RadioPolska.pl - Jeszcze więcej radia!

Jeszcze więcej radia!
Ilustracja tytułowa dla dnia: 26.08.1925. Liczba zarejestrowanych odbiorników w latach 1924-1925. Źródło: „Rocznik statystyki Rzeczypospolitej Polskiej 1925/1926”

Przyznana Polskiemu Radiu w sierpniu 1925 roku koncesja szczegółowo regulowała kwestie związane z opłatami abonamentowymi.

Opłaty abonamentowe, do pobierania których w myśl § 3. koncesji uprawniony jest koncesjonariusz, uiszczają wszyscy posiadacze radioodbiorników, wyjątkowo mogą być zwolnione od opłat te odbiorniki zainstalowane w urzędach i lokalach funkcjonariuszy państwowych, które GDPiT, w porozumieniu z zainteresowaną władzą uzna za przeznaczone do celów służbowych.

Opłaty abonamentowe w imieniu koncesjonariusza inkasują urzędy pocztowo-telegraficzne, wyznaczone do wydawania upoważnień na prawo posiadania radioodbiorników, a więc obowiązane do prowadzenia spisów posiadaczy radioodbiorników.

Z zainkasowanych w ciągu miesiąca opłat 80% urzędy pocztowe przekazują nie później jak w ciągu pierwszych 8 dni następnego miesiąca do PKO na rachunek koncesjonariusza, pozostałe zaś 20% – jako opłaty koncesyjne – na rachunek GDPiT.

Koncesjonariusz obowiązany jest współdziałać z organami rządowymi przy wykrywaniu nielegalnie posiadanych odbiorników.

Koncesjonariusz obowiązany jest na koszt własny przygotować wszelkiego rodzaju kwitariusze i druki potrzebne urzędom przy inkasowaniu i odsyłaniu opłat abonamentowych, zaś GDPiT będzie je rozsyłać w miarę potrzeby dla odnośnych urzędów.

Dokument określał też wysokość abonamentu w pierwszym roku eksploatacji. I tak od każdego pojedynczego radioodbiornika zainstalowanego w mieszkaniu prywatnym dla wyłącznego użytku abonenta należało płacić 30 złotych rocznie (bądź 8 złotych kwartalnie, bądź 3 złote miesięcznie). Identyczna stawka obowiązywała dla instytucji rządowych, komunalnych, dobroczynnych – takich, jak szpitale, ochronki i przytułki – a także w zakładach naukowych i lokalach stowarzyszeń kulturalno-oświatowych, przy czym nie dotyczy to płatnych demonstracji publicznych. Dwa razy wyższy abonament – niezależnie od liczby posiadanych odbiorników – opłacać miały stowarzyszenia radioamatorów oraz lokale przedsiębiorstw handlowych i przemysłowych sprzedające radioaparaty. W przypadku lokali prowadzących demonstracje publiczne wprowadzono dwie kategorie – w przypadku niepobierania opłat od słuchaczy to 90 złotych rocznie (bądź 24 złote kwartalnie, bądź 9 złotych miesięcznie), zaś w przypadku pobierania takich opłat – 20 złotych za każdy seans bądź 350 złotych miesięcznie. W tym czasie bochenek chleba białego kosztował mniej więcej 40 groszy, sitkowego 30 groszy, wznowienie „Pana Tadeusza” 3,60 zł, a słoik zawierający ćwierć tysiąca niezawodnych tabletek na porost włosów, co miało wystarczyć na sześciotygodniową kurację – 6 zł.

Na zakończenie zajrzyjmy ponownie na listę wspierających stację PTR.

  • - Janusz Koralewski z Warszawy (-/-/-/-/3),
  • - Artut Korytkowski z Warszawy (-/-/-/10/-/),
  • - Kazimierz Kossakowski (-/-/5/-/-),
  • - Jerzy Kostecki z Warszawy (-/-/-/5/-),
  • - Bronisław Kotarski z Warszawy (5/5/-/-/-),
  • - Kazimierz Kotowski / Kotowski z Warszawy (3/-/3/-/-/),
  • - Władysław / W. Kotowski z Włoch (3/-/-/3/-),
  • - Jan Kozakiewicz z Warszawy (-/-/-/5/-),
  • - Zygmunt Kozakiewicz z Warszawy (-/-/-/5/-),
  • - Józef Kozłowski z Błonia (3/-/-/-/-),
  • - Stanisław Kozłowski z Warszawy (2/-/-/3/-),
  • - Stanisław Kozłowski ze Lwowa (4/-/-/-/-).

Ilustracja tytułowa: Liczba zarejestrowanych odbiorników w latach 1924-1925

Źródło ilustracji tytułowej: „Rocznik statystyki Rzeczypospolitej Polskiej 1925/1926”

Comments

There are no comments

Post a comment