RadioPolska.pl - Jeszcze więcej radia!

Jeszcze więcej radia!
Ilustracja tytułowa dla dnia: 19.06.1925. Obrazek ilustrujący artykuł o prawach autorskich w radiu w piśmie „Radio News”. Źródło: „Radio News” 5/1925

Piątkowa prasa przyniosła informację o wznowieniu nadawania radiokoncertów przez stację PTR. Można ją było znaleźć w „Gazecie Porannej 2 Grosze”, „Kurjerze Warszawskim” i „Polsce Zbrojnej”, a później także w kolejnych tytułach. W niemal identycznie brzmiącej depeszy czytamy:

Staraniem dyrektora Rudniewskiego stacja ta będzie dawać w każdą sobotę dwugodzinny koncert.

Biorąc pod uwagę fakt, że koncerty były nadawane we wszystkie poprzednie soboty czerwca nie była to duża zmiana… Choć wcześniej były one zapowiadane jako okazjonalne, teraz już jako regularne. O tym co zaplanowano na wieczór 20 czerwca 1925 roku napiszemy jutro.

Teraz przenieśmy się do Berlina, gdzie – jak informował „Express Poranny” i „Gazeta Białostocka” – przed wyższym sądem miał się zakończyć niezwykły proces dwóch dramaturgów, pisarzy i poetów z niemieckim radiem. 62-letni Gerhart Hauptmann (według „Expressu Porannego” Hartmann) i 51-letni Hugo von Hofmannsthal domagali się tantiem za wykorzystanie bez zgody ich twórczości na antenie.

Utwory tych pisarzy recytowali artyści, a towarzystwa radjowe przesyłały recytacje te w świat. Proces nie pozbawiony był sensacyjnych szczegółów, gdy reprezentanci „Radia” oświadczyli pełni zdziwienia, iż autorzy powinni być wdzięczni za spopularyzowanie ich utworów w całym świecie i nie domagać się żadnej zapłaty.

Wyższy sąd berliński przysądził jednak niewdzięcznym autorom prawo do tantjem. Wyrok ten ma doniosłe znaczenie dla rozwoju radjotelefonji jako też dla wszystkich autorów i kompozytorów.

Bliższe przyjrzenie się sprawie pokazuje, że tak naprawdę chodziło o dwa niezależne procesy. Hugo von Hofmannsthal rzeczywiście sądził się w Berlinie z nadawcą Berliner Funkstunde AG za nadanie dramatu „Szaleniec i śmierć” („Der Tor und der Tod”), natomiast Gerhart Hauptmann pozwał spółkę Mitteldeutsche Rundfunk AG za emisję dramatu „Hanusia” („Hanneles Himmelfahrt”). Ta druga sprawa toczyła się w Lipsku lub Dreźnie – w zależności od tego, która instancja w tym okresie się nią zajmowała. Jak ustalił niemiecki adwokat Hans-Peter Hillig, odszkodowanie dla pierwszego z nich wyniosło dwa tysiące marek niemieckich. Wówczas była to mniej więcej ćwiartka nowego Opla 10/40 PS (ułamek zmieniał się w zależności od wersji)… autor mógł ewentualnie kupić za to czterdzieści solidnych odbiorników jednolampowych (po 50 marek niemieckich sztuka).

Przekładając to na warunki polskie – podobne odbiorniki można było kupić w cenie od 65 zł, co po przeliczeniu mniej więcej odpowiadało ówczesnemu kursowi marki niemieckiej – 1,25 zł. Można zatem założyć, że zasądzone odszkodowanie wynosiło 2500-2600 zł. Za taką kwotę w krakowskiej firmie Jan Kowalski i Ska można było nabyć nowy amerykański motocykl Indian Scout z dwucylindrowym silnikiem o pojemności 600 cm3. Ale powróćmy do branży radiowej. Trzy tygodnie temu pisaliśmy, że miesięczny koszt nadawania stacji PTR oszacowany został na 9000 zł. Daje to średnio 300 zł dziennie, a właściwie 300 zł za godzinę. Przyznane odszkodowanie pokryłoby zatem koszty ośmiu godzin emisji… choć trzeba by jeszcze uwzględnić, że kolejne godziny ciągłej emisji z technicznego punktu widzenia były tańsze niż pierwsza, a także, że nie ma to bezpośredniego przełożenia na koszty pracy stacji niemieckich. Nie da się dziś porównać choćby zużycia prądu pracujących wówczas z różnymi mocami nadajników różnych producentów.

Na zakończenie zajrzyjmy jeszcze do kartki z kalendarza. 38. urodziny obchodził Ludwik Lawiński, aktor, recytator, komik związany m.in. z teatrami Qui Pro Quo, Perskie Oko i Teatrem Niewiarowskiej, współtwórca założonej w 1925 roku szkoły dla artystów operetki i estrady. W programie stacji PTR zapowiadany był w dniach 3 maja, 26 lipca i 13 grudnia 1925 roku.

Ilustracja tytułowa: Obrazek ilustrujący artykuł o prawach autorskich w radiu w piśmie „Radio News”

Źródło ilustracji tytułowej: „Radio News” 5/1925

Comments

There are no comments

Post a comment