RadioPolska.pl - Jeszcze więcej radia!

Jeszcze więcej radia!
Ilustracja tytułowa dla dnia: 16.11.1925. Fragment akcji Polskiego Radia. Źródło: Krzysztof Sagan

Zgodnie z zapowiedzią powróćmy do niedzielnego otwarcia niemieckiej stacji nadawczej w Gliwicach i do artykułu katowickiego korespondenta „Kurjera Poznańskiego”, podpisującego się Dr. S. B. W dalszej części tekstu przywoływał on tekst usłyszanego w audycji powitalnej przemówienia „heimattrojerów” (wiernych ojczyźnie):

Radjowe przemówienie było krótkie, ale treściwe i niepozostawiające żadnych wątpliwości. Rozpoczęto apostrofę: „Niemcy, nie zapominajcie tego nigdy!”, poczem mówiono dalej. „Nie zapomnijcie nigdy krzywdy wyrządzonej waszej Ojczyźnie przez podział Górnego Śląska. Chociaż za Niemcami głosowała przeważająca znacznie część ludności, jednak Górny Śląsk rozdarto. Ruina przemysłu górnośląskiego i rozbicie całego ustroju gospodarczego są tego skutkiem. 50 000 Niemców wygnano z Górnego Śląska, 50 000 robotników z polskiej części Górnego Śląska wywieziono do Francjim a pozatem dalsze 50 000 jest bez pracy, bez rent i zdane na łaskę losu. My Górnoślązacy krzyczymy dzisiaj całemu światu o naszej niedoli. Protestujemy jednogłośnie przeciwko narzuconej uchwale Rady Ambasadorów z dn. 20 października 1921 roku! Apelujemy do sumienia całego świata i żądamy naprawienia zbrodni dokonanej na nas. Przysięgamy wierność naszej ojczyźnie i ślubujemy jak najuroczyściej nie spocząć wcześniej, aż ostatni dom wystawiony pracą niemiecką (?) i ostatni zagon płużony żelazem niemieckim będą znowu niemieckie i połączone z macierzą. I niechaj nas wspiera nasz Bóg niemiecki”.

Widzimy, że duch deklaracji przypomina łudząco bismarckowskie „uderzenie pięścią w stół”. Polski Górny Śląsk należy przemocą odebrać i to wszystko przy wezwanej pomocy Boga! Jak na dobę polocarneńską, to Niemcy wcale łatwo sobie poczynają. Z powyższego poznajemy jasno zadanie gliwickiej stacji radjowej. Brońmy się przed tą propagandą polityczną i pseudokulturalną. Czynniki rządowe winny przedsięwziąć energiczne kroki celem rozcięcia więzów „dźwiękowych”, któremi Niemcy chcą usidlić nasz Śląsk.

W podobnym tonie przed nową niemiecką stacją przestrzegała też prasa prowincjonalna… Do tego zagadnienia jeszcze będziemy wracać. Tymczasem przejdźmy do wydarzeń z poniedziałku, 16 listopada 1925 roku. Jednym z nich – jak ustalił Ryszard Miazek – było wysłanie kolejnego listu przez Zygmunta Chamca do przebywającej w Rabce żony. Tym razem dotyczył on szczegółów umowy z Ericssonem.

Część świeckich spraw szczęśliwie zakończyłem. Otrzymałem zgodę Rządu na Ericssona i ostatecznie z nim wszystko podpisałem. W tym tygodniu ma nastąpić pierwsza wpłata $ 20 000, następnie on za nas zapłaci zadatek za stację $ 25 000, a 1 stycznia wniesie $ 13 000; resztę ze stu tysięcy dolarów zatrzymuje sobie i wydaje nam 250 000 zł akcji nowego T-stwa „Ericsson”. Ja wchodzę do komitetu wykonawczego Ericssona (jedno posiedzenie na tydzień, za co otrzymywać będę 500 zł miesięcznie). Poza tym Ericsson pożycza Bankowi Ziemiańskiemu $ 40 000, za co Bank Ziemiański wpłaca na akcje Radia tymczasem 200 000, a potem resztę. Pozostało mi tylko ulokować 150 000 akcji Polskiego Radia; mówiłem o tem z Żychlińskim w Poznaniu, który obiecuje wziąć dla Banku Cukrownictwa i Poznańskiego Ziemiaństwa Kredytowego. Odpowiedź ostateczną ma mieć w tym tygodniu.

Jak zaznacza Ryszard Miazek w biografii Zygmunta Chamca, ten list to jedyne znane źródło szczegółowo opisujące tę skomplikowaną – jak widać – transakcję.

Ilustracja tytułowa: Fragment akcji Polskiego Radia

Źródło ilustracji tytułowej: Krzysztof Sagan

Comments

There are no comments

Post a comment