RadioPolska.pl - Jeszcze więcej radia!

Jeszcze więcej radia!
Ilustracja tytułowa dla dnia: 10.12.1925. Chór prof. Stanisława Kazury. Źródło: „Radjofon Polski” 3/1926

Dwa tygodnie po fakcie – w czwartek, 10 grudnia 1925 roku – powołując się „Wiadomości Radjotechniczne” (wydawnictwo PAP) „Dziennik Poznański” opublikował informację o wznowieniu działalności tymczasowego broadcastingu w Warszawie… Skrót sugeruje powołaną w 1945 roku Polską Agencję Prasową, ale mamy rok 1925. Wówczas to powstała Polska Agencja Publicystyczna i prawdopodobnie ją miał na myśli niepodpisany redaktor. Zastanawiająca jest też data, która została przywołana na początku depeszy…

Od 1 grudnia uruchomiono w Warszawie staraniem Centralnego Komitetu Zrzeszeń Radjotechnicznych przy poparciu Towarzystwa „Polskie Radjo” próbną stację nadawczą, której działanie rozchodzi się w promieniu około 200 klm. Trzeba jednak zaznaczyć, że teren radjofon. w Polsce nie jest jeszcze zbad. I często się zdarza, że obecną próbną stację słychać nawet w odległ. 400 klm, podczas gdy miejscowości blisko leżące nie mogą nawiązać połączenia.

Miłośnicy radjofonji są proszeni, by czynili odpowiednie próby na całym obszarze Rzplitej, dając znać o swoich wynikach wprost pod adresem: „Polskie Radjo” – Warszawa, Kredytowa 1.

Narazie koncerty odbywają się w niedziele, wtorki i czwartki od godziny 6 do 8 wieczór. O następnych programach będziemy stale odnosili naszym czytelnikom.

Notatka tej samej treści ukazała się tego dnia również m.in. w „Gazecie Kaliskiej” i „Gazecie Kaszubskiej”. Dalej redakcja „Dziennika Poznańskiego” zwróciła uwagę na brak w depeszy podstawowych danych, takich jak moc i długość fali. Obok w każdym z tych tytułów znalazło się jeszcze jedno radiowe doniesienie.

Oddawna oczekiwane powstanie stacji nadawczej w Warszawie, która obsługiwałaby całą Polskę zaczyna przybierać realne kształty. Świeżo zorganizowane potężne towarzystwo „Polskie Radjo” przystąpiło do budowy dwóch stacji nadawczych, zamówionych u Marconiego w Londynie. Pierwsza z nich, która stanie już w ciągu lutego p.r. będzie typu i wielkości obecnej stacji w Rzymie, zatem dość wielka. Prócz niej jednakże w czerwcu lub lipcu 1926 r. zostanie uruchomiona wielka stacja typu Daventry. Będzie to ostatni wyraz techniki radjofonicznej, odpowiedni do obszaru i warunków Polski. Typ Daventry (od miejscowości w Anglji, w której postawiono stację) jest dziś powszechnie uznany za najlepszy i szereg państw przystępuje do budowy takich stacji.

Tu też nie wszystko się zgadza… Pierwsza stacja nadawcza ruszyła w kwietniu 1926 roku, druga w grudniu tego samego roku… Choć na opóźnienia miał wpływ strajk generalny w Wielkiej Brytanii.

Na zakończenie zajrzyjmy jeszcze do „Robotnika”, który – jako jeden z nielicznych wówczas tytułów – bacznie przyglądał się sytuacji Państwowej Wytwórni Aparatów Telegraficznych i Telefonicznych.

W dniu 27.XI r.b. dyrekcja „Państwowej Wytwórni Aparatów Telegraficznych i Telefonicznych” wypowiedziała pracę wszystkim urzędnikom w liczbie 30 osób. Wypowiedzenie to było w związku z zamierzoną sprzedażą PWATiT spółce prywatnej. Sprzedaż wytwórni nie znalazła zwolenników w Rządzie, a w opinji publicznej natrafiła na bardzo energiczny sprzeciw. Tembardziej, że sprzedaż wytwórni firmie „Polskie Radjo” przyniosłaby skarbowi poważne straty.

Jakkolwiek sprzedaż wytwórni nie jest dotąd definitywnie załatwiona, jednakże dyrekcja nie zawahała się wymówić pracę pracownikom. Oczywiście takie postępowanie dyrekcji oburzyło wszystkich pracowników, którzy widząc, że wytwórnia nie jest sprzedaną i chcąc położyć kres samowoli dyrekcji, wysłali delegację do p. Min. Przem. i Handlu, która w towarzystwie posłów sejmowych z klubu PPS przedstawiła p. Ministrowi zarządzenia dyrekcji mające na celu wydalenie pracowników, prosząc o cofnięcie wymówień.

W rezultacie zabiegów delegacji wymówienia zostały cofnięte z rozporządzenia p. Ministra.

Jak widać sytuacja wokół koncesji i wkładu Państwa w spółkę ją otrzymującą wciąż była napięta… Odnotujmy jeszcze, że na fali 380 metrów podczas koncertu organizowanego przez „Rzeczpospolitą” usłyszeć można było Polską Kapelę Ludową pod dyrekcją prof. Stanisława Kazury. Zespół wykonał m.in. kolędy, a słowo wstępne o muzyce ludowej wygłosił Adam Wieniawski. Jeśli tak o tym występie pisał zaangażowany „Radjofon Polski”, to chyba coś poszło nie tak…

Ogromnie ciekawy, nawskroś swojski program został wykonany świetnie przez doskonale znany chór. Nie wątpimy, iż doświadczenia pierwszego występu zasłużonej kapeli prof. Kazury pozwolą w przyszłości na doskonalsze wykazanie walorów muzycznych kapeli. Nie należy zapominać, iż w danym wypadku potrzeba może więcej prób i doświadczeń, żeby dojść do rezultatów pożądanych. Trzebaby drogą doświadczalną ustalić jakiego rozmieszczenia i ustosunkowania głosów wymaga chór, żeby nie stracić nic ze wszystkich walorów artystycznego wykonania.

Program na czwartek, 10 grudnia 1925 roku (Warszawa)

Część I

Słowo wstępne o polskiej muzyce ludowej
Adam Wieniawski

„Rzeczpospolita” (3.12.1925), „Rzeczpospolita” (4.12.1925), „Rzeczpospolita” (5.12.1925), „Rzeczpospolita” (9.12.1925), „Echo Warszawskie” (10.12.1925)

Sześć kolęd na chór a capella w układzie Stanisława Kazury
Polska Kapela Ludowa pod dyrekcją prof. Stanisława Kazury

„Rzeczpospolita” (3.12.1925), „Rzeczpospolita” (4.12.1925), „Rzeczpospolita” (5.12.1925), „Rzeczpospolita” (9.12.1925), „Echo Warszawskie” (10.12.1925)

Cztery piosenki na fortepian w układzie Felicjana Szopskiego
Margerita Trombini-Kazuro (fortepian) /wykładowca konserwatorium warszawskiego/

„Rzeczpospolita” (3.12.1925), „Rzeczpospolita” (4.12.1925), „Rzeczpospolita” (5.12.1925), „Rzeczpospolita” (9.12.1925), „Echo Warszawskie” (10.12.1925)

Mikołaj Biernacki (Rodoć): U wdowca na wsi
Maria Gorczyńska (śpiew) /artystka teatrów miejskich w Warszawie/

* – według „Rzeczpospolitej” z 9 grudnia i „Echa Warszawskiego” M. Gorczyński

„Rzeczpospolita” (4.12.1925), „Rzeczpospolita” (5.12.1925), „Rzeczpospolita” (9.12.1925), „Echo Warszawskie” (10.12.1925)

Mikołaj Biernacki (Rodoć): Boże, jaka ona głupia…
Maria Gorczyńska (śpiew) /artystka teatrów miejskich w Warszawie/

* – według „Rzeczpospolitej” z 9 grudnia i „Echa Warszawskiego” M. Gorczyński

„Rzeczpospolita” (4.12.1925), „Rzeczpospolita” (5.12.1925), „Rzeczpospolita” (9.12.1925), „Echo Warszawskie” (10.12.1925)

Część II

Trzy tańce polskie w układzie Ludomira Różyckiego
Margerita Trombini-Kazuro (fortepian) /wykładowca konserwatorium warszawskiego/

„Rzeczpospolita” (3.12.1925), „Rzeczpospolita” (4.12.1925), „Rzeczpospolita” (5.12.1925), „Rzeczpospolita” (9.12.1925), „Echo Warszawskie” (10.12.1925)

Sześć pieśni ludowych na chór w układzie Stanisława Kazury
Polska Kapela Ludowa pod dyrekcją prof. Stanisława Kazury, Jarosławska

„Rzeczpospolita” (3.12.1925), „Rzeczpospolita” (4.12.1925), „Rzeczpospolita” (5.12.1925), „Rzeczpospolita” (9.12.1925), „Echo Warszawskie” (10.12.1925)

Fryderyk Chopin: Mazurek h-moll
Margerita Trombini-Kazuro (fortepian) /wykładowca konserwatorium warszawskiego/

„Rzeczpospolita” (3.12.1925), „Rzeczpospolita” (4.12.1925), „Rzeczpospolita” (5.12.1925), „Rzeczpospolita” (9.12.1925), „Echo Warszawskie” (10.12.1925)

Fryderyk Chopin: Mazurek D-dur
Margerita Trombini-Kazuro (fortepian) /wykładowca konserwatorium warszawskiego/

„Rzeczpospolita” (3.12.1925), „Rzeczpospolita” (4.12.1925), „Rzeczpospolita” (5.12.1925), „Rzeczpospolita” (9.12.1925), „Echo Warszawskie” (10.12.1925)

Dwie piosenki kaszubskie na chór w układzie Stanisława Kazury
Polska Kapela Ludowa pod dyrekcją prof. Stanisława Kazury

„Rzeczpospolita” (3.12.1925), „Rzeczpospolita” (4.12.1925), „Rzeczpospolita” (5.12.1925), „Rzeczpospolita” (9.12.1925), „Echo Warszawskie” (10.12.1925)

Ilustracja tytułowa: Chór prof. Stanisława Kazury

Źródło ilustracji tytułowej: „Radjofon Polski” 3/1926

Comments

There are no comments

Post a comment