RadioPolska.pl - Jeszcze więcej radia!

Jeszcze więcej radia!
Ilustracja tytułowa dla dnia: 09.09.1925. Fragment artykułu z „Dziennika Poznańskiego”. Źródło: „Dziennik Poznański”, 9.09.1925

Wraz z rozstrzygnięciem konkursu koncesyjnego i przerwaniem emisji przez próbną stację Polskiego Towarzystwa Radiotechnicznego warszawska prasa w większości straciła zainteresowanie radiofonią. Temat w pewien sposób pozostawał żywy na łamach „Rzeczpospolitej”, tam jednak zdecydowano się nie na szereg małych, publikowanych częściej artykułów, a okazjonalny dodatek, który miał ukazać się w niedzielę, 13 września.

Miłośnicy radjo znajdą w nim wiele cennego i ciekawego materjału. A więc:

  • 1. rozwój radjofonji i radjotechniki w kraju i zagranicą;
  • 2. treściwe i w przystępnej formie podane sposoby zbudowania sobie za kilkanaście złotych własnego aparatu radjoodbiorczego,
  • 3. wskazówki techniczne dotyczące instalacji gotowych stacji radjoodbiorczych u siebie w domu,
  • 4. źródła, gdzie można nabywać po niedrogiej cenie zarówno kompletne aparaty, jako też części składowe itd.
  • Pozatem szereg aktualności z „Eteru” złoży się na całość.

Pozostańmy zatem kolejny dzień przy „Dzienniku Poznańskim”, który był wówczas najbardziej radiową codzienną gazetą w Polsce. W środę, 9 września 1925 roku, omawiał nadchodzący „radjosezon”.

Oczekujemy w zbliżającym się sezonie najróżniejszych nowinek. Najpierw przyjdzie prawdopodobnie ostateczne uregulowanie sprawy długości fal stacji nadawczych. Ostatnio na niektórych okresach fal słuchanie stawało się wprost niemożliwe z powodu szeregu interferencji, gdyż nowe stacje pracowały w miejscach zajętych przez stacje dawniej zbudowane. Prawdopodobnie wszystkie silniejsze stacje otrzymają dłuższe fale i będą dalej rozsunięte, słabsze zaś, które mniej sobie przeszkadzają i są słabiej na większe odległości słyszalne, dostaną krótsze fale. Ciekaw jestem gdzie też umieszczą nasze jeszcze nieistniejące w Polsce stacje. Zachodzi obawa, że sprawdzi się przysłowie „kto późno chodzi – sam sobie szkodzi” i że my dostaniemy jako spóźnieni najgorsze miejsca.

Pozatem oczekujemy budowy stacji większej mocy w Warszawie. Jeżeli pogłoski sprawdzą się i Warszawa będzie pracowała 16 kilowatami, to dla nas będzie to najsilniejsza stacja, słyszalna nawet na zwykły detektor. Ważną jest jej przyszła fala. Od 1300 do 1780 wszystkie miejsca są zajęte. Poniżej i powyżej tego okresu mamy znów bardzo silne przeszkody telegrafji, więc jeżeli obiorą złą falę, odbiór w miejscowościach dalszych może okazać się zupełnie złym.

Ciekawe są próby nadawania na bardzo krótkich falach. Jeżeli czynione dziś doświadczenia wykażą możliwość regularnej radjofonji poniżej 100 metrów, a władze państwowe zezwolą, będziemy mogli rozlokować jeszcze jaką setkę stacji pracujących bez wzajemnego przeszkadzania. Najnowsze doświadczenia kierunkowego telegrafowania przyniosą prawdopodobnie też wiele korzyści, gdyż usuną wielką część zupełnie niepotrzebnych drgań elektromagnetycznych, rozchodzących się dziś we wszystkich kierunkach. Poszkodowani będą tylko mieszkańcy pasa łączącego dwie korespondujące ze sobą stacje kierunkowe.

Wracając do fal krótkich mogę zakomunikować, że przed paru dniami miałem okazję oglądać próbną stację dla doświadczeń z bardzo wysokiemi częstotliwościami, która jak już pisaliśmy, ma być użytą, jeżeli nic nie stanie na przeszkodzie, dla radjofonji w Poznaniu.

O tym jak on wyglądał napiszemy innym razem.

Ilustracja tytułowa: Fragment artykułu z „Dziennika Poznańskiego”

Źródło ilustracji tytułowej: „Dziennik Poznański”, 9.09.1925

Comments

There are no comments

Post a comment