Wydarzyło się 18.06.1925

Czwartek, 18 czerwca 1925 roku, przyniósł kolejne zebranie. Tym razem Towarzystwa Uniwersytetu Robotnicznego. Odbywające się w lokalu dzielnicy Wola przy Wolskiej 44 spotkanie dotyczyło organizacji klubu radioamatorów. Rozpoczynało się o 19.
Tymczasem powróćmy do zapoczątkowanego w pierwszym tygodniu czerwca przeglądu sytuacji radiofonii na świecie. „Dziennik Poznański” w kolejnych numerach donosił:
Rumunja uregulowała ustawowo radjotelefonję. Kto chce uzyskać zezwolenie na założenie stacji odbiorczej musi się osobiście stawić w urzędzie i dostarczyć dowód obywatelstwa rumuńskiego, metrykę chrztu oraz świadectwo nieposzlakowania wystawione przez proboszcza lub inną kompetentną osobę duchowną. Szkoły, kościoły, miejskie i państwowe korporacje i właściciele statków, areoplanów i balonów utrzymują zezwolenie bezpłatnie.
W Niemczech wzmacnianie stacji nadawczych postępuje dalej – w Wrocławiu jest na ukończeniu nowa stacja o mocy 10 kilowatów. Königswusterhausen, które nadaje swe próbne koncerty siłą 5 kilowatów przejdzie niebawem na 20 kilowatów.
Spójrzmy jeszcze na liczbę zarejestrowanych odbiorników. Jak w tych dniach odnotowywał „Kurjer Poznański” w samym Berlinie było ich ponad 330 tysięcy. Przeciętnie składano 643 wnioski o zezwolenie na instalację stacji nadawczej dziennie.
Anglja nie pozostaje w tyle i przygotowuje w Daventry pod Londynem nową stację o wielkiej mocy, która zostanie ukończona w sierpniu.
Ale na Wyspach natrafiano także na problemy. „Kurjer Poznański” donosił:
Surowy projekt regulacji radjofonji wniesiony do Parlamentu angielskiego przez Generalny Urząd Pocztowy pod naciskiem opinji publicznej został wycofany. Społeczeństwo angielskie nie mogło pogodzić się z myślą możliwości policyjno-pocztowej rewizji prywatnego mieszkania w myśl projektowanej ustawy.
Wróćmy na kontynent i oddajmy ponownie głos redaktorowi „Dziennika Poznańskiego”:
Szwecja ukończyła drugą stację radjotelefoniczną w Aalesund, która obecnie robi próby na fali 515 m.
Nawet Japonia doczekała się po wielkich trudnościach ze strony rządu otwarcia swej pierwszej stacji w Tokio. Stacja ta pracuje na fali 600 m. Projektowane są dalsze stacje w Osace i Nagoya.
Hiszpanja przykładem innych państw przystępuje do rozbudowy swej sieci radjofonicznej. Hiszpańska „Union Radio” ogłosiła niedawno swe plany w tym kierunku. Przewidziane są następujące stacje: Madryt, Barcelona, Sevilla, Valencia, każda po 4,8 kilowatow; Corunna, Owiedo, Santander, Bilbao, Murcia, San Sebastian, Saragossa, każda po 2,4 kW; w Pampelonie, Sagrono, Walladolid, Salamanca, Granada, Cordoba, Malaga, Cardiz, Palma, Majorka i Santa Cruz de Teneriffa stacje od 0,5-2 kilowatów. Niektóre z tych stacji już są czynne. Cały plan ma być przeprowadzony do roku 1927. Nowa stacja w Bilbao wysyła codziennie o godzinie 9 wieczorem wiadomości oraz produkcje muzyczne na fali 415 m. Stacja ma sygnał EAJS, odpowiada „Eminones radio viscaya”
Holandja projektuje nowe przepisy dla amatorskich stacji nadawczych. Według tego projektu wolno amatorom nadawać jedynie w godzinach 7-9. Dopuszczalne są tylko fale poniżej 200 metrów. Każda stacja nadawcza musi być zaopatrzona w odbiornik, który pracuje na fali 600 m i podczas nadawania jest stale czynny, aby można było odbierać sygnały statków morskich, znajdujących się w niebezpieczeństwie. Za pozwolenie opłaca się 50 florenów rocznie.
W Stanach Zjednoczonych na letnisku w Quantico (Virgina) jest czynna stacja nadawcza , która waży tylko 30 funtów, a ma zasiąg do 20000 kilowatów. Stacja pracuje na fali 90 m. Znaki wysyłane przez nią odbierano niedawno w Guam, w odległości 16000 kilometrów.
Chyba jednak autor miał na myśli zasięg w kilometrach… Do Włoch, Szwajcarii i Rosji zajrzymy w najbliższych dniach.
Ilustracja tytułowa: Widokówka przedstawiająca pierwszą stację nadawczą w Japonii
Źródło ilustracji tytułowej: oldphotosjapan.com


Comments
There are no comments