RadioPolska.pl - Jeszcze więcej radia!

Jeszcze więcej radia!
Ilustracja tytułowa dla dnia: 16.09.1925. Reklama firmy Belden w piśmie „RadioNews”. Źródło: „RadioNews” 1/1926

Powracamy do opublikowanego w dodatku radiowym „Rzeczpospolitej” tekstu o sytuacji radiofonii w Polsce. Jego autor podpisał się jako M. Częścik. Wczoraj przerwaliśmy na zakończeniu działalności stacji PTR w czerwcu 1925 roku.

By jednakże nie dopuścić do całkowitego wykreślenia Warszawy z zagranicznych programów radjowych PTR po krótkiej przerwie wznawia koncerty, lecz tylko już jeden raz w tygodniu – w sobotę. „Rzeczpospolita”, która radjofonji szczególnie dużo miejsca poświęca, inicjuje w dniu 30 czerwca własne koncerty radjowe i nadaje w środy każdego drugiego tygodnia. Ruch się nieco ożywia i dyr. Poczt i Telegrafów rejestruje w lipcu już 55 aparatów radjoodbiorczych.

Dnia 20 sierpnia na radjoamatorów spada radosna wieść o rozstrzygnięciu wreszcie sprawy koncesyjnej i tem samem skierowaniu polskiej radjofonji na właściwe tory. Nowy koncesjonariusz „Polskie Radjo” wziął się raźno do pracy i już w najbliższym czasie obiecuje nam dać taką stację radjonadawczą, która odpowiadałaby całkowicie powadze i potrzebom Państwa Polskiego.

Rozwój radjofonji i radiotechniki pójdzie obecnie w tempie przyśpieszonem i spodziewać się należy, że zamiast obecnych 6 tysięcy posiadaczy radjoaparatów odbiorczych we wrześniu 1926 roku będziemy ich mieli 60 tysięcy.

Co ciekawe autor nie wspomniał w tekście o zbiórce zainicjowanej przez Centralny Komitet Polskich Zrzeszeń Radjotechnicznych.

Porzućmy na jakiś czas dodatek radiowy „Rzepy” i powróćmy do „Dziennika Poznańskiego”. W wydaniu ze środy, 16 września 1925 roku, ukazał się tekst o wpływie pogody na odbiór radiowy.

Każdy amator, a zwłaszcza obserwator dalekich zagranicznych stacji nadawczych radjofonu winien podczas odbioru pamiętać, że stan pogody wpływa w wielkim stopniu na długość fal wypromieniowywaną energję. Obszerne badania poczynione w początku bieżącego roku we Francji stwierdziły, że na przykład długość fali wielkiej stacji nadawczej w Lyonie podczas mrozu wynosiła 15400 m zamiast 15200 m., a stacji nadawczej Bordeaux 19500 m zamiast 19100 m, pomimo, że nie poczyniono najmniejszej zmiany w urządzeniu wewnętrznem, jak i przy antenie. Wpływ zimnego powietrza stąd pochodzi, że śron zmienił pojemność drutów, czem zwiększył pojemność anten. W związku z powyższem należy równocześnie na to zwrócić uwagę, że przy nadzwyczajnem stanie pogody wszelkie błędy izolacyjne specjalnie niekorzystne okazują skutki i że zły odbiór w takim wypadku spowodowany jest zbyt słabem promieniowaniem energji stacji nadawczej lub też błędami izolacyjnemi własnej anteny odbiorczej.

Wiemy dobrze, że bywają dnie, w których odbiór staje się z powodu ogromnej ilości tzw. przeszkód atmosferycznych wprost niemożliwym. Przeszkody te wytwarzają w słuchawce piski, trzaski, gwizdy w wszelkich tonach – wszystkie te mało uwzględnione dźwięki, ów koncert eteru nie pozwoli nam posłuchać transmisji choćby blisko położonej stacji nadawczej. Lato szczególnie obfituje w przeszkody. Niektóre rodzaje przeszkód łatwo dadzą się wytłomaczyć, naprzykład zbliżająca się burza, silne zaburzenia elektryczne. Lecz są przeszkody, które zdawałoby się są zupełnie niezależne od stanu powietrza; wędrują one jakby szeroką ławą i śledząc je dokładnie możemy przepowiedzieć kierunek dalszej jej wędrówki. Chłodna część roku przynosi nam najmniejszą ilość przeszkód, lecz okazują się i wtedy nie mniej korzystne zjawiska, jak wyżej pisałem.

Czasami bywa znów, że opadający śnieg niesie ze sobą ładunki elektryczne, które dostawszy się do anteny wywołują w odbiorniku nadzwyczajny hałas. Wpływ na odbiór ma, jak stwierdzono, i księżyc, zwłaszcza przy odbiorze dalekich stacji nadawczych: podczas pełni oraz kilka nocy przed i po pełni stwierdzono znacznie słabszy odbiór powodowany silnemi przeszkodami.

Ilustracja tytułowa: Reklama firmy Belden w piśmie „RadioNews”

Źródło ilustracji tytułowej: „RadioNews” 1/1926

Comments

There are no comments

Post a comment