Wydarzyło się 15.04.1926

Nieco zdezorientowani mogli być czytelnicy „Rzeczpospolitej”, którzy w wydaniu z piątku, 16 kwietnia 1926 roku, przeczytali:
Dnia 15 bm. w lokalu Towarzystwa „Polskie Radjo” przy ul. Kredytowej L.I. odbyło się otwarcie stacji broadcastingowej.
I dla współczesnego badacza byłaby to nie lada zagwozdka… gdyby nie inne tytuły bardziej sumiennie opisujące to, co wydarzyło się tego dnia w siedzibie spółki. Wieczorny „Kurjer Warszawski” z 16 kwietnia 1926 roku donosił:
Przed urzędowem otwarciem „broadcastingu” warszawskiego, zapowiedzianem w niedzielę, d. 18 bm., zarząd Tow. „Polskie radio” zorganizował bardzo liczne zebranie prasowe, celem poinformowania przedstawicieli prasy w możliwie najdogodniejszych warunkach o działaniu i aparaturze stacji.
Zebranie wywołało wyjątkowo duże zaciekawienie. Goście zebrali się w obszernym lokalu Towarzystwa w pałacu Tow. Kredytowego ziemskiego (Kredytowa 1), gdzie wysłuchano niezmiernie ciekawych przemówień dyrektora naczelnego, dr Zygmunta Chamca i dyrektora technicznego, inż. Władysława Hellera. Nadto rozdano uczestnikom teczki zawierające opisy fachowe zarówno istoty radiotechniki, jak metod, jakiemi się stacja posiłkuje.
Nadto poza pokazem na miejscu uczestnicy udali się do fabryki aparatów i lampek katodowych, prowadzonej od lat kilku przez polskie Tow. radiotechniczne we własnym gmachu przy ul. Narbutta. Zwiedzenie zarówno pierwszej w Polsce stacji nadawczej, jak fabryki aparatów pozwoliło stwierdzić, iż Polska dość znacznie zapóźniona w rozwoju i udostępnieniu radiotechniki weszła wreszcie na drogę pozytywnej pracy, która pozwoli ludności kraju naszego w rychłym już czasie korzystać z tych rozległych i zdumiewających możliwości, jakie są w tej gałęzi techniki otwarte.
Z innych relacji wiemy, że wycieczka na Mokotów odbyła się o godzinie 17:00. Dalsza część tekstu przypuszczalnie opierała się na danych przytoczonych w wystąpieniach obu dyrektorów.
Na udostępnienie w najszerszem znaczeniu radioaparatów wpływa ich nizka cena, obok bowiem aparatów względnie drogich po kilkaset i wyżej złotych doprowadzono już do tego, iż dziś istnieją aparaty kilkuzłotowe, a więc dostępne dla mas ludności, nie mówiąc już o tem, iż drogą amatorską można samemu zbudować aparat przy minimalnych kosztach.
Posiadanie zaś radioaparatu w domu zapewnia korzystanie bardzo rozległe. Tą drogą można bowiem krzewić kulturę i sztukę, budzić duszę i uszlachetniać ją, prowadzić prace oświatowe, otrzymywać przeróżne informacje itd.
Polska posiada dotychczas około 7500 zarejestrowanych aparatów, zapewne jednak, wobec niedokładnej dotychczas rejestracji, liczba ta przekracza już 20000. W porównaniu z innemi krajami jesteśmy jeszcze bardzo w tyle. Gdy u nas powstała dopiero pierwsza stacja nadawcza, Ameryka posiada ich już 560, Kanada blizko 100, Anglja 21 stacji, ale wśród nich taki kolos, jak stacja Daventry o fantastycznie rozległem polu działania.
Stacja warszawska będzie prowadziła działalność kulturalno-oświatową, a więc stworzono własną sekcję muzyczną z zespołem orkiestry salonowej, sekcję odczytową z wykładami z różnych dziedzin, dział informacyjny, który będzie podawał wiadomości giełdowe, finansowe, meteorologiczne, sportowe, wskazówki rolnicze i inne. W programie jest również dział poezji, noweli, djalogu, dramatu i krytyki, aczkolwiek pod tym względem istnieją jeszcze duże trudności techniczne.
Powstanie pierwszej w Polsce stacji nadawczej powitać należy jako ważny krok w rozwoju i popularyzacji radiotechniki, przed którą leżą całe olbrzymie światy genjuszu ludzkiego.
Nieco inne liczby i więcej szczegółów programowych zdradzał redaktor „Robotnika”:
Z ważniejszych szczegółów zanotować trzeba, że według obliczeń dotychczasowych istnieje w Polsce około 22 tys. Aparatów odbiorczych, abonentów do tej pory około 1/3 tej liczby. Tow. obowiązane jest przenieść stację warszawską do Krakowa, gdzie osiągnie 60 tys. Abonentów i wybudować w Warszawie stację centralną dla zastąpienia przenoszonej, która właściwie należy do typu prowincjonalnych. Każde następne 20 tys. abonentów zmusza Tow., według brzmienia koncesji do budowy nowej stacji na prowincji. Trzeba dodać, iż posiadacze aparatów odbiorczych przymusowo stają się abonentami stacji nadawczej polskiej, za co wnosić będą opłatę ok. 3 zł miesięcznie.
Program 5 godz. audycji codziennej jest dosyć urozmaicony: wykłady (mamy nadzieję, że nie będą nadużywane do celów politycznych!), wśród nich codzień wykład rolniczy, koncerty poważne i popularne, raz w tygodniu transformowane koncerty z zagranicy, komunikaty sportowe i polityczne czerpane wyłącznie z PAT.
W dniu oficjalnego otwarcia stacji p. premjer Skrzyński i p. min. St. Grabski wygłoszą przemówienia, które posiadacze aparatów w całej Polsce będą mogli usłyszeć.
Dla stwierdzenia naszego na tem polu zacofania trzeba podkreślić, że w całym świecie istnieje dziś blisko 1000 stacji nadawczych, Ameryka ma 560, Anglja 21. Liczba słuchaczów jest też w innych krajach imponująco wysoka, np. Berlin posiada 600 tys. abonentów.
Na zakończenie powróćmy do „Rzeczpospolitej”. W czwartek, 15 kwietnia 1926 roku, w krótkiej notatce podnosiła ona kwestię niezadowolenia słuchaczy z nadawanego programu.
Coraz częściej dają się słyszeć szemrania radjo-słuchaczów, że programy warszawskiej stacji nie dają tego zadowolenia, co audycje zagraniczne; wyrażane są przeróżne życzenia i żale; być może iż niektóre z nich są zupełnie słuszne. Nie trzeba jednak zapominać, że obecne audycje są jeszcze tylko dalszym ciągiem prób. Kierownictwo stacji zdaje sobie z tego sprawę, że radjofonja jest dla słuchaczów, nie zaś ci ostatni dla radjofonji.
Nie wątpimy zatem, iż z momentem oficjalnego otwarcia stacji drobne te usterki znikną stopniowo i programy będą tak ułożone, by każdy ze słuchaczów został zaspokojony co do swych wymagań.
Czytając recenzje w „Radjofonie Polskim” można by mieć wątpliwości czy rzeczywiście tak się stało. Choć trzeba pamiętać, że wpływ na treść artykułów mógł mieć spór między twórcami pisma a nadawcą.
Program na czwartek, 15 kwietnia 1926 (Polskie Radjo)
Koncert
„Radjofon Polski” (11.04.1926), „Rzeczpospolita” (14.04.1926), „Dziennik Poznański” (15.04.1926), „Gazeta Kaliska” (15.04.1926), „Kurjer Polski” (15.04.1926), „Kurjer Warszawski” (15.04.1926), „Robotnik” (15.04.1926)
Odczyt: Oświata w Polsce średniowiecznej*
* – gazety „Radjofon Polski”, „Dziennik Poznański”, „Gazeta Kaliska” i „Polska Zbrojna” nie podały tematu i prelegenta
„Radjofon Polski” (11.04.1926), „Rzeczpospolita” (14.04.1926), „Dziennik Poznański” (15.04.1926), „Gazeta Kaliska” (15.04.1926), „Kurjer Polski” (15.04.1926), „Kurjer Warszawski” (15.04.1926), „Robotnik” (15.04.1926)
Koncert
„Radjofon Polski” (11.04.1926), „Rzeczpospolita” (14.04.1926), „Dziennik Poznański” (15.04.1926), „Gazeta Kaliska” (15.04.1926), „Kurjer Polski” (15.04.1926), „Kurjer Warszawski” (15.04.1926), „Robotnik” (15.04.1926)
Odczyt: Ustrój szkolnictwa w Polsce i zagranicą*
* – gazety „Radjofon Polski”, „Dziennik Poznański”, „Gazeta Kaliska” i „Polska Zbrojna” nie podały tematu i prelegenta; według „Rzeczpospolitej” o ustroju rolnictwa
„Radjofon Polski” (11.04.1926), „Rzeczpospolita” (14.04.1926), „Dziennik Poznański” (15.04.1926), „Gazeta Kaliska” (15.04.1926), „Kurjer Polski” (15.04.1926), „Kurjer Warszawski” (15.04.1926), „Robotnik” (15.04.1926)
Odczyt: Hodowla zwierząt w Polsce
„Radjofon Polski” (11.04.1926), „Rzeczpospolita” (14.04.1926), „Dziennik Poznański” (15.04.1926), „Gazeta Kaliska” (15.04.1926), „Kurjer Polski” (15.04.1926), „Kurjer Warszawski” (15.04.1926), „Robotnik” (15.04.1926)
Komunikat rolniczy
„Radjofon Polski” (11.04.1926), „Rzeczpospolita” (14.04.1926), „Dziennik Poznański” (15.04.1926), „Gazeta Kaliska” (15.04.1926), „Kurjer Polski” (15.04.1926), „Kurjer Warszawski” (15.04.1926), „Robotnik” (15.04.1926)
Koncert wieczorny: Muzyka operetkowa i taneczna
„Radjofon Polski” (11.04.1926), „Rzeczpospolita” (14.04.1926), „Dziennik Poznański” (15.04.1926), „Gazeta Kaliska” (15.04.1926), „Kurjer Polski” (15.04.1926), „Kurjer Warszawski” (15.04.1926), „Robotnik” (15.04.1926)
Ilustracja tytułowa: Poczekalnia w Polskim Radiu
Źródło ilustracji tytułowej: Narodowe Archiwum Cyfrowe


Comments
There are no comments