RadioPolska.pl - Jeszcze więcej radia!

Jeszcze więcej radia!
Ilustracja tytułowa dla dnia: 21.08.1925. To dzięki książce „Przeminęło z radiem” Ryszarda Miazka znamy listy Zygmunta Chamca do żony oraz treść aktu koncesyjnego. Źródło: Ryszard Miazek „Przeminęło z radiem”, Rzeszów 2005

W piątek, 21 sierpnia 1925 roku, Zygmunt Chamiec telegrafował do żony w Rabce:

Czas mój schodzi bardzo pracowicie: dziś znów udało mi się doskonale z miastem, które za bezcen ustępuje nam gruntu potrzebnego na stacje, tak, że zamiast 60 000 zł przewidzianych w budżecie kosztować on nas będzie najwyżej 10 000 zł. Pozatem jest już masa drobiazgowej roboty przygotowawczej. Pertraktacje ostateczne z Bankiem Ziemiańskim odbędą się dopiero w przyszłym tygodniu, gdyż Sułowski (od banku) wyjeżdża dziś na 3 dni z Warszawy. Gwarancję potrzebną do koncesji już przeprowadziłem. Inne sprawy też się posuwają, z Pułaskim współpraca jest bardzo przyjemna i zdaje mi się, że może ona dać rzeczywiście dobre rezultaty, gdyż stosunki, jakimi on rozporządza, są rzeczywiście pierwszorzędne i wiele rzeczy znakomicie ułatwiają.

List ten znamy dzięki biografii napisanej przez Ryszarda Miazka. Zgodnie z wczorajszą zapowiedzią powróćmy jeszcze do analizy poszczególnych zapisów aktu koncesyjnego. W rozdziale 2 zapisano:

Koncesjonariusz przez podpisanie niniejszej koncesji zobowiązuje się:

  • 1. własnym staraniem i kosztem wybudować i utrzymać w dobrym stanie odpowiednią ilość stacji nadawczych radiofonicznych (patrz § 4.-5.);
  • 2. własnym staraniem i kosztem zorganizować stałe zasilanie repertuaru radiofonicznego odpowiednim materiałem informacyjnym, odczytowym i koncertowym i repertuar ten wydawać za pomocą posiadanych stacji nadawczych (patrz § 7.-8.);
  • 3. wpłacać na rzecz Skarbu Państwa tytułem opłaty koncesyjnej 20% od pobranych brutto opłat abonamentowych (patrz § 12.).
  • Wspomniane stacje nadawcze miały być wybudowane w Warszawie (względnie najbliższych okolicach) w terminie sześciu miesięcy od podpisania koncesji, w Krakowie (lub okolicach) w terminie dwunastu miesięcy od tego momentu oraz w kolejnych miastach, gdy liczba abonentów przekroczy 60, 80, 100 tysięcy itd. Stacje te miały mieć charakter przekaźnikowy i nadawać własny program.
  • Jeśli eksploatacja ich jako stacji przekaźnikowych natrafi na trudności ze względu na to, że Generalna Dyrekcja Poczt i Telegrafów nie będzie w stanie udzielić koncesjonariuszowi własnych przewodów, wówczas koncesjonariusz, jeśli poza budową specjalnych przewodów dla celów radiofonii nie będzie miał innych sposobów do urzeczywistnienia nadawania przekaźnikowego, obowiązany będzie do zapewnienia tym stacjom samodzielnego programu przynajmniej w ciągu 2 godzin dziennie.

    Generalna Dyrekcja Poczt i Telegrafów zobowiązuje się do udzielenia koncesjonariuszowi własnych przewodów telefonicznych, o ile by one nadawały się do powyższego celu bez zakłócenia sprawności działania telefonów; za wypożyczenie przewodów GDPiT pobierać będzie opłatę ryczałtową, nieprzekraczającą 20% nominalnej taryfy telefonicznej, zależnej od odległości połączonych punktów i czasu zajęcia przewodów.

    Przewidziano też kary za opóźnienia.

    W razie nieuruchomienia stacji nadawczych w terminach powyżej podanych, Ministrowi Przemysłu i Handlu przysługuje prawo nakładać na koncesjonariusza kary w kwocie do 100 zł za każdy dzień opóźnienia. Opóźnienie przekraczające 6 miesięcy powoduje cofnięcie koncesji.

    Dla zapewnienia realizacji harmonogramu dokument dopuszczał korzystanie przez koncesjonariusza z pomocy subkoncesjonariuszy. W dokumencie znalazł się również zapis dotyczący innych emisji:

    Stacje takie powstać mogą, gdyż niezależnie od udzielenia niniejszej koncesji, Minister Przemysłu i Handlu nie zrzeka się swych praw do wydawania zezwoleń na zakładanie i eksploatowanie radiostacji nadawczych, czy to przez instytucje państwowe, czy też przez osoby prywatne, bądź dla celów komunikacji radiotelegraficznej i radiotelefonicznej w ściśle określonych relacjach, bądź dla celów doświadczalnych i naukowych, bądź wreszcie dla celów administracyjnych.

    Akt koncesyjny uwzględniał również możliwość przekształcenia każdej ze stacji nadawczych w stacje radiotelegraficzne pracujące w zakresie 550-650 metrów. Zapisy dotyczące programu, spraw kadrowych oraz abonamentu przybliżymy w kolejnych dniach.

    Ilustracja tytułowa: To dzięki książce „Przeminęło z radiem” Ryszarda Miazka znamy listy Zygmunta Chamca do żony oraz treść aktu koncesyjnego

    Źródło ilustracji tytułowej: Ryszard Miazek „Przeminęło z radiem”, Rzeszów 2005

    Comments

    There are no comments

    Post a comment