RadioPolska.pl - Jeszcze więcej radia!

Jeszcze więcej radia!
Ilustracja tytułowa dla dnia: 17.07.1925. Humor obrazkowy z pisma „Wireless Magazine”. Źródło: „Wireless Magazine” 6/1925

Zgodnie z zapowiedzią z wczoraj pozostajemy jeszcze przy „Dzienniku Poznańskim”. Po krótkiej przerwie na łamach tej gazety wznowiona została dyskusja o zakłóceniach wywoływanych u innych przez niewprawne strojenie własnego odbiornika.

Zajmiemy się najpierw wytłumaczeniem powodu tego tak dla sąsiada przykrego zjawiska. Weźmy odbiornik zwykłego toru. Prąd szybkoziemny [pisownia oryginalna – przyp. KS], powstający w antenie pod wpływem fal elektromagnetycznych przepływa z tej ostatniej przez cewki do ziemi. Jak antena tak też cewki i kondensatory w nią włączone stawiają impulsom prądu szybkoziemnego pewien opór czyli tłumią te ostatnie. Popróbujemy obrazowo przedstawić tłumienie. Pomyślmy sobie dwie stalowe struny, jedna w wodzie, druga w powietrzu. Jeżeli je jednocześnie uderzymy, struna w wodzie już po paru chwilach przestanie drgać, a struna w powietrzu będzie jeszcze długo wydawała dźwięk. Zauważymy takim sposobem, że woda tłumi ruch struny znacznie więcej niż powietrze.

To samo zachodzi z prądem szybkozmiennym. Za pomocą bardzo dobrego wykonania można tłumienie anteny zmniejszyć, ale usunąć go całkowicie nie da się nigdy. Tłumienie to powoduje znacznie słabsze działanie aparatu. W poszukiwaniu ciągłych ulepszeń wymyślano nadzwyczaj dowcipny sposób dla dowolnego zmniejszenia tłumienia anteny – mianowicie użyto tak zwanego sprzężenia zwrotnego. Działanie sprzężenia zwrotnego polega na tem, że z obwodów anodowych lamp przekazują antenę tyle energji spowrotem ile zostało zużyte na przezwyciężenie oporu. Ta metoda pozwala na nadzwyczajne posilenie odbioru i dlatego wszyscy konstruktorzy ją tak lub inaczej stosują, ale tu właśnie zaczyna się nieszczęście dla amatorów. Jeżeli ktoś przy słuchaniu zbyt dużo prądu poszle do anteny spowrotem, jego odbiornik zacznie jak prawdziwa stacja nadawcza promieniować fale elektromagnetyczne i takim przeszkadzać nieznośnie swym sąsiadom. Zapytamy teraz jakim sposobem, używając sprzężenia zwrotnego, możemy uniknąć zbytniego promieniowania anteny? Jeżeli aparat posiada posilacz wysokiej częstotliwości, możemy sprzęgać zamiast na antenę na jeden z obwodów zaworowych lub transformatorów, jeżeli zaś mamy zwykły audion, to uniknąć wycia możemy tylko naszą ostrożnością, czyli musimy wystrzegać się przekroczenia pewnej granicy sprzężenia.

Jak poznać dozwoloną granicę? Postaramy się rzecz wyjaśnić przykładem. Ustawimy odbiornik i zacznijmy powoli zwiększać sprzężenie zwrotne zbliżając cewki lub kręcąc główną wariokuplera. Jeżeli aparat działa prawidłowo usłyszymy najpierw w słuchawce słaby szmer lub bardzo cichą muzykę czy mowę. Po stopniowem zwiększeniu sprzężenia szmer i telefonja stają się głośniejszymi, potem szmer zamienia się w cichy syk ewentualnie radjofonja skaża się na tyle, że mowa staje się niezrozumiałą, a muzyka fałszywą i zaczynamy słyszeć gwizd fali nośnej stacji nadawczej. Te właśnie zjawiska wskazują, że przekroczyliśmy dozwoloną granicę i że musimy natychmiast cofnąć sprzężenie spowrotem. Niezależnie od metody jaką uskuteczniamy sprzężenie zwrotne i niezależnie od przyrządów użytych do tego, jeżeli sprzęgamy na antenę skutek pozostaje zawsze ten sam – czyli naszą nieostrożnością lub brakiem wprawy przeszkadzamy nieznośnie naszym dalszym i bliższym sąsiadom. Jeżeli więc sami sobie będziemy sporządzali odbiorniki musimy urządzać sprzężenie na obwód zaworowy lub transformator, przy kupnie zaś gotowego aparatu musimy zawsze wymagać od sprzedającego poświadczenia na piśmie, że ten aparat promieniować na antenę nie może. Dla ludzi zupełnie nie obznajomionych z budową aparatów odbiorczych byłoby najlepiej zasięgnąć rady u więcej zaawansowanych amatorów, a przed poznaniem elementarnych zasad strojenia zaniechać bezcelowego kręcenia kondensatorami oraz wszystkim co się da na odbiorniku kręcić, gdyż taka zabawa, choć dla nich osobiście może przyjemna, psuje nieraz całemu miastu odbiór. Pozatem prosimy wszystkich amatorów o pomoc w walce z nadużywaniem sprzężenia zwrotnego czy to przez rady i wskazówki udzielane mniej doświadczonym, czy to nawet w ostatecznym wypadku przez podawania do prasy nazwisk najwięcej bezwzględnych i uporczywych zatruwaczy eteru.

Do tej batalii będziemy jeszcze wracać… A propos nazwisk – niedługo powrócimy do listy darczyńców z „Radio-Amatora”…

Ilustracja tytułowa: Humor obrazkowy z pisma „Wireless Magazine”

Źródło ilustracji tytułowej: „Wireless Magazine” 6/1925

Comments

Miłośnik Radia *.dynamic.play.pl 17-07-2025 19:36

Czyli na początku radiofonii w 1925 roku, były takie nieprawdopodobne problemy z dobrym odbiorem radia, teraz też na falach długich w 2025 roku jest bardzo podobnie, tylko że te dokuczliwe zakłócenia nie promieniują już odbiorniki radiowe tak jak przed wojną, ale jakieś inne, nieznane urządzenia elektroniczne.

Post a comment