RadioPolska.pl - Jeszcze więcej radia!

Jeszcze więcej radia!
Ilustracja tytułowa dla dnia: 25.06.1925. Listy napływające do stacji WEAF oraz Leon Cieciuch, twórca polskich audycji w Stanach Zjednoczonych. Źródło: „Radio News” 4/1925, „Nowy Świat” 19.03.1942

W czwartek, 25 czerwca 1925 roku, na łamach „Polski Zbrojnej” ukazał się tekst dotyczący przyszłości stacji PTR, przytaczany później m.in. przez „Gazetę Poranną 2 Grosze”, „Kurjer Warszawski” czy „Kurjer Polski”.

Radjoprzemysłowcy należący do „Zrzeszenia Przedsiębiorstw Radjotechnicznych w Polsce” postanowili opodatkować się składkami na utrzymanie stacji w okresie przejściowym. Wydelegowano 4-ch członków zrzeszenia do osobistego odwiedzenia wszystkich zainteresowanych firm celem otrzymania od nich deklaracyj oraz inkasowania składek.

Z drugiej strony „Międzynarodowy Komitet Radjoamatorów w Warszawie” na ostatniem posiedzeniu postanowił popierać stację PTR wszelkiemi dostępnemi sobie środkami, a przedewszystkiem wezwać ogół radjoamatorów i radjofilów do chociażby najskromniejszego opodatkowania się na rzecz prowadzenia stacji.

Jest nadzieja, że subwencja radjoprzemysłowców łącznie ze składkami radioamatorów da sumę wystarczającą na pokrycie kosztów uruchomienia stacji, co mogłoby nastąpić już w pierwszej połowie lipca r.b.

Tego dnia ukazał się też nowy „Radio-Amator”, jednak nie przyniósł on nowych informacji o zbiórce. Znalazły się w nim teksty „Dajcie nam nareszcie radjofon!”, „Z teorji i praktyki amplifikacji prądów zdetektorowanych”, „Aparat, który każdy może sobie zbudować” czy „O akumulatorach elektrycznych”. W tym pierwszym przybliżano dalsze losy konkursu koncesyjnego, po otrzymaniu przez Generalną Dyrekcję Poczt i Telegrafów pism od pozostałych w grze trzech wnioskodawców.

Po otrzymaniu odnośnych odpowiedzi Gen. Dyr. przystąpiła do szczegółowego ich rozpatrzenia celem opracowania wniosków, które zostaną przedłożone Radzie Ministrów do definitywnego załatwienia oraz wyboru osoby koncesjonarjusza. Jak nas zapewniono w Gen. Dyr., cała sprawa przed końcem bież. miesiąca wejdzie pod obrady Rady Ministrów. W ten sposób jest nadzieja, że sprawa naszego broadcastingu, która się ciągnie prawie półtora roku, nareszcie znajdzie swoje rozstrzygnięcie. O ile… o ile jakiś chochlik złośliwy znów nie pomiesza gry… o ile znów nie wypłynie jakaś nowa propozycja, jakiś nowy projekt. Znaleźlibyśmy się wówczas znowu w tym punkcie, w którym rozpoczęły się w roku zeszłym zabiegi o polski radjofon. Cierpliwość nasza znowu by była poddana próbie… Jak długiej? Możnaż to przewidzieć?

Na zakończenie zajrzyjmy jeszcze do „Kurjera Poznańskiego”, który porusza sprawę wyrabiania gustu muzycznego przez radio.

Większe stacje radjofoniczne w Ameryce stale zwracają się do publiczności z ankietami dotyczącemi treści programów. Bardzo ciekawe zestawienie ogłosiła wielka stacja WEAF w Nowym Jorku.

Na marginesie wspomnijmy, że to ta stacja, która już w 1923 roku nadawała niecykliczny program „Polish Night”, a od 1925 roku gościła przed mikrofonem Leona Cieciucha, śpiewaka, twórcę polskich audycji w Stanach Zjednoczonych.

Przeciętna ilość listów otrzymywanych od słuchaczy w roku bieżącym wynosi 54 tysiące miesięcznie w porównaniu do 17 tysięcy miesięcznie w roku 1924. Wskazuje to na stale wzrastające zainteresowanie radjofonią w szerokich kołach publiczności. Referendum programowe w styczniu 1925 roku wykazało zaledwie tylko 5 proc. zwolenników jazz-band’u, podówczas gdy w roku 1924 – 35 proc., 1923 – 75 proc. Natomiast ilość zwolenników klasycznej muzyki z 20 proc. w roku 1923 wzrosła na 30 w roku 1924 i 45 w roku 1925. Nowy dział programowy, tj. symfoniczne tańce (z utworów wielkich kompozytorów) znajduje 30 proc. zwolenników. Zainteresowanie prelekcjami poważniejszej treści od roku 1923 wzrosło z 5 na 20 proc. Liczby te wskazują najdobitniej na wielkie znaczenie wychowawcze, jakie wywiera radjofonja na wyrobienie zamiłowania do dobrej muzyki w szerokich warstwach.

Ilustracja tytułowa: Listy napływające do stacji WEAF oraz Leon Cieciuch, twórca polskich audycji w Stanach Zjednoczonych

Źródło ilustracji tytułowej: „Radio News” 4/1925, „Nowy Świat” 19.03.1942

Comments

There are no comments

Post a comment