RadioPolska.pl - Jeszcze więcej radia!

Jeszcze więcej radia!
Ilustracja tytułowa dla dnia: 02.12.1925. Reklama firmy Auto-Radio. Źródło: „Stadjon” 25/1925

Środowy PPS-owski „Robotnik” w tekście „Interes państwa czy wpływy ustosunkowanych karjerowiczów?” powracał do sprawy Państwowej Wytwórni Aparatów Telegraficznych i Telefonicznych.

Teraz dopiero wychodzi na jaw, że przy tej tranzakcji znowu skarb państwa usiłowano narazić na straty. Piszemy usiłowano, gdyż jesteśmy przekonani, że niecne te zamiary będą w porę udaremnione. Wprawdzie o Wytwórnię pozwolono ubiegać się wielu firmom, lecz uprzywilejowanem od samego początku było „Polskie Radjo”, które w „Radjoamatorze” Nr. 22 w taki bezstronny (!!!) sposób wprowadza w błąd opinję publiczną.

Z komunikatu ogłoszonego przez „Polskie Radjo” w wyżej wymienionym czasopiśmie dowiadujemy się, że ofiaruje ono za Wytwórnię rządowi polskiemu 500000 złotych. Niżej w tym komunikacie czytamy, że są to nadzwyczajnie korzystne warunki sprzedaży dla państwa, gdyż w roku ubiegłym najwyższa suma ofiarowywana za Wytwórnię wynosiła tylko 400000 złotych.

Komunikat kończy się cyniczną uwagą, że na tej tranzakcji skarb państwa zyskałby 100000 złotych. „Polskie Radjo” dyskretnie przemilcza o tem, że w roku ubiegłym 400000 złotych stanowiło mniej więcej 77000 dol. Dzisiejsze 500000 ofiarowywane przez „Polskie Radjo” wynosi zaledwie 55000 dol.

Z powyższego wynika, że różnica jest znaczna na niekorzyść skarbu. „Polskie Radjo” nic nie wspomina o tem, że wartość Wytwórni wzrosła w stosunku do roku ubiegłego przez nadbudowanie jednego piętra, sprowadzenie kilkunastu kosztownych maszyn oraz różnych urządzeń technicznych.

Widocznie „Polskie Radjo” posiadało potężne wpływy w rządzie kiedy nabycie Wytwórni uważano za fakt dokonany. Jak się dowiadujemy, o nabycie Wytwórni ubiega się amerykańska firma „Western Electric Comp.” ofiarując 100000 dolarów. Aczkolwiek suma ta jest znacznie wyższa od sumy proponowanej przez „Polskie Radjo” wszelako jesteśmy zdania, że rząd nie powinien wyzbywać się Wytwórni produkującej tak ważny w życiu państwa artykuł, jakim jest aparat telegraficzny i telefoniczny.

Zastanawiające jest to przekonanie, że z inicjatywą przejęcia Wytwórni wystąpiło Polskie Radio, które przecież z założenia powstało jako spółka mająca zajmować się przygotowywaniem i nadawaniem audycji… Tymczasem chętnych do zaistnienia w branży radiowej było coraz więcej. W opublikowanym 2 grudnia 1925 roku „Dzienniku Urzędowym Ministerstwa Sprawiedliwości”, w dodatku „Obwieszczenia publiczne” znalazł się wpis o wpisaniu do rejestru handlowego (z datą 3 kwietnia 1925 roku) spółki z ograniczoną odpowiedzialnością Auto-Radio, mającej swoją siedzibę przy ul. Nowosenatorskiej 12.

Celem spółki jest prowadzenie handlu radjo aparatami i ich częściami lub akcesorjami, samochodami i częściami takowych, benzyną, smarami, produktami ropnemi oraz artykułami sportowo-technicznemi. Kapitał zakładowy 4000 zł. podzielony na 20 udziałów, całkowicie w gotowiźnie wpłacony. Zarządcy: Henryk Totenberg, Maks Totenberg, obaj z Warszawy.

Tymczasem w Łodzi rozpoczęły się przygotowania do wystawy radiowej, a lokalna prasa zachęcała do zgłaszania własnych eksponatów. Więcej o tym wydarzeniu napiszemy w drugiej połowie grudnia. Na zakończenie zajrzyjmy jeszcze do nieco już przez nas zapomnianej listy osób wspierających stację PTR w najcięższych dla niej chwilach. Poprzednio skończyliśmy na literze W.

  • - Jerzy Widawer z Warszawy (-/-/-/2/-) – późniejszy autor artykułów w „Radjoamatorze Polskim” i „Biuletynie Koła Elektryków”, w 1936 roku ukończył Wydział Elektryczny PW,
  • - Tomasz Wiechowski z Warszawy (-/-/5/-/-) – organista w parafii Matki Bożej Loretańskiej, dyrygent, kompozytor,
  • - Kazimierz Winkler z Warszawy (-/-/-/3/-),
  • - Apolonjusz Wiszniewski z Warszawy (-/-/-/3/-).

Ilustracja tytułowa: Reklama firmy Auto-Radio

Źródło ilustracji tytułowej: „Stadjon” 25/1925

Comments

There are no comments

Post a comment