RadioPolska.pl - Jeszcze więcej radia!

Jeszcze więcej radia!
Ilustracja tytułowa dla dnia: 11.08.1925. Ilustracje do artykułów z pisma „Radio News”. Źródło: „Radio News” 11/1924, 12/1925

Korzystając z faktu, że 11 sierpnia 1925 roku nie przyniósł nowych radiowych wiadomości powróćmy do prasowej wymiany zdań o „amatorach złej muzyki”. Przypomnijmy, redaktor „Dziennika Poznańskiego” podpisujący się inicjałami K. L. na początku sierpnia napisał artykuł o potrzebie popierania amatorów krótkofalarstwa przeciwstawiając ich „amatorom złej muzyki”, którzy nie budują własnych aparatów, tylko kupują gotowe odbiorniki i słuchają koncertów. Na oburzenie wyrażone przez w liście do redakcji K. L. odpowiedział:

Autor artykułu stara się nam dowieść, że przez radio słyszymy najlepszą muzykę. Dla swego poparcia przytacza wyjątki z programów gdzie wymienia arcydzieła kompozycji itp. Wiemy doskonale, że towarzystwa utrzymujące stacje nadawcze starają się o występy najlepszych sił muzycznych jako dowód czego może służyć choćby koncert Paderewskiego, który słyszeliśmy tej zimy. Ale tu właśnie przychodzi to „ale”. Najlepszy koncert psują zwykle różne poboczne szmery oraz skaża transformatorami i audionem sam odbiornik. Nie twierdzę, że słuchanie muzyki „per radio” nie sprawia żadnej przyjemności, ale żeby się radiomuzyką zachwycać na równi z prawdziwym koncertem trzeba mieć mało rozwinięte poczucie piękna dźwięku. Są przecież ludzie, którym najzupełniej wystarcza gramofon i widzę z treści artykułu mego oponenta, że są też tacy, którym wystarcza radio. Niech oni będą szczęśliwi ze swemi upodobaniami.

Pisząc moją replikę myślałem o warunkach odbioru w Poznaniu. Inaczej zupełnie przedstawia się sprawa w pobliżu stacji nadawczej, gdzie możemy słuchać za pomocą odbiornika detektorowego najprawidłowiej oddającego telefonję. Na zakończenie mogę dodać: amatorom dobrego choć cichego odbioru radzę budować aparaty o paru lampach wysokiej częstotliwości z detektorem kryształkowym zamiast audionu i nie używać zupełnie posilacza niskiej częstotliwości.

Zaiste dziwna to wymiana zdań. Najpierw wyzywanie od „amatorów złej muzyki”, potem sugerowanie „mało rozwiniętego poczucia dźwięku”, by w końcu przyznać, że „są też tacy, którym wystarcza radio”… Ciekawe czy po lekturze tej odpowiedzi część czytelników nie przerzuciła się na konkurencyjne tytuły.

Tymczasem powróćmy do listy osób wspierających stację PTR. Jedno jest pewne – z uwagi na praktyczny brak możliwości odbioru osób z Poznania na niej nie ma. Nie tylko w dzisiejszej części, ale w ogóle.

  • - Józef Hackenberg z Sosnowca (10/-/-/10/-) – inżynier, ławnik Magistratu, dyrektor techniczny Fabryk Chemicznych Radocha, społecznik,
  • - Jan Henrich z Warszawy (3/-/-/-/?),
  • - Gustaw Hensel z Warszawy (-/-/5/-/-) – profesor, inżynier elektryk, wykładał na Wydziale Elektrycznym Politechniki Warszawskiej oraz w Państwowej Wyższej Szkole Budowy Maszyn im. H. Wawelberga i S. Rotwanda,
  • - Jan Henzel z Warszawy (6/6/-/-/-),
  • - Henryk Herman z Warszawy (-/-/-/3/-),
  • - Wilhelm Hesse z Warszawy (5/-/-/5/-),
  • - Mieczysław Hinterhoff z Warszawy (-/-/-/5/-),
  • - Adolf Horkiewicz z Warszawy (-/-/-/10/10) – inżynier, chemik, późniejszy założyciel Fabryki Kondensatorów i Oporów,
  • - Mikołaj Iliński z Warszawy (3/3/-/-/-) – artysta fotograf, późniejszy właściciel fabryki papierów fotograficznych Foton,
  • - Bolesław Iwaszkiewicz z Warszawy (-/-/-/10/-) – student wydziału matematyczno-przyrodniczego Uniwersytetu Warszawskiego, przyszły nauczyciel matematyki i budowniczy Polski Ludowej.

Ilustracja tytułowa: Ilustracje do artykułów z pisma „Radio News”

Źródło ilustracji tytułowej: „Radio News” 11/1924, 12/1925

Comments

Miłośnik Radia *.dynamic.play.pl 11-08-2025 16:10

Czyli ta tajemnica ma już sto lat, to w jaki sposób uszy i mózg dostarczają nam takiej samej przyjemności, oczywiście na pewno technicznie i naukowo innej, ale też pięknej i wartościowej przyjemności, ze słuchania ulubionej muzyki za pomocą poczciwego już stuletniego radia?!

Post a comment