RadioPolska.pl - Jeszcze więcej radia!

Jeszcze więcej radia!
Ilustracja tytułowa dla dnia: 10.07.1925. Odezwa na pierwszej stronie „Radio-Amatora”. Źródło: „Radio-Amator” 13/1925

W piątek, 10 lipca 1925 roku, ukazał się trzynasty numer „Radio-Amatora”, a w nim – na pierwszej stronie – skierowana do radioklubów i radioamatorów odezwa:

Centralny Komitet Polskich Zrzeszeń Radjotechnicznych na skutek uchwały wszystkich polskich organizacyj radjotechnicznych na zebraniu w dn. 10 z. m. podjął się trudu zebrania odpowiednich funduszów na uruchomienie stacji PTR.

Radjoprzemysłowcy deklarują na ten cel pewne sumy. Są one jednak niewystarczające. A zresztą byłoby niesprawiedliwem obarczać tylko przemysłowców ciężarem utrzymania stacji. Muszą im dopomóc ci, którzy bezpośrednio i osobiście z produkcji stacji korzystają, a więc słuchacze – radjofile.

Do nich się zwracamy, tem pewniejsi dobrego przyjęcia, iż mamy za sobą jednogłośną uchwałę Międzyklubowego Komitetu Radjoamatorów w Warszawie, wzywającą wszystkie polskie radjokluby i wszystkich radjoamatorów do popierania wszelkimi dostępnemi im środkami tymczasowej naszej stacji radjofonicznej.

Było to potwierdzenie, że zainicjowana w kwietniu akcja croudfundingowa nabrała rozpędu. Tym razem proszono słuchaczy już nie o deklaracje, a o wpłaty. Apel pojawiał się na łamach „Radio-Amatora”, ale też – jak można wywnioskować z treści jednego z artykułów – na antenie stacji Polskiego Towarzystwa Radiotechnicznego.

W każdą sobotę przed mikrofonem warszawskiej stacji PTR nawołuje w-prezes Centr. Kom. a zarazem nasz redaktor p. Stanisław Odyniec do deklarowania składek na rzecz stałego prowadzenia transmisyj tej stacji. Skutek tych przemówień jest taki, że w ciągu następnych kilku dni napływają do naszej redakcji odpowiednie zgłoszenia. Lecz to wszystko za mało, za mało!

Red. Odyniec w swojem ostatniem przemówieniu powiedział: „jestem głęboko przeświadczony, iż radjofile polscy wykazują może pewną opieszałość lecz nie jest ona równoznaczna z obojętnością dla akcji, którą prowadzimy”.

Chcemy ufać optymizmowi p. Odyńca – sądzimy, iż ci wszyscy, którzy zwlekają z przyłączeniem się do akcji ogólnopolskiej radjofilów, niebawem to uczynią.

A jak wynika z przytoczonej w tym samym tekście statystyki, tych zwlekających na początku było sporo… Na 1500 zarejestrowanych w urzędzie posiadaczy odbiorników w pierwszym okresie wsparcie zadeklarowała niecała setka. Ale apele odniosły skutek i jeszcze w tym samym numerze ukazało się takie doniesienie z ostatniej chwili:

Dotychczas zadeklarowane przez Was składki dają możność zorganizowania dodatkowo jednego radjofonicznego koncertu tygodniowo. Jest to mało, ale zarazem bardzo dużo – w ten sposób bowiem zainteresowanie nasze radjem otrzymuje nareszcie wyraz realny. Ze sfery marzeń stępujemy na mocny grunt rzeczywistości.

Jednocześnie redakcja – stwierdzając wyraźną poprawę warunków technicznych po niedawnym wznowieniu emisji – prosiła o nadsyłanie uwag dotyczących odbioru. W ankiecie znalazły się pytania o to czy stację słychać na prowincji, czy słychać ją dość wyraźnie oraz czy lepiej słychać muzykę, śpiew czy mowę.

Ilustracja tytułowa: Odezwa na pierwszej stronie „Radio-Amatora”

Źródło ilustracji tytułowej: „Radio-Amator” 13/1925

Comments

There are no comments

Post a comment