Wydarzyło się 12.10.1925

Jak pisaliśmy już wczoraj, niejasne jest czy audycja eksperymentalnej poznańskiej stacji Zakładu Fizyki Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Poznańskiego zawierająca m.in. rezultaty wyścigów konnych, powiastkę dla dzieci i próby gry na skrzypcach nadana została w niedzielę – 11 października – czy też w poniedziałek, 12 października 1925 roku. O argumentach przemawiających za pierwszą z tych dat pisaliśmy wczoraj. Za drugą opcją przemawiały m.in. listy opublikowane osiem dni później.
Dnia 12 bm. odbierałem próby nadaw. na małym aparacie detektorowym. Odbiór w tym dniu był wyraźny ale niezbyt głośny. Głosy były zupełnie zrozumiałe i bez żadnych szmerów. Do aparatu łączyliśmy 2 pary słuchawek. Mam nadzieję, że przy małej zmianie łączeń będę mógł odbierać na rurze gazowej jako antenie i radjatorze jako wzniesieniu. Z. Latinek.
…dnia 12 bm. na aparacie 3 lampowym podług schematu Krügera słyszałem wyżej podaną stację wyraźnie i bardzo głośno. Położywszy słuchawki na stole słyszałem koncert na skrzypcach oraz mowę w całem mieszkaniu. G. Żurawski.
…donoszę Szan. Redakcji, że słyszałem próbną stację nadawczą 17 ZFWL na falach 228 i 255 m dwulampowym odbiorn. W odleg. 4-5 klm od stacji. Odbiór był bardzo głośny i przeważnie wyraźny; także na mały pokojowy głośnik. Muzyka była trochę skażona prawdopodobnie z powodu silnego rezonansu pokoju, w którym odbywały się próby nadawcze. Z poważaniem Jerzy Sławski.
Słuchając wczoraj o godzinie 10.15 koncertu stacji Kassel usłyszałem nagle mowę polską, po dokładnem nastawieniu usłyszałem zapowiedź: „Tu stacja próbna 17 ZFWL” (posiadam aparat 3-lampowy własnej konstrukcji). Zapowiedź jak i bajeczka były wyraźne, jednak przebija stacja Kassel i Elberfeld, wprawdzie słabo. Po przełączeniu aparatu na jedną lampę głos był wyraźny już bez przeszkód ze strony wyżej wymienionych stacji. Wiadomości sportowe wyszły bardzo słabo natomiast skrzypce dobrze. Kolega mój w Środzie, który posiada ten sam aparat po natychmiastowem porozumieniu się z nim słyszał przy jednej lampie wyraźnie tak jak i ja w Poznaniu. Franciszek Uhma, st. asesor Kolei Państwowych w Poznaniu.
Choć jest też możliwość, że 12 października została po prostu nadana kolejna próbna audycja.
Po przedstawionej kilka dni temu instrukcji budowy własnego odbiornika kryształkowego wyjaśnijmy co kryje się pod pojęciem aparat lampowy. Jak informował dodatek radiowy „Rzeczpospolitej”, ówczesne odbiorniki tego typu dzieliły się na trzy grupy – aparaty o amplifikacji naturalnej, regeneracyjne i superheterodynowe. Zacznijmy od tych pierwszych.
Aparaty te z pośród lampowych są najprostsze w regulacji, jednak znacznie trudniejsze od aparatów kryształkowych, zato w porównaniu z temi ostatniemi dają znacznie silniejszą audycję i zależnie od ilości użytych lamp ogarniają mniejszy lub większy szmat Europy.
Aparaty o amplifikacji naturalnej ustąpiły już prawie w zupełności miejsca aparatom regeneracyjnym, jednakże wspomnimy tu o nich słów kilka. W aparatach tych w celu wzmocnienia prądów antenowych używa się naturalnej własności lamp katodowych. Zależnie od tego czy amplifikacja prądów następuje przed detekcją tych prądów czy po niej – aparaty te nazywają się odpowiednio: amplifikatorami wielkiej lub małej częstotliwości. Detekcja zaś niekoniecznie być musi dokonywaną przez detektor kryształkowy – jedna z lamp może również spełniać tę funkcję, jak też najczęściej się robi. Amplifikatory wysokiej częstotliwości zależnie od swojej konstrukcji noszą nazwy amplifikatorów „przez opór”, cewkę zaporową, transformator lub „przez rezonans”. Pierwszy z wymienionych montażów jest najprostszym i najłatwiejszym do regulacji – ostatni najsilniejszym, ale też najtrudniejszym do regulacji. Zazwyczaj w wielolampowym aparacie o amplifikacji naturalnej stosuje się kilka wyżej wymienionych sposobów amplifikacji, a to w ten sposób, że część lamp amplifikuje jednym sposobem, druga innym, a trzecia jeszcze innym. Jednakże zazwyczaj tylko jedna lampa pracuje przez rezonans i jedna albo dwie przez transformator niskiej częstotliwości.
Do aparatów regeneracyjnych i superheterodynowych będziemy jeszcze wracać.
Ilustracja tytułowa: Odbiornik De Forest RJ6
Źródło ilustracji tytułowej: Wikipedia (https://en.wikipedia.org/wiki/File:De_Forest_RJ6_Audion_radio_receiver.jpg)


Comments
There are no comments