RadioPolska.pl - Jeszcze więcej radia!

Jeszcze więcej radia!
Ilustracja tytułowa dla dnia: 08.01.1925. Fragment pierwszej strony „Expressu Porannego” z 17.10.1922. Źródło: „Express Poranny”, 17.10.1922

Redaktorzy gazet codziennych niekiedy postrzegali radio jako ciekawostkę, o której można pisać liczne artykuły, ale znacznie częściej jako konkurencję, która podając bieżące informacje zniechęca ludzi do czytania ich później w prasie… ale byli też tacy, którzy tę szybkość radiofonii postanowili przekuć na swój sukces. 27 października 1922 roku na pierwszej stronie warszawskiego „Expressu Porannego” pojawiła się otoczona ramką informacja:

Własny radjotelegraf i radjotelefon „Expressu Porannego” i „Kurjera” Czerwonego przyjmuje o każdej porze dnia i nocy wszystkie depesze wszystkich stacji we wszystkich językach. „Express Poranny” i „Kurjer” Czerwony to dwoje uszu Warszawy, które słyszą, co mówią do siebie wszystkie państwa całego świata. Kto chce wiedzieć, co się dzieje na świecie, musi czytać „Express Poranny” i „Kurjer” Czerwony.

Stacja odbiorcza działała w redakcji przy Nowym Świecie… pięć dni. 31 października na pierwszej stronie gazety ukazał się tekst „Jak pieczętowano radjostację «Expressu» i «Kurjera»”, a podtytuł „«Express» i «Kurjer» Czerwony są jedynemi pismami w Polsce, posiadającemi własne stacje: radjotelegraficzną i radjotelefoniczną” zastąpiono „«Express» i «Kurjer» są jedynemi pismami w Polsce, którym zapieczętowano ich własne stacje: radjotelegraficzną i radjotelefoniczną”. Według opublikowanej relacji, w redakcji o godzinie dziesiątej wieczorem pojawił się starszy referent ministerstwa poczt i telegrafów Duchowski w asyście komisarza policji, starszego przodownika i posterunkowego.

I w ciągu jednej sekundy nasz kabel, nasze połączenie z szerokim światem zostało przerwane. A na zwojach drutów, lampkach świecących i gasnących, na kompasach, przyrządach spoczęło osiem pieczęci Ministerjum poczt i telegrafów.

Urzędnicy tak tłumaczyli swoje czynności:

Ministerstwo Poczt i Telegrafów jako wyłącznie uprawnione w myśl ustawy z dnia 27 maja 1919 r. do państwowej wyłączności poczt, telegrafów i telefonów (Dz. Pr. P. P. Nr 44 z 1919 r., poz. 310) postanowiło zlikwidować stację radjotelegraficzną urządzoną i eksploatowaną przez wydawnictwa „Express Poranny” i „Kurjer” bez odpowiednich uprawnień i koncesji państwowej wbrew art. 2 tejże ustawy, a redaktorów wydawnictw podciągnąć do odpowiedzialności sądowej w myśl art. 7 powołanej ustawy. Przy tej sposobności komunikuje się, że za przykładem państw obcych, gdzie zakładanie podobnych stacji dla korespondencji z zagranicą jest wyłącznym przywilejem i monopolem państwowym, Ministerstwo Poczt i Telegrafów opracowuje ustawę o korzystaniu z koncesyj, uprawniających do użytkowania radjotelefonu i radjotelegrafu w ściśle ograniczonych ramach, zapewniających abonentom możność czerpania wiadomości wyłącznie ze źródeł przez państwo kontrolowanych.

Jednym z podmiotów dążących do zmiany przepisów było wspomniane wczoraj Stowarzyszenie Radiotechników Polskich. Już kilka tygodni po opisanych wydarzeniach – 23 listopada 1922 roku – złożyło ono w kancelarii Prezydium Rady Ministrów pismo domagające się wprowadzenia przepisów związanych z radiotelegrafią prywatną, a pięć miesięcy później – 11 kwietnia 1923 roku – przyjęło „Opinię Zarządu SRP w sprawie wytycznych do ustawy radiotelegraficznej”. Swoją propozycję rozporządzenia w tej sprawie złożył też m.in. dr Piotr Górecki z Polskiej Agencji Telegraficznej. Ostatecznie projekt nowej ustawy Ministerstwo Poczt i Telegrafów złożyło 11 czerwca 1923 roku. W Sejmie utknął on na kolejne dziesięć miesięcy, aż w końcu 8 kwietnia w trzecim czytaniu posłowie przyjęli dokument i skierowali go do Senatu. Ten zatwierdził go dwa miesiące później – 3 czerwca 1924 roku. W samej ustawie nie pojawiło się jednak ani razu słowo „radjofon”… sprawy z związane z nowym wynalazkiem regulować miało dopiero rozporządzenie, które wydane zostało 10 października, a opublikowane miesiąc później – 20 listopada 1924 roku. Jednak i wówczas nie było jasne jak będzie wyglądał polski broadcasting. Nie było na przykład wiadomo czy przyznana zostanie jedna koncesja na nadawanie w całym kraju czy też w każdym regionie za emisję odpowiedzialny będzie lokalny podmiot.

Ilustracja tytułowa: Fragment pierwszej strony „Expressu Porannego” z 17.10.1922

Źródło ilustracji tytułowej: „Express Poranny”, 17.10.1922

Comments

There are no comments

Post a comment