RadioPolska.pl - Jeszcze więcej radia!

Jeszcze więcej radia!
Ilustracja tytułowa dla dnia: 07.10.1925. Bolesław Mierzejewski (z lewej), Franciszek Doleżal (z prawej). Źródło: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Wedle nadanych w niedzielę – 4 października 1925 roku – zapowiedzi, środa miała przynieść dalsze próby poznańskiej stacji 17 ZFWL – i to ze stukrotnie większą mocą niż dotychczas. Nie udało się. Nieszczęścia chodzą parami, więc oprócz oberwanej anteny pojawiło się też poważne uszkodzenie mikrofonu. Nie oznacza to jednak, że polski głos nie pojawił się tego dnia w eterze… zabrzmiał, choć nie po polsku…

W środowy wieczór kolejny odczyt dotyczący Polski nadała francuska średniofalowa stacja Paris PTT należącą do Wyższej Szkoły Poczt i Telegrafów. Informacja o tym znalazła się w depeszy Polskiej Agencji Telegraficznej:

Dzisiaj został odczytany wykład podsekretarza stanu w ministerstwie przemysłu i handlu p. Franciszka Doleżala „O konwencji handlowej polsko-francuskiej”.

Co mówił Franciszek Doleżal nie wiemy, ale aby bliżej zapoznać się z tematem zerknijmy do tekstu Jerzego Kruszewskiego w „Głosie Pomorskim” z 22 lipca 1925 roku.

Pierwsza umowa handlowa z Francją miała bardziej polityczny charakter. Nowa umowa handlowa z Francją ma za podstawę taryfę celną z 26 czerwca 1924, została ona ratyfikowana w drugiej połowie lipca i ma już bardziej kupiecki charakter. Przy zawieraniu tej umowy staliśmy się bardziej realni, powiedzieliśmy sobie: przyjaźń polityczna swoją drogą, a interes konkretny swoją. Jakkolwiek i nowa polsko-francuska konwencja handlowa przedstawia wiele do życzenia, między innemi nie chroni ona nas dostatecznie przed zalewem francuskimi towarami luksusowymi, jak wino, puder, róż i inne bielidła, to mimo to jest ona poważnym krokiem naprzód w światowych stosunkach handlowych. Obecnie nie robimy większych ustępstw dla przemysłu francuskiego jedynie dla pięknych oczu naszej sojuszniczki, lecz zdołaliśmy wytargować poważniejsze ustępstwa dla całego szeregu surowców, fabrykatów i półfabrykatów, które wywozimy do Francji, względnie które w najbliższej przyszłości wywozić tam możemy.

Tradycyjnie już po wykładzie nadano muzykę polskich kompozytorów. Tym razem na playliście znalazła się „Dumka i kołomyjka” Adama Wrońskiego, trio na skrzypce, wiolonczelę i pianino Fryderyka Chopina oraz jeden z nokturnów Ludomira Różyckiego.

A skoro jesteśmy już we Francji, to przeskoczmy na drugą stronę kanału La Manche.

Angielskie władze pocztowe wypowiedziały nielegalnym słuchaczom radjofonji bezwzględną wojnę. Służbę wywiadowczą zorganizowano tak doskonale, że jeden z amatorów nielegalnego odbioru, który pod osłoną nocy założył dowcipnie ukrytą antenę zewnętrzną już następnego dnia otrzymał urzędowe pismo, w którem zwraca mu się uwagę, że o ile nie zgłosi swej stacji odbiorczej oczekuje go kara 100 funtów szterlingów, 12 miesięczne więzienie a ewentualnie roboty przymusowe.

Na zakończenie zajrzyjmy jeszcze do kartki z kalendarza. W środę, 7 października 1925 roku, trzydzieste ósme urodziny obchodził Bolesław Mierzejewski, aktor dramatyczny, operetkowy i filmowy, śpiewak oraz reżyser występujący w tym czasie w Teatrze Nowości. To właśnie z koleżankami i kolegami z tej sceny występował przed mikrofonem próbnej stacji PTR. Na scenie zadebiutował w wieku osiemnastu lat. Śpiewać zaczął kilka lat później. W roku 1910 został powołany do wojska carskiego, z którego po kilku miesiącach uciekł. W kolejnych latach występował we lwowskim Teatrze Miejskim, Teatrze Polskim w Poznaniu oraz Teatrze im. Słowackiego w Krakowie. W 1918 roku wrócił do Warszawy. W swoim pierwszym filmie zagrał dwa lata wcześniej. Największe uznanie przyniosła mu rola Ordynata Michorowskiego w niezachowanej do dziś „Trendowatej” z roku 1926 (grał tam z Jadwigą Smosarską). Po wojnie zamieszkał w Katowicach. Tam ponownie miał kontakt z radiem – jako wykonawca arii operetkowych i piosenek, ale też aktor w słuchowiskach. Zmarł w dniu swoich 93. urodzin, 7 października 1980 roku.

Ilustracja tytułowa: Bolesław Mierzejewski (z lewej), Franciszek Doleżal (z prawej)

Źródło ilustracji tytułowej: Narodowe Archiwum Cyfrowe

Comments

There are no comments

Post a comment