RadioPolska.pl - Jeszcze więcej radia!

Jeszcze więcej radia!
Ilustracja tytułowa dla dnia: 10.09.1925. Fragment pierwszej strony „Radio-Amatora”. Źródło: „Radio-Amator” 17/1925

Sobota, 10 września 1925 roku, przyniosła kolejny numer „Radio-Amatora”, a w nim potwierdzenie dotyczące planów wznowienia emisji przez stację PTR… planów, które w najbliższych dniach miały się jeszcze nie ziścić.

Niestety, przedłużające się pertraktacje z właścicielami stacji PTR nie dają jeszcze możności oznajmienia naszym czytelnikom o wznowieniu jej działalności. Jak już nadmienialiśmy, aparatura stacji jest własnością francuskiego towarzystwa SFR, to też jej chwilowy posiadacz PTR czyni usilne starania, aby skłonić SFR do pozostawienia w Warszawie stacji jeszcze na kilka miesięcy tj. do chwili uruchomienia dużej stacji koncesyjnej.

Centr. Komitet P. Z. R., który zabiega o uruchomienie powyższej stacji nie zaniedbuje ze swej strony niczego, aby sprawy doprowadzić w najszybszym czasie do pomyślnego rozwiązania. Biorąc pod uwagę dobrą wolę, jaka znamionuje stanowisko Zarządu PTR, należy mieć nadzieję, iż starania jego wobec francuskich właściciela stacji odniosą pożądany skutek.

Tego dnia wydawane w Pelplinie „pismo religijne dla ludu” o tytule „Pielgrzym” przypominało o rozpoczynających się 15 września kursach radiotechnicznych.

W roku 1925-26 prowadzone będą przy państwowej szkole budowy maszyn i elektrotechniki im. Wawelberga i Rotwanda w Warszawie (Mokotowska Nr 6) kursy dla radjotechników i kurs dla radjotelegrafistów. Kandydaci do obu zawodów przechodzą pierwotnie naukę wspólnie na „przygotowawczym kursie radjotechnicznym” od dnia 15 września do 15 stycznia 1926 r.

Warunki przyjęcia na „Kurs przygotowawczy”: 4 klasy szkoły średniej ogólnokształcącej albo 7 klas szkoły publicznej powszechnej lub też pełna szkoła rzemieślniczo-przemysłowa. Pierwszeństwo mają kandydaci z praktyką mechaniczno-elektrotechniczną. Ogólny kurs radjotelegrafji (4 mies.) ma na celu szerzenie wśród inteligentnego ogółu wiedzy w zakresie radjotechniki. Na kurs ten mogą być przyjmowani bez różnicy płci kandydaci posiadający świadectwo ukończenia conajmniej 6 klas szkoły średniej ogólnokształcącej. Kończący kurs po odbyciu półrocznej praktyki mają prawo składać egzamin praktyczny na stopień radjotelegrafisty.

Na zakończenie zajrzyjmy jeszcze do „Kurjera Warszawskiego”, który tego dnia opisał pewne radiowe wezwania zza Oceanu.

„Czy ma pani piękne nóżki, wąskie biodra, zgrabną figurę? Czy ma pani ładną twarzyczkę itd.” – Takie pytania stawia dwa razy dziennie przez radiofon pewien nowojorski przedsiębiorca teatralny wszystkim dziewczętom Nowego Jorku potrzebując pociągających chórzystek do swej trupy operetkowej. A skutek tych wezwań radjofonicznych jest taki, że mnóstwo panien zgłasza się do pomysłowego przedsiębiorcy, bo któraż młoda panna nie chciałaby stać się gwiazdą teatralną? – a w wielu domach spokój rodzinny uległ zakłóceniu. To też stowarzyszenie matek nowojorskich zwróciło się do władz o zarządzenie cenzury radiofonów wysyłanych z wielkich stacji publicznych.

Zatem można powiedzieć, że Amerykanie już trzynaście lat przed emisją przygotowanego przez Orsona Wellsa słynnego słuchowiska „Wojna światów” mieli dowód na to, jaką siłę oddziaływania na społeczeństwo ma „telegraf bez drutu”…

Ilustracja tytułowa: Fragment pierwszej strony „Radio-Amatora”

Źródło ilustracji tytułowej: „Radio-Amator” 17/1925

Comments

There are no comments

Post a comment