Wydarzyło się 8.10.1925

Nie w środę – jak zapowiadano – a w czwartek, 8 października 1925 roku, doświadczalna poznańska stacja 17 ZFWL powróciła w eter. Jak pisaliśmy wczoraj, powodem opóźnienia było oberwanie się anteny oraz uszkodzenie mikrofonu. O ile prowizoryczną instalację antenową udało się wykonać dość szybko, to zastąpienie profesjonalnego mikrofonu mikrofonem telefonicznym generowało kolejne kłopoty.
Próby miały na celu sprawdzenie działania posilacza specjalnego typu. Próby te, aż do przybycia nowego mikrofonu będą prowadzone dotychczas słabą mocą, gdyż zwykły mikrofon telefoniczny nie daje dostateczniej energji potrzebnej do sterowania 50 wattów.
Mimo niewielkiej mocy sygnał wciąż wywoływał radość u słuchaczy z Poznania.
Jako zapalony radjoamator pozwalam sobie WPanom donieść, iż ku mej największej radości udało mi się wczoraj 8.10 o godzinie 9.15 oraz 10.15 wieczorem odebrać nadania 1 poznańskiej radjostacji próbnej 17 ZFWL na fali około 230 i to na moim odbiorniku sekundär detektorowym własnej konstrukcji. Odbiór był dobry. Życząc naszej radjostacji jaknajlepszego rozwoju kreślę się – Z poważaniem, Stanisław Taczak, jr.
Tak było też w kolejnych dniach…
Odbiór dnia 9.10 o godzinie 9 i 10 wieczorem na ogół dobry… Odbiornik 1xA i 2xNez, antena pokojowa 20 m. Jan Sroczyński.
W przytaczanych przez nas w ostatnich dniach raportach dotyczących odbioru poznańskiej stacji często przewijają się typy używanych przez słuchaczy odbiorników… Przypomnijmy zatem w kilku odsłonach – m.in. za dodatkiem radiowym „Rzeczpospolitej” – czym ówcześni radiofile mogli dysponować.
Aparaty radioodbiorcze dzielimy na 2 zasadnicze typy: aparaty kryształkowe i aparaty lampowe. Aparat kryształkowy jest to aparat bezsprzecznie ze wszystkich najprostszy w konstrukcji i regulacji, a przytem dający, pod względem czystości, doskonałą audycję. Wreszcie aparat ten jest również najtańszym w kupnie i najmniej kosztownym do utrzymania, jednak obok tych zalet posiada wielki brak: audycję dostatecznie silną można mieć z niego tylko w pobliżu wielkich stacji nadawczych. W Polsce póki nie mamy własnych stacji broadcastingowych aparatem takim możemy słuchać jedynie sygnałów czasu nadawanych przez wielkie stacje europejskie i krajowe oraz komunikatów meteorologicznych nadawanych przez stacje krajowe. W województwach zachodnich można jeszcze mieć przy dobrej antenie otwartej audycje broadcastingowe z Wrocławia i Berlina, w północnych – z Królewca.
Jutro aparatom kryształkowym przyjrzymy się bliżej. Tymczasem czwartek przyniósł też zakończenie radomskich kursów radiotechnicznych zorganizowanych pod patronatem Ministerstwa Oświecenia Publicznego. Zajęcia prowadził porucznik rezerwy Wojsk Łączności Czesław Gralikowski, autor wydanej później książki „Radiotechnika w pytaniach”. Jak informowało „Echo Warszawskie”, kurs ukończyło dziewięć osób, w tym jedna kobieta – Maria Olszewska.
Na zakończenie ponownie zerknijmy na listę osób wspierających próbną stację PTR. W nawiasach podane są kwoty deklaracji i wpłat publikowane w kolejnych numerach „Radio-Amatora”.
- - Karol Richter z Warszawy (-/-/-/3/-),
- - Stan. Riedel z Warszawy (-/-/-/-/10) – dyrektor Banku dla Handlu i Przemysłu, późniejszy dyrektor Wileńskiego Prywatnego Banku Handlowego i Państwowego Banku Rolnego. Podczas okupacji współpracował z Niemcami,
- - Jan Roesler z Rudy / Mińska Mazowieckiego (15/15/-/-/-) – student SGGW.
Program na czwartek, 8 października 1925 roku (Poznań)
Godzina 21:00 / Fala 228 metrów
Komunikaty „Dziennika Poznańskiego”
„Dziennik Poznański” (8.10.1925), „Dziennik Poznański” (10.10.1925)
Ilustracja tytułowa: Odbiorniki detektorowe
Źródło ilustracji tytułowej: Krzysztof Sagan


Comments
There are no comments