje, dodając do starych nowe linje, zajęła się energicznie rozpowszechnianiem oświaty, niszczonej albo przeciwko duchowi narodowemu kierowanej przez rządy zaborcze, zrekonstruowała przemysł, rolnictwo, ufundowała zdrowy system finansowy.

Dokonano znacznych rzeczy w dziedzinie materjalnej, cieszymy się jednak, iż możemy wykazać się wielkim postępem w dziedzinie duchowej. Zrównoważyliśmy nietylko budżet, ale i dusze nasze, usiłując wprowadzić w życie ideał sprawiedliwości i humanitaryzmu. Szczęśliwy jestem mogąc informować was o postępach dokonanych w dziedzinie opieki społecznej i załatwiania spraw związanych z istnieniem mniejszości. Stanowiący znaczną część mniejszości Żydzi zaczynają rozumieć, że w ich własnym interesie leży popieranie Państwa Polskiego i opowiedzenie się za rządem w wielkich sprawach narodowych, co pozwoli Polakom odpowiednio zmodyfikować swój stosunek do Żydów. Ugoda rządu z sejmowym klubem żydowskim jest dowodem tej ewolucji.

Odbudowa Polski była dowodem zwycięstwa sprawiedliwości Boskiej na świecie niesprawiedliwym i okropnym. Bowiem był stan, w którym Polacy siłą mogli być zaciągnięci pod sztandary obce i zmuszeni do walki z armją amerykańską, w której szeregach również Polacy walczyli. Taka była konsekwencja podziału Polski, zbrodni historycznej, która się już nigdy nie będzie mogła powtórzyć”.

Zwracając się do tysięcy Polaków w Stanach Zjednoczonych słuchających jego mowy przy swoich aparatach radjotelefonicznych, minister powiedział: „są wśród moich słuchaczy napewno ziomkowie moi; chciałbym im powiedzieć „Szczęść Boże”. Dumny byłem słysząc, jak chwalono tutaj waszą zdolność i pracowitość, będąc dobrymi Amerykanami, jesteście jednocześnie synami Polski. Jeśli macie kilku synów, poślijcie jednego z nich do kraju, aby ulokował w Polsce największy skarb, który można tutaj nabyć – sprawność i zdolność w pracy”.

„Ilustrowany Kuryer Codzienny” odnotował zaś takie słowa:

„My Polacy, nietylko głosimy naukę o umiłowaniu ludzkości i wolności, ale ją także czynnie wykonujemy”.

Nie było to jedyne radiowe wystąpienie ministra Skrzyńskiego podczas pobytu za Oceanem. Do tego tematu jeszcze będziemy wracać.

Ilustracja tytułowa: Minister Spraw Zagranicznych Aleksander Skrzyński w towarzystwie prezydenta USA Johna Calvina Coolidge'a

Źródło ilustracji tytułowej: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Comments

There are no comments

Post a comment