Wydarzyło się 15.02.1926

W kolejnym dniu ostatniego tygodnia karnawału Warszawska Stacja Radjofoniczna ponownie stawiała na rozrywkę. Oprócz tańców najnowszych w wykonaniu zespołu Antoniego Adamusa nadano pieśni śpiewane przez Helenę Jankowską i Edwarda Hanusa, a Alojzy Kaszyn wygłosił przygotowany przez Władysława Burkatha odczyt „Jak to w karnawale «illo tempore» bywało”.
Koloraturowy sopran p. Heleny Jankowskiej, którą usłyszeliśmy przez radjofon dnia 15-ego bm. posiada naturalną barwę i dobrze świadczy o artystycznych zamierzeniach śpiewaczki. Radjofon przyjmował głos p. Jankowskiej wcale dobrze. Zdaje się jednak, iż przez sumienną pracę w kierunku nadania większej giętkości i lekkości sympatycznemu głosowi może p. Jankowska dużo jeszcze zdziałać dla wysubtelnienia swego ładnego materjału wokalnego. Pan Edward Hanus wykazał dostateczne zrównoważenie głosu i dobre operowanie aparatem oddechowym. Materjał nie wykazał natomiast należytej giętkości i zupełnej swobody wydostawania się nazewnątrz. Timbre należałoby wzbogacić przez odpowiedniejsze operowanie rezonatorem.
Jak widać Lul w „Radjofonie Polskim” pozwalał sobie na coraz więcej… Ale prawdziwy pokaz da recenzując następny koncert.
Tego typu uwag do wykonawców nie zawierało przygotowane przez Alojzego Kaszyna podsumowanie audycji nadanych przez stację PTR pomiędzy 26 listopada 1925 a 27 stycznia 1926 roku, które – jak wspominaliśmy wczoraj – ukazało się w „Radjofonie Polskim” z 14 lutego 1926 roku.
W ciągu dwu miesięcznego funkcjonowania stacji odbyło się 56 transmisji, z tych jedna została przerwana, druga zaś odwołana z powodu burzy magnetycznej uniemożliwiającej wszelki odbiór. Dwugodzinnych transmisji było 38, półtoragodzinnych 15, czterogodzinnych – jedna. Razem więc ma stacja za sobą do dnia 27 stycznia br. włącznie 103 godziny transmisji. Kosztorys audycji wykazał, iż godzina transmisji kosztowała przeciętnie 82 zł 63 gr. – licząc honorarja artystów oraz wydatki bezpośrednio z prowadzeniem koncertów związane, jak np. wynajęcie instrumentów itp. – pomijając koszta technicznego prowadzenia stacji.
Co się tyczy artystycznego oblicza audycji, przedstawia się ono jak następuje: muzyka popularna i rozrywkowa – 52,4%, muzyka kameralna – 24%, wieczory literackie, obchody, akademje – 10%, chóry – 7%, sztuki teatralne („widowiska słuchowe”) – 3,6%, wieczory kompozytorskie – 1,8%, specjalnie nie określone – 1%.
Przechodząc do produkcji solowych konstatujemy, iż w ciągu 55-ciu dni działania stacji przewinęła się przez studjo pokaźna liczba 76-ciu solistów, którzy się zaprodukowali 150 razy. Najwięcej przypada na śpiew: kobiecy 25 razy, męski 20 razy. Z instrumentów rej wodzą fortepjan: 22 razy, następnie skrzypce: 20 razy oraz wiolonczela: 15 razy. Deklamacja miała miejsce 12 razy, odczytów, pogawędek wygłoszono 15.
Tak się przedstawia działalność Radjostacji warszawskiej w świetle suchych liczb. Trudno mnie, jako osobie związanej bezpośrednio z działalnością artystyczno-kulturalną stacji wdawać się w ocenę artystycznej wartości i kulturalnych walorów transmisji – pozostawiam to osobom mogącym przeprowadzić odnośną analizę z całkowitym obiektywizmem – ograniczę się natomiast do wyłuszczenia motywów i celów, które przyświecały organizatorom obecnych audycji, jak również wskażę na przyczyny ustalające ramki, któremi musieliśmy się ograniczyć.
„Przyjemne i pożyteczne” – to jest naszem pierwszem hasłem, które mamy na względzie układając programy. „Zadowolić wszystkich” (rzecz zdaje się niemożliwa!) – drugie nasze dążenie. „Podnosić poziom audycji coraz wyżej” – trzeci cel nasz. „Wystrzegać się szablonu – pracować twórczo” – czwarta maksyma.
Skrępowani ogromnie nader skromnym budżetem oraz ramkami dwugodzinnemi nie żałowaliśmy sił i energji, żeby w granicach ustalonych dać do pewnego stopnia „mikrokosmos” wzorowej stacji nadawczej. Na tem miejscu należy podkreślić wielkie zrozumienie radjofonji, jako czynnika kulturalnego, przez prawie wszystkich artystów, do których zwracaliśmy się z prośbą o uświetnienie swemi produkcjami naszych programów. Należy się serdeczne podziękowanie wszystkim tym, którzy w zrozumieniu swego obowiązku obywatelskiego – za honorarjum minimalne – mające raczej charakter zwrotu kosztów – produkowali się przed mikrofonem nie szczędząc często pracy na przygotowania i próby.
Do tego podsumowania będziemy jeszcze wracać.
Program na poniedziałek, 15 lutego 1926 roku (Warszawa)
Część I – Wokalna
Paolo Tosti: SerenadaPosłuchaj: Utwór
„Radjofon Polski” (14.02.1926), „Polska Zbrojna” (14.02.1926), „Nasz Przegląd” (15.02.1926)
Luigi Denza: Occhi turchiniPosłuchaj: Utwór
„Radjofon Polski” (14.02.1926), „Polska Zbrojna” (14.02.1926), „Nasz Przegląd” (15.02.1926)
Luigi Arditi: ParlaPosłuchaj: Utwór
„Radjofon Polski” (14.02.1926), „Polska Zbrojna” (14.02.1926), „Nasz Przegląd” (15.02.1926)
Stanisław Moniuszko: KrakowiakPosłuchaj: Utwór
„Radjofon Polski” (14.02.1926), „Polska Zbrojna” (14.02.1926), „Nasz Przegląd” (15.02.1926)
Francesco Quaranta: Se fossi*Posłuchaj: Utwór
* – ówczesna prasa podawała Ce fossi
„Radjofon Polski” (14.02.1926), „Polska Zbrojna” (14.02.1926), „Nasz Przegląd” (15.02.1926)
Fryderyk Chopin: ŻyczeniePosłuchaj: Utwór
„Radjofon Polski” (14.02.1926), „Polska Zbrojna” (14.02.1926), „Nasz Przegląd” (15.02.1926)
Część II – Muzykalna
Tańce najnowsze
„Radjofon Polski” (14.02.1926), „Polska Zbrojna” (14.02.1926), „Nasz Przegląd” (15.02.1926)
Część III
Odczyt Władysława Burkatha: Jak to w karnawale „illo tempore” bywało
„Radjofon Polski” (14.02.1926), „Polska Zbrojna” (14.02.1926), „Nasz Przegląd” (15.02.1926)
Komunikaty
„Radjofon Polski” (14.02.1926), „Polska Zbrojna” (14.02.1926), „Nasz Przegląd” (15.02.1926)
Ilustracja tytułowa: Fragment pierwszej strony „Radjofonu Polskiego”
Źródło ilustracji tytułowej: „Radjofon Polski” 7/1926


Comments
There are no comments