RadioPolska.pl - Jeszcze więcej radia!

Jeszcze więcej radia!
Ilustracja tytułowa dla dnia: 01.07.1925. Fragment wywiadu z Romanem Rudniewskim w „Echu Warszawskim” i jego fotografia z „Radjofonu Polskiego”. Źródło: „Echo Warszawskie”, 1.07.1925, „Radjofon Polski” 1/1926

W środę, 1 lipca 1925 roku, w „Echu Warszawskim” ukazał się wywiad redaktora podpisującego się pseudonimem Elmar – według konkurencji krył się pod nim Leopold Marszak – z kierownikiem stacji PTR, Romanem Rudniewskim.

– Czem się tłomaczy stosunkowo mały rozwój radjofonji w Polsce? Zapytaliśmy.

– Wpływają na to trzy czynniki: przedewszystkiem ekonomiczny, kulturalny i techniczny. Jesteśmy w porównaniu z Zachodem krajem ubogim, a co zatem idzie trudno jest z pieniędzmi na urządzenie bodaj jednej radjostacji. Pod względem kulturalnym nie jesteśmy jeszcze tak dalece zaawansowani, by koncerty symfoniczne, muzyka poważna trafiała do gustu szerokim masom. Potem, z czem musimy się bardzo liczyć, daje się odczuć w Polsce wielki brak artystów dla radjofonji, która jest bezwzględnie bardziej wymagająca od teatru. Techników radjofonicznych mamy w Polsce tak mało, że można ich niemal na palcach policzyć! To są właśnie te trudności, które się piętrzą u nas na drodze rozwoju radjotelefonu!

– A jednak koncerty stacji PTR cieszyły się dużem powodzeniem; dlaczego więc zostały skasowane? Zauważyłem.

– Jeżeli chodzi o naszą stację to jest ona jedynie „próbną” i koncerty nadawane przez nią mogą być słyszalne w lecie tylko w stolicy i okolicach, w zimie gdy atmosfera bywa spokojniejsza, dociągały zagranicę… Stację prowadziliśmy przez długi czas własnemi środkami, że jednak kosztowało nas to około dziesięciu tysięcy zł miesięcznie musieliśmy, acz z wielkim żalem, zaniechać dawania codziennego programu. Było to wielkim zawodem przedewszystkiem dla tych radjoamatorów, którzy zaopatrzyli się w tanie aparaty jednolampowe, które dawały możność słuchania jedynie miejscowej stacji, a tem samem dla przedsiębiorstw wyrabiających te aparaty było to dość znaczną stratą. Obecnie, na skutek próśb i dobrowolnego poparcia pieniężnego ze strony radjoamatorów, zdecydowaliśmy się uruchomić naszą stację narazie 2 razy tygodniowo (w soboty) ostatnio – szereg firm radjotechnicznych zadeklarowało stałe wpłacanie pewnych sum na utrzymanie stacji, jeżeli przyrzeczenia dotrzymają, koncerty będą nadawane w dalszym ciągu.

– A jak z oficjalnym „broatcestingiem”. Czy Rząd zamierza subwencjonować oficjalną stację?

– Tak dalece pomoc Sz. Dyr. Poczt i Teleg. nie idzie. Czynione są jedynie ułatwienia uzyskania koncesji na prowadzenie oficjalnej stacji, o którą się starają kilka grup i jak to PTR Polskie Radio, Juwalicki, p. Czerniewski. Koncesje otrzymają oczywiście ci, którzy dadzą jaknajwiększe gwarancje co do finansowego, artystycznego i technicznego przeprowadzenia całej imprezy.

– Także uruchomienia stacji warszawskiej „reprezentacyjnej” możemy się spodziewać…

Dyrektor wzruszył ramionami.

– Spodziewać się oczywiście możemy, kiedy to jednak nastąpi – trudno przewidzieć!

Pal sześć, że dla autora w tygodniu są dwie soboty… ale dlaczego sens wypowiedzi zgubił akurat przy odpowiedzi na pytanie o koncesję? Między PTR a Polskie Radio nie było żadnego przecinka, nazwisko Juwalicki w Polsce nie występuje i nic nie wskazuje na to, że kiedyś występowało… a Czerniewski – poseł Ludomił Czerniewski – wraz ze wspominanym już w tym cyklu Wojciechem Korfantym należał do Chrześcijańsko-Narodowego Stronnictwa Pracy. Ostatecznie jednak żaden z nich nie znalazł się w spółce, która koncesję otrzymała… a był tam były premier Leopold Skulski z Narodowego Zjednoczenia Ludowego. Trudno zatem stwierdzić czy lista zawierała uczestników jednej grupy z PTR w składzie czy osobne grupy… to ostatnie oznaczałoby, że przed 1 lipca nastąpił rozpad pierwotnej grupy Polskie Radio. Kolejną przesłanką na to wskazującą będzie wystąpienie posła Pławskiego z Polskiej Partii Socjalistycznej, który podczas posiedzenia Sejmu z 27 marca 1926 roku wskazywał, że konkurujące z Polskim Radiem PTR w przypadku udzielenia koncesji proponowało Państwu 25% akcji za darmo.

Ilustracja tytułowa: Fragment wywiadu z Romanem Rudniewskim w „Echu Warszawskim” i jego fotografia z „Radjofonu Polskiego”

Źródło ilustracji tytułowej: „Echo Warszawskie”, 1.07.1925, „Radjofon Polski” 1/1926

Comments

There are no comments

Post a comment