Wydarzyło się 3.08.1925

Jak z początkiem miesiąca ujawniła „Rzeczpospoita”, stanie się abonentem radiowym w Warszawie nie było w roku 1925 takie proste… Sprawę opisał redaktor podpisujący się literą C.
Piszący te słowa zgłosił się przed paru dniami do Kasy Głównej Dyr. Poczt i Telegrafów Fredry 3, w celu zarejestrowania aparatu radjoodbiorczego i uiszczenia należnych opłat. Na prośbę skierowaną do okienka nr 2 o wydanie blankietu pada lakoniczna odpowiedź:
– Nie mamy blankietów. Otrzyma pan w firmie „Natawis”.
– Jakto? … Blankiety w firmie „Natawis”? …
– Tak. Królewska 31. Znaczki stemplowe kupi pan również na mieście i zgłosi się do nas przed 1-szą.
Takie dialogi toczą się co chwila przed okienkiem nr 2. Obywatel się unosi, wymyśla na porządki i, rad nie rad, musi szukać firmy handlującej sprzętem radjowym i kupić za 10 groszy blankiet. Blankiet wypełnia i wraca do urzędu. Naraz okazuje się, że coś nie w porządku. Znowu do firmy „Natawis” i „przezorny” obywatel kupuje już 5 blankietów za 50 groszy.
Zapytujemy więc Dyrekcję Poczt i Telegrafów co ma na celu powyższa inowacja. Wszak dawniej obywatel blankiety kupował w Urzędzie, w Urzędzie je wypełniał i sprawę załatwiał od ręki. Po co te spacery do firmy „Natawis”… Co to wszystko znaczy? Czy to jest urzędowa reklama firmy „Natawis” czy też kpiny z publiczności?...
Nagłośnienie sprawy nie od razu, ale skutek przyniosło. Blisko cztery tygodnie później, 27 sierpnia, na łamach „Rzeczpospolitej” można było przeczytać:
Miło jest nam stwierdzić, że nasze skromne uwagi nie poszły na marne. Przy załatwianiu formalności radjowych w Urzędzie Telegraficznym ul. Fredry 3 obywatel teraz już nie traci ani chwili czasu napróżno, nie szuka firmy „Natawis”, nie płaci za blankiet, na odwrocie którego jest reklama firmy, 10 groszy, lecz jak udało się nam stwierdzić, w okienku nr 2 otrzymuje blankiet bezpłatnie i załatwia sprawę rejestracji aparatu radjofonicznego formalnie w ciągu 3-ch minut.
Można przypuszczać, że ścieżkę tę – w tej wersji krótszej lub dłuższej – pokonały osoby wspierające działalność stacji PTR. Dziś nazwiska na literę C.
- - Józef Centnerszwer (opisany w „Radio-Amatorze” też jako Cennerszwer) z Warszawy (15/-/-/15/-) – przyszły adwokat,
- - Jarosław i Miłosz Chełmińscy z Warszawy (-/-/-/6/-),
- - Jan Chmieleński z Warszawy (-/-/-/3/-),
- - Andrzej Chmieliński z Warszawy (3/-/-/-/-),
- - Leonard Choiński z Warszawy (-/-/-/3/-) – krótkofalowiec o znaku SP1LD, pracownik PTR zaangażowany w działalność stacji nadawczej,
- - Aleks Chołhański z Warszawy (-/-/-/5/-),
- - Gustaw Choroszczak z Warszawy (-/-/-/4/-),
- - inż. Jan Ciągliński z Warszawy (10/10/-/-/-),
- - Jerzy Czaki z Warszawy (-/-/5/-/-),
- - Ignacy Czarnecki z Siedlec (3/-/-/9/-),
- - Stanisław Czarnecki z Warszawy (3/-/-/-/-),
- - por. Czarnecki z Warszawy (-/-/3/-/-),
- - Jerzy Czekay z Warszawy (-/-/-/5/-),
- - Czerski z Mszczonowa (-/-/-/10/10).
- Do listy oczywiście będziemy jeszcze wracać.
Ilustracja tytułowa: Reklama firmy Natawis z pisma „Radjo dla wszystkich”
Źródło ilustracji tytułowej: „Radjo dla wszystkich” 9/1925


Comments
There are no comments