Wydarzyło się 23.06.1925

Pisaliśmy wczoraj o poruczniku Bolesławie Wasiu, który w 1940 roku zamordowany został przez Rosjan w Katyniu. Podobny los spotkał świętującego 23 czerwca 1925 roku swoje 37. urodziny porucznika Mariana Rentgena… a właściwie Mariana Güntnera, pseudonim Rentgen, piosenkarza, pieśniarza oraz aktora kabaretowego i filmowego wielokrotnie występującego przed mikrofonem przy ulicy Narbutta w Warszawie. Słuchacze jego głos mogli usłyszeć 19 lutego, 3 maja, 26 lipca, 13 grudnia 1925 roku oraz 12 marca 1926 roku. Zginął w kwietniu 1940 roku w Charkowie.
Pochodził z Bochni. W 1913 roku ukończył wydział farmacji uniwersytetu lwowskim i to z tą dziedziną związana była jego działalność wojskowa. Występował m.in. w teatrach Qui Pro Quo i Perskie Oko oraz Teatrze Niewiarowskiej. Jego głos pozostał na płytach wydawanych w latach dwudziestych, trzydziestych i – pośmiertnie – czterdziestych XX wieku, a dziś możemy go usłyszeć w takich serwisach, jak StareMelodie.pl. Podczas kampanii wrześniowej służył w 1. Szpitalu Okręgowym im. marszałka Józefa Piłsudskiego w Warszawie. Po ewakuacji dostał się do niewoli i trafił do obozu w Starobielsku. Jego szczątki do dziś nie zostały zidentyfikowane. Prawdopodobnie spoczywa w zbiorowej mogile na cmentarzu polskich oficerów w Piatichatkach.
Pozostałą część tego odcinka poświęcimy początkom radiofonii do powszechnego odbioru. Nieco ponad miesiąc temu wraz z „Rzeczpospolitą” sprzed stu lat zastanawialiśmy się skąd wzięło się słowo broadcasting. Swoją odpowiedź na to pytanie przynosi anonsowana ostatnio książka „Radjo a życie” Stanisława Burzyńskiego. Autor wskazuje w niej, że wzięło się ono od słowa… „broadcaste”, co miało jego zdaniem oznaczać rzucać na wszelkie strony, rozsyłać.
Nazwę tę wprowadził L. de Forest, Amerykanin, który pierwszy zapoczątkował tego rodzaju kulturalno-rekreacyjne zastosowanie radjotelegrafu i skonstruował w tym celu taką nadawczą stację.
Więcej o Lee De Foreście i jego działalności przeczytać można w leksykonie Patricka Robertsona „Co, gdzie, kiedy po raz pierwszy?”.
Pierwsze regularne – choć jeszcze eksperymentalne – audycje radiowe nadawała w lutym 1907 r. spółka De Forest Radio Telephone Co. ze studia na najwyższym piętrze gmachu Parker Building, przy Czwartej Alei w Nowym Jorku. Lee De Forest napisał w swym dzienniku: „Moim obecnym zadaniem (które mnie cieszy) jest wysyłanie słodkich melodii nad miastem i morzem, tak żeby marynarze, oddzieleni od nas milczącymi falami, mogli usłyszeć muzykę swej ojczyzny”…
Początkowo w programach wykorzystywano tylko płyty gramofonowe wytwórni Columbia. Pierwszą wykonawczynią w audycji transmitowanej na żywo była Szwedka Eugenia Farrar, śpiewaczka sopranowa. We wrześniu wykonała utwory „I love You Truly” i „Just a wearyin’ for You”. Audycję nadano z okrętu USS „Connecticut”, stojącego w porcie marynarki wojennej w Brooklynie.
Jego stacja nadała również pierwsze radiowe przemówienie – wygłosiła je teściowa De Foresta, Harriet Stanton Black – a także pierwszą transmisję z opery. Konkretnie z Metropolitan Opera House. W 1911 pogorszyła się sytuacja finansowa spółki i radio zamilkło. Pięć lat później wznowiło swoją działalność, jednak nie na długo. Ponownie zniknęło z eteru, gdy Ameryka przystąpiła do wojny. Trzecie podejście to rok 1919 – wówczas stacja ruszyła pod szyldem 2XG. Jednak i trzeci raz nie był dla De Foresta szczęśliwy… Tym razem powodem zamknięcia stacji było przeniesienie jej siedziby z Bronksu na Manhattan – poza obszar ujęty w zezwoleniu.
Emisje De Foresta – mimo, że wcześniejsze niż pionierskiej stacji KDKA – zostały mimo rozrywkowego podejścia uznane za eksperymentalne, stąd nie dzierży on palmy pierwszeństwa…
Ilustracja tytułowa: Lee De Forest emitujący płyty wytwórni Columbia w stacji 2XG
Źródło ilustracji tytułowej: Wikipedia (https://commons.wikimedia.org/wiki/File:1916_Lee_DeForest_Columbia_broadcast_at_2XG.JPG)


Comments
There are no comments