RadioPolska.pl - Jeszcze więcej radia!

Jeszcze więcej radia!
Ilustracja tytułowa dla dnia: 14.11.1925. Mapa istniejących, planowanych i budowanych stacji radzieckich w roku 1925. Źródło: „Радиолюбитель” 21-22/1925

Wczoraj przytaczaliśmy fragment artykułu opublikowanego na łamach „Radjofonu Polskiego”, w którym redakcja tłumaczyła opóźnienia we wprowadzeniu broadcastingu w Polsce oraz przedstawiała rozległe plany koncesjonariusza. Dziś na chwilę wracamy jeszcze do tego tekstu, aby poznać bliższe plany spółki Polskie Radjo.

Jak mogliśmy się przekonać, kierownicy „Polskiego Radja” zdają sobie doskonale sprawę z doniosłości uruchomienia tymczasowej, chociażby najmniejszej stacji, do czasu powstania pierwszej właściwej stacji koncesyjnej. W tym kierunku od dłuższego już czasu prowadzone są zabiegi i, jak się zdaje, dobiegają już one końca. Czynniki techniczne w T-wie „Polskie Radio” przestudjowały rozmaite propozycje i możliwości w tym względzie i niebawem ma być powzięta odpowiednia decyzja.

Wskazać jednak się godzi iż tak, jak przy sprawie fabryki, tak i tutaj wchodzą w grę czynniki taktyczne. Z uwagi na to, Tow. „Polskie Radjo” nie może zdecydować nic odnośnie stacji tymczasowej, dopóki nie zostanie zakończona definitywna sprawa zamówienia wielkich stacji. Ponieważ rozstrzygnięcie tej ostatniej nastąpi jeszcze w tygodniu bieżącym, nic nie staje na przeszkodzie, aby w przyszłym tygodniu sprawa tymczasowej stacji weszła na porządek dzienny. Ponieważ zaś jest dość przygotowaną i dojrzałą, rychło też byłaby załatwioną. Mamy poważne podstawy przypuszczać, iż przyszły nasz dodatek programowy zawierać będzie na pierwszym miejscu tygodniowy program odrodzonej warszawskiej stacji radjofonicznej.

Jak pokazały kolejne dni te zapowiedzi nie były czczym życzeniem. Datowany na 27 listopada 1925 roku numer ukazał się dzień po wznowieniu nadawania stacji… ale o tym pisać będziemy za niecałe dwa tygodnie.

Tymczasem w sobotę, 14 listopada 1925 roku, „Dziennik Poznański” donosił w krótkiej notatce, że trzy dni wcześniej regularne nadawanie programów rozpoczęła nowa górnośląska stacja radiofoniczna z niemieckich wówczas Gliwic. Analiza materiałów źródłowych wskazuje, że pomylił się o cztery dni. Więcej o tej emisji napiszemy w setną rocznicę… czyli jutro. Tymczasem przyjrzymy się temu, co działo się u naszego wschodniego sąsiada. Tenże sam „Dziennik Poznański”, ale w wydaniu z 12 listopada 1925 roku zawierał wzmiankę o Rosji Sowieckiej.

Według rosyjskiego biura informacyjnego w Waszyngtonie, ilość stacji odbiorczych w Zw. Sow. Rep. rośnie bardzo szybko. W okręgu moskiewskim zainstalowano w ubiegłym sezonie 200 nowych odbiorników z głośnikami w czytelniach wiejskich. Tak więc wiadomości bieżące stają się przez radjo dostępne dla chłopa, który nama na instalację odbiornika i ściąga go do sali, w której urządzane są pogadanki. Sowiety szybko się poznały na wartości radja, jako sposobu propagandy i nie szczędzą kosztów na jego rozpowszechnianie.

Używanie prywatnych stacji odbiorczych było zabronione i dopiero rok temu zaprowadzono system pozwoleń. Wedle przybliżonych obliczeń ustalono, że w chwili wprowadzenia pozwoleń było w samej Moskwie około 20 000 stacji nielegalnych, a w dwa miesiące potem liczba wydanych pozwoleń wynosiła 50 000.

Radjo jest pod kontrolą państwową Komisarjatu Poczt i Telegrafów, utrzymującego 43 stacji nadawczych i 282 stacji odbiorczych rozrzuconych po całem państwie.

Całkowity wyrób aparatów skoncentrowany jest w Syndykacie mającym trzy fabryki w Leningradzie, Moskwie i Niżnim Nowogrodzie. Biuro informacyjne nazywa fabrykę moskiewską największą i najlepiej urządzoną w całej Europie.

Ilustracja tytułowa: Mapa istniejących, planowanych i budowanych stacji radzieckich w roku 1925

Źródło ilustracji tytułowej: „Радиолюбитель” 21-22/1925

Comments

There are no comments

Post a comment