RadioPolska.pl - Jeszcze więcej radia!

Jeszcze więcej radia!
Ilustracja tytułowa dla dnia: 03.11.1925. Akt ślubu Stanisława Odyńca i zdjęcie z informatora „Pierwszej Ogólnokrajowej Wystawy Radiowej”. Źródło: „Pierwsza Ogólnokrajowa Wystawa Radiowa – informator”, Księgi metrykalne parafii rzymskokatolickiej Św. Aleksandra w Warszawie (Skanoteka - Metryki)

Wczoraj – z racji Zaduszek – pisaliśmy o pierwszych trzydziestu latach życia Stanisława Odyńca, jednego z ojców polskiej radiofonii. Do tego co robił w roku odzyskania przez Polskę niepodległości, nie udało nam się dotrzeć. Wiadomo natomiast, że zaraz po jej odzyskaniu – w styczniu 1919 roku – był starszym referentem Sekcji Emerytur Departamentu Gospodarczego Ministerstwa Spraw Wojskowych. Kiedy rok później, tytułowany inżynierem, na własną prośbę żegnał się z tym resortem, pełnił funkcję szefa Sekcji Wojskowo-Likwidacyjnej. Odchodząc otrzymał podziękowanie i wyrazy uznania za gorliwą pracę. Od ośmiu miesięcy był już wówczas jednym z czterech wspólników Towarzystwa Handlowo-Przemysłowego Polmet, którego nazwa – jak twierdzi Maciej Józef Kwiatkowski – rozwijała się jako Polski Metal. Pozostawał nim przez kolejne ponad cztery lata. Od 1920 roku współtworzył też firmę Polska Organizacya Przemysłu i Handlu S.A.

Pożegnanie się z pracą w MSW mogło wiązać się z odnotowanym przez wspomnianego historyka radia wyjazdem do Francji. Tam też miała narodzić się fascynacja radiem. Próbne emisje zlokalizowana na wieży Eiffla stacja prowadziła już pod koniec roku 1921, stałą emisję rozpoczęła 6 lutego 1922 roku. Tymczasem kolejny ślad obecności Stanisława Odyńca w Warszawie to jego ślub, który odbył się 2 października 1922 roku w parafii św. Aleksandra przy placu Trzech Krzyży w Warszawie. I tu pojawiają się następne rozbieżności… Zarówno według Kwiatkowskiego, jak i Miazka, do ślubu miało dojść w kolejnym roku. Co więcej, nie zgadza się także imię wybranki, dwudziestotrzyletniej wdowy urodzonej w Rydze, Ludmiły Łucji Gleb-Koszalińskiej z domu Kaszyn. Maciej Józef Kwiatkowski pisał o Ludwice. Już osiem dni później w mieszkaniu przy Alejach Ujazdowskich 30… doszło do licytacji komorniczej ruchomości Odyńca na kwotę miliona dwustu tysięcy marek polskich. Piszący o tym „Kurjer Polski” kosztował wówczas sto marek.

Według przytoczonej przez Ryszarda Miazka relacji Alojzego Kaszyna, Stanisław Odyniec po powrocie do Polski miał rozpocząć karierę dyplomatyczną w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Do śladów takiej działalności nie udało nam jednak się dotrzeć. Na pewno niedługo po ślubie rozpoczął intensywną działalność biznesową. 1 stycznia 1923 roku rozpoczęła działalność spółka Praska Fabryka Szkła S. Odyniec, W. Znajdowski i S-ka, nieco ponad dwa tygodnie później zawiązano Towarzystwo „Herba”, którego celem było „prowadzenie handlu produktami roślinnymi, a zwłaszcza wikliną i wyrobami z niej oraz roślinami dla przemysłu farmaceutycznego i innemi”, a 21 kwietnia 1923 roku zaangażował się w kolejną spółkę – Towarzystwo Handlowo-Przemysłowe „Organizator”, którego celem było organizowanie, finansowanie i prowadzenie wszelkiego rodzaju przedsiębiorstw przemysłowych i handlowych. Zadania są niemal żywcem przepisane ze statutu spółki założonej w roku 1920. Działalność radiową rozpoczął dopiero w wakacje 1923 roku, wraz z powołaniem spółki Towarzystwo budowy i eksploatacji urządzeń radjotechnicznych w Polsce „Inter – Radio”. Pierwszy numer „Radio-Amatora” ukazał się 25 września 1924 roku. Co ciekawe, o ile artykuły starszego z braci podpisywane były Stanisław Odyniec, to młodszy często używał nazwiska Bagrynowski.

Ciąg dalszy jakże bogatego życiorysu braci niebawem… Tymczasem sięgnijmy jeszcze po „Rzeczpospolitą”, która 3 listopada 1925 roku postawiła pytanie czy będziemy mieli własne koncerty radiowe…

Nie było koncesji na eksploatację broadcastingu w Polsce – było źle, wydano koncesję – jest nie lepiej. Polska ciągle milczy. Pertraktacje o przedłużenie żywota prowizorycznej stacji radjowej PTR rozbiły się o nieustępliwość Francuzów, którzy domagali się od nowego koncesjonarjusza opłaty dzierżawnej w wysokości 15 000 złotych miesięcznie. Suma wprost nie do pomyślenia.

Związek Polskich Zrzeszeń radjotechnicznych, którego spirytus movens jest red. S. Odyniec nie ustawał jednakże w zabiegach i doprowadził sprawę do tego, że ostatnio Francuzi zgodzili się wspomnianą wyżej stację radjową sprzedać za 50 000 złotych, płatnych w ciągu 2-ch lat.

Jeżeli inicjatywę Związku Polskich Zrzeszeń Radjot. poprze nowy koncesjonarjusz „Polskie Radjo”, to spodziewać się można, że już w pierwszym tygodniu listopada polska pieśń i polska mowa zacznie rozbrzmiewać w Europie.

Z pierwszym tygodniem listopada się nie udało, tym niemniej jeszcze w listopadzie stacja PTR ponownie zabrzmi…

Ilustracja tytułowa: Akt ślubu Stanisława Odyńca i zdjęcie z informatora „Pierwszej Ogólnokrajowej Wystawy Radiowej”

Źródło ilustracji tytułowej: „Pierwsza Ogólnokrajowa Wystawa Radiowa – informator”, Księgi metrykalne parafii rzymskokatolickiej Św. Aleksandra w Warszawie (Skanoteka - Metryki)

Comments

There are no comments

Post a comment