RadioPolska.pl - Jeszcze więcej radia!

Jeszcze więcej radia!
Ilustracja tytułowa dla dnia: 14.02.1926. Fragment artykułu „Dlaczego dobrowolnie pozbawiamy się propagandy zagranicznej” z „Ilustrowanego Kuryera Codziennego”. Źródło: „Ilustrowany Kuryer Codzienny”, 14.02.1926

Na program stacji PTR na ostatnią niedzielę karnawału złożyły się występy wokalne Mileny Hirszberżanki i Hieronima Żuczkowskiego oraz najnowsze przeboje muzyki tanecznej w wykonaniu zespołu Antoniego Adamusa. Szczególnie recital Hieronima Żuczkowskiego przypadł do gustu piszącemu w „Radjofonie Polskim” Lulowi.

Po raz pierwszy występująca przed mikrofonem p. Hirszberżanka wykazała wcale mile brzmiący głos, niezbyt jednak odpowiadający wymaganiom radjofonu. Sumiennie opracowane utwory, z którymi młoda śpiewaczka zaprezentowała się audytorjum radjofonicznemu, zostały odśpiewane z wdziękiem, wywierając dodatnie wrażenie na słuchaczach.

Debiut p. Hieronima Żuczkowskiego wypadł zupełnie pomyślnie, wykazując niewątpliwe walory radjofoniczne sympatycznego artysty. Baryton o barwie aksamitnej, o dźwięku pełnym, równym, płynnym wykazywał na wszystkich rejestrach koloryt jednakowy, świadczący o dobrem bazowaniu głosu na kolumnie oddechowej. Sądzimy jednak, iż przy dalszej umiejętnej pracy, potrafi młody śpiewak nadać swemu głosowi jeszcze więcej blasku, przez co wzbogaci znacznie swe zasoby wokalne.

Być może zachęcony tymi słowami Hieronim Żuczkowski jeszcze raz wystąpi w studiu przy Narbutta 29 – stanie się to 7 marca. Jak zwykle w niedzielę pod koniec audycji pojawiła się skrzynka pocztowa Stanisława Odyńca. Do listów przychodzących do stacji PTR będziemy jeszcze wracać, tymczasem sięgnijmy po „Ilustrowany Kuryer Codzienny”, który stawiał pytanie „Dlaczego dobrowolnie pozbywamy się propagandy zagranicznej?”.

Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta i nieraz o przyczynach zaniedbania u nas radjofonji już pisaliśmy. W Warszawie powstała szalona i szkodliwa koncepcja monopolizacji „broad castingu” i przez długie miesiące trwa walka o to, kto ma otrzymać ten monopol, a tymczasem radjostacji nadawczej niema. Rząd zamiast w dobrze zrozumianym interesie własnym państwa popierać całemi siłami rozwój radjofonji, krępuje go na wszelkie możliwe sposoby – dzięki czemu jesteśmy poprostu wyobcowani z międzynarodowej komunikacji radjofonicznej, w której możemy tylko słuchać innych, a sami nie mamy żadnego głosu.

Marnuje się nawet ten dobytek, który już posiadamy. Powstaje pytanie naprzykład co się dzieje z wielką radjostacją nadawczą zbudowaną w Warszawie wielkim kosztem jeszcze dwa lata temu dla komunikacji transatlantyckiej? Oczywiście pytanie pozostaje bez odpowiedzi. Gdyby nie fantastyczna manja monopolu, nużby napewno oddawna funkcjonowały radjostacje nadawcze nie tylko w Warszawie, ale w Krakowie, w Poznaniu, Lwowie, Wilnie itd., które tak samo potrafiłyby propagować sprawy polskie i przeciwdziałać wrogiej antypolskiej propagandzie, jak to czynią funkcjonujące stacje nadawcze w Rosji, Niemczech, Czechach itd. – słowem u wszystkich sąsiadów, wobec których jesteśmy bezbronni.

Obecnie np. jest na porządku dziennym sprawa wejścia Polski do Rady Ligi Narodów. Niemiecka radjofonja rozwija przeciwko temu szaloną propagandę – a co czynimy my? Czy wykazujemy nasze argumenty, czy uzasadniamy słuszność naszego stanowiska, czy zwalczamy argumenty przeciwko Polsce wysuwane? Dzięki niedołęstwu, niedbalstwu i korupcji „monopolowej” dla „broad castingu” Polska pozostaje w dziedzinie radjofonji „wielką niemową” i ponosi wszelkie tego konsekwencje. „Nieobecni zawsze nie mają racji” – mówi francuskie przysłowie, a kto nic nie mówi, tego nikt nie słyszy. My skazaliśmy się na niemotę i milczenie dobrowolnie. Kiedy to ustanie?

Ten emocjonalny, gorzki tekst trochę mija się z prawdą… Monopol przyznany został pół roku wcześniej i w lutym 1926 roku nie trwała już walka o to, kto go otrzyma… Choć trwały inne walki, o których kilka dni później napisał „Dziennik Poznański”:

Powodem opóźnienia – jak się dowiadujemy – jest niezatwierdzenie dotychczas statutów towarzystwa „Polskie Radjo”, które otrzymało koncesję od rządu i które miało już w tym miesiącu uruchomić prowizoryczną 5-kilowatową stację aż do czasu ustawienia wielkiej 50-kilowatowej, co ma nastąpić we wrześniu br. Sprawa ta miała być załatwiona jeszcze przed dwoma miesiącami. Tymczasem jednak podniesiono kwestię uznania ważności umowy dotyczącej przejęcia przez „Polskie Radjo” państwowej wytwórni aparatów telefonicznych i telegraficznych.

Przedsiębiorstwo to, któremu przejęcie wytwórni zostało narzucone jako warunek otrzymania koncesji, było zmuszone zaangażować kapitały zagraniczne. Uruchomienie bowiem fabryki na wielką skalę i to w żądanym przez rząd (pod karą konwencjonalną 100000 zł) terminie czteromiesięcznym było ponad siły rynku wewnętrznego.

Obecne zwlekanie z zatwierdzeniem statutów przeciąga sprawę nietylko uruchomienia fabryki ale i otwarcie stacji nadawczej, gdyż obie te sprawy są ściśle ze sobą związane. Spodziewać się jednak należy, że w tych dniach sprawa będzie już załatwiona i nic nie stanie na przeszkodzie uruchomienia w najbliższych tygodniach pierwszej wielkiej stacji radjofonicznej w Polsce..

I tu redaktor nieco zagalopował się pisząc o mocach 5 i 50 kW…

Sięgnijmy jeszcze do „Radjofonu Polskiego”. W datowanym na 14 lutego numerze znalazło się m.in. podsumowanie ostatnich dwóch miesięcy działalności stacji PTR, nowe informacje dotyczące przygotowań do ogólnokrajowej wystawy radiowej oraz relacja z pierwszego radiokoncertu w zakładzie w Tworkach. Do tych tekstów będziemy jeszcze wracać.

Program na niedzielę, 14 lutego 1926 roku (Warszawa)

Część I – Wokalna

Wilhelm Heiser: Na grobie*
Hieronim Żuczkowski (śpiew) /baryton/

* – ówczesna prasa podawała H. Heiser

„Polska Zbrojna” (13.02.1926), „Nasz Przegląd” (14.02.1926), „Radjofon Polski” (14.02.1926)

Józef Krogulski: Serenada
Hieronim Żuczkowski (śpiew) /baryton/

„Polska Zbrojna” (13.02.1926), „Nasz Przegląd” (14.02.1926), „Radjofon Polski” (14.02.1926)

Reinhold Glièr: O gdyby smutek mój
Milena Hirszberżanka (śpiew)

„Polska Zbrojna” (13.02.1926), „Nasz Przegląd” (14.02.1926), „Radjofon Polski” (14.02.1926)

Charles Gounod: Aria z opery Faust
Milena Hirszberżanka (śpiew)

„Polska Zbrojna” (13.02.1926), „Nasz Przegląd” (14.02.1926), „Radjofon Polski” (14.02.1926)

Stanisław Niewiadomski: Nie swatała mi cię swatka
Hieronim Żuczkowski (śpiew) /baryton/

„Polska Zbrojna” (13.02.1926), „Nasz Przegląd” (14.02.1926), „Radjofon Polski” (14.02.1926)

Stanisław Niewiadomski: Jakże cię mam brać dziewczyno
Hieronim Żuczkowski (śpiew) /baryton/

„Polska Zbrojna” (13.02.1926), „Nasz Przegląd” (14.02.1926), „Radjofon Polski” (14.02.1926)

Edvard Grieg: Ja kocham cię
Milena Hirszberżanka (śpiew)

„Polska Zbrojna” (13.02.1926), „Nasz Przegląd” (14.02.1926), „Radjofon Polski” (14.02.1926)

Stanisław Niewiadomski: Między nami nic nie było
Milena Hirszberżanka (śpiew)

„Polska Zbrojna” (13.02.1926), „Nasz Przegląd” (14.02.1926), „Radjofon Polski” (14.02.1926)

Część II – Muzykalna

Muzyka taneczna. Tańce najnowsze
Zespół orkiestralny P.T.R. pod kierownictwem Antoniego Adamusa

„Polska Zbrojna” (13.02.1926), „Nasz Przegląd” (14.02.1926), „Radjofon Polski” (14.02.1926)

Część III

Skrzynka pocztowa
Stanisław Odyniec

„Polska Zbrojna” (13.02.1926), „Nasz Przegląd” (14.02.1926), „Radjofon Polski” (14.02.1926)

Komunikaty

„Polska Zbrojna” (13.02.1926), „Nasz Przegląd” (14.02.1926), „Radjofon Polski” (14.02.1926)

Ilustracja tytułowa: Fragment artykułu „Dlaczego dobrowolnie pozbawiamy się propagandy zagranicznej” z „Ilustrowanego Kuryera Codziennego”

Źródło ilustracji tytułowej: „Ilustrowany Kuryer Codzienny”, 14.02.1926

Comments

There are no comments

Post a comment