Wydarzyło się 10.10.1925

W sobotę, 10 października 1925 roku, „Dziennik Poznański” poinformował o nowym terminie pierwszego radiowego konkursu stenograficznego organizowanego przez francuskie Radio Agen. Wedle zapowiedzi miał on odbyć się w listopadzie. Wcześniej ten sam tytuł pisał o październiku.
W konkursie udział brać mogą także obywatele państw obcych, dopuszczone są wszystkie systemy stenografji. Nie będzie co prawda łatwo obcokrajowcom konkurować z uczestnikami francuskimi ponieważ z ośmiu dyktand pięć podane będzie w języku francuskim, a tylko po jednym w języku włoskim, angielskim i hiszpańskim.
Dyktuje się 3, 6, 10, 13, 17, 20 i 27 października; 10-go w języku angielskim, 17-go hiszpańskim, 24-go włoskim oraz w pozostałych dniach w języku francuskim.
Każdego z opuszczonych dni, przed rozpoczęciem dyktanda, o godz. 20 odbędzie się 15 minutowe czytanie tekstu celem ułatwienia jak najdokładniejszego strojenia odbiornika; punktualnie o godz. 20.15 rozpocznie się dyktando. Stacja nadawcza w Agen posiada energję 250 watt i nadaje na fali 318 m.
Odbiór jednego tylko dyktanda już upoważnia do udziału w konkursie; rękopisy należy najpóźniej w przeciągu 48 godzin po odbiorze nadesłać pocztą kierownikowi stacji nadawczej: M. de Sevin, chef du poste Radio Agen (Lot et Garonne). Nagrody zostaną tym przyznane, którzy zrobili najmniejszą ilość błędów.
Niestety nie udało nam się dotrzeć do informacji czy nowy termin został dotrzymany i który ze słuchaczy najlepiej napisał dyktowany tekst. Tymczasem – zgodnie z wczorajszą zapowiedzią…
Przystępujemy do budowy samego aparatu, który składa się z następujących części: zmiennej cewki samoindukcyjnej (L), detektora (D), słuchawki (T). Zmienna cewka samoindukcyjna służy do regulowania naszego aparatu na żądaną długość fali. Składa się ona z rury zrobionej z papieru lub tektury o średnicy zewnętrznej około 6 centymetrów. Na rurę tą nawijamy 170 zwoi drutu miedzianego emaljowanego średnicy 0,5-0,8 mm. Rurę tę przy pomocy bocznych deseczek mocujemy do podstawki. Do bocznych deseczek przybijamy mosiężny pręt, na którym się ślizga palec łączący pręt mosiężny ze zwojami cewki. (Dla dobrego styku należy przed próbą przesuwać palec ślizgowy po cewce do tej pory, aż w miejscu styku zetrze się emalia, a na miejscu jej ujrzymy czystą miedź).
Detektor składa się z kryształu galeny (g), do którego dotyka się ostrze stalowe, np. igła przymocowana do sprężynki, a to w tym celu, aby mieć możność dotykać igłą w każde miejsce na powierzchni galeny.
Wykonać słuchawkę samemu prawie, że nie można, musimy ją kupić. Przy kupnie zaś należy zwrócić uwagę na jakość jej, gdyż od słuchawki w dużej mierze zależy siła odbioru.
Doprowadzenie od anteny łączymy z jednym końcem cewki. Ślizgacz zaś z rurą wodociągową lub gazową. (Przed podłączeniem należy rurę w miejscu połączenia starannie oczyścić). Igłę detektora łączymy z anteną, galenę zaś z jednym końcem słuchawki; drugi koniec słuchawki łączymy z ziemią, tj. rurą. […]
Po sprawdzeniu, że wszystkie połączenia są należycie wykonane stykamy igłę detektora z galeną X, następnie ślizgaczem suwamy powoli wzdłuż cewki samoindukcyjnej do tej pory, aż usłyszymy w słuchawce melodję i w miejscu, w którem słyszymy najgłośniej – pozostawiamy. Teraz dotykając kolejno igłą galeny wyszukujemy jej najczulsze miejsce. Z chwilą, gdyśmy to zrobili, aparat nasz jest wyregulowany. Na aparacie w ten sposób skonstruowanym możemy słuchać tylko na słuchawki.
Opis do dodatku radiowego „Rzeczpospolitej” przygotował Wacław Kujawa.
Program na sobotę, 10 października 1925 roku (Poznań)
Godzina 21:00 / Fala 228 metrów
Komunikaty „Dziennika Poznańskiego”
„Dziennik Poznański” (10.10.1925)
Ilustracja tytułowa: Schemat budowy odbiornika kryształkowego
Źródło ilustracji tytułowej: „Rzeczpospolita”, 13.09.1925


Comments
Detektorki z tamtej epoki odbierały w znacznej odległości od stacji niż można to osiągnąć współcześnie, budując odbiornik detektorowy. A stacje ówczesne nie miały 1 MW mocy jak dziś np. Solec. Wtedy był minimalny poziom zakłóceń radioelektrycznych w porównaniu z naszymi czasami.