RadioPolska.pl - Jeszcze więcej radia!

Jeszcze więcej radia!
Ilustracja tytułowa dla dnia: 13.12.1925. Ilustracja do artykułu o stacji nadawczej w „ToTo” – strzał w WOR. Źródło: „ToTo” 2/1925

Kabaretem, który w ramach weekendu z produkcjami o charakterze rozrywkowym zagościł w niedzielnym programie stacji PTR, było Perskie Oko – teatr, który powstał trzy miesiące wcześniej w wyniku rozłamu w zespole teatru Qui Pro Quo. W studiu przy ulicy Narbutta 29 stawili się Helena Kamińska, Ludwik Lawiński, Marian Rentgen i kapelmistrz Zygmunt Wiehler. Artyści wykonali m.in. fragmenty programu „Tylko dla dorosłych”, który miał swoją premierę 1 października 1925 roku. Drugą część wieczoru ponownie wypełnił zespół orkiestralny Antoniego Adamusa.

W roku 1925 artykuły poświęcone radiu ukazywały się w pismach branżowych, prasie codziennej i tygodnikach ilustrowanych… Nie mogło więc ich zabraknąć w nowym tygodniowym magazynie ilustrowanym o tytule „TOTO”, który – zgodnie z zapowiedzią z numeru pierwszego, z 6 grudnia 1925 roku – miał czytelnikom zastąpić wszystkie inne pisma. Jego redaktorem i wydawcą był znany dziś wszystkim z wydanego dekadę później wiersza „Lokomotywa” Julian Tuwim. Już w numerze drugim, datowanym na 13 grudnia 1925 roku, wśród zapowiedzianych na okładce artykułów znalazł się tytuł: „Za kulisami wielkiej stacji radjonadawczej”. Jednak ci, którzy szukali w nim wieści z warszawskiej ulicy Narbutta, mogli poczuć się rozczarowani…

Kierownik jednej z największych amerykańskich stacji nadawczych (WOR) udzielił niedawno wywiadu pewnemu dziennikarzowi newyorskiemu. Z wynurzeń jego dajemy czytelnikom miejsca najciekawsze:

„Niech pan nie sądzi, że łatwo jest znaleźć się na programie radjo-koncertu. Bardzo ostrożnie wybieramy ludzi, którzy mają coś do powiedzenia. Sam byłem przedtem dziennikarzem i w układaniu programu radjowego posługuję się „szóstym zmysłem” właściwym ludziom tego zawodu. Starannie przeglądam gazety i w nich często znajduję cały szereg atrakcyjnych numerów. Zeszłej zimy pozyskałem dla radja wielkiego księcia rosyjskiego Borysa, który mówił o swoich wrażeniach z Ameryki. Najtrudniej jest zdobyć ludzi wybitnych. Szczególnie dużo mozołu miałem z Charlie Chaplinem. Ale ostatecznie dałem sobie z nim radę. Wypisałem mu wszystko co miał do powiedzenia – a było to bardzo niewiele. Zaczął od tego, że ludzie, którzy widzieli go w kinie wyobrażają go sobie tylko jako aktora, niespodzianką więc będzie dla nich wiadomość, że umie grać na wszystkich instrumentach. Ażeby przekonać słuchaczy, że tak jest, wykona on solo fortepianowe. Mieliśmy wtedy dobrego pianistę, który odegrał kilka trudnych utworów. Kiedy muzyk skończył, Chaplin powiedział, iż myśli, że jego gra podobała się publiczności, teraz więc pokaże, jakim jest „Kubelikiem”. Skrzypek był naturalnie przygotowany. W ten sposób „grał” Chaplin na dwunastu instrumentach. W końcu oznajmił, że z tak wielką rozkoszą grał na oddzielnych instrumentach, iż teraz spróbuje odegrać coś na kilkunastu jednocześnie. Poczem orkiestra wykonała jakąś kompozycję i – jak mi się zdaje – wszyscy się szalenie uśmieli”.

Zatem w studiu wszyscy bawili się świetnie, ale ciekawe jak zareagowali słuchacze… było to przecież trzynaście lat przed słuchowiskiem „Wojna światów” Orsona Wellesa, które dobitnie pokazało jak bezgranicznie ludzie radiu wierzą… Powróćmy jeszcze do artykułu z „TOTO”:

„– Czy zdarza się – spytałem – że mówca stojąc już przy mikrofonie zmienia swoją przemowę?

– Oczywiście bywa i tak. Ale może pan zauważył aparat stojący w biurze. Każde słowo powiedziane do mikrofonu wraca do owego aparatu. Podczas przemowy „monitor” czuwa stale przy aparacie. Jeśli mówca ma zamiar zboczyć na temat przeciwny międzynarodowej etyce radjowej, „monitor” poprostu odłącza go przez naciśnięcie guzika. Niedawno odłączyliśmy w ten sposób bardzo znanego uczonego. Przysłał mi rękopis swojego odczytu na temat, który stanowił jego specjalność naukową. To co napisał było bardzo ciekawe i bez zarzutu. Ale gdy podszedł do mikrofonu przerzucił się ze swego zagadnienia na tyrady polityczne. „Monitor” odłączył go natychmiast – i to co publiczność usłyszała nie odbiegło od zamierzonego planu. Niekiedy włączamy do programu referaty o sprawach publicznych, co do których istnieje różnica zdań. Ale wtedy mamy dwu mówców, przedstawiających to samo zagadnienie z różnych punktów widzenia”.

Chciałoby się napisać deepfake i cenzura – tak wyglądało radio za Oceanem w roku 1925…

Program na niedzielę, 13 grudnia 1925 roku (Warszawa)

Część I

Radjohumor
Helena Kamińska /artystka Teatru Perskie Oko/, Ludwik Lawiński /artysta Teatru Perskie Oko/, Marian Renten /artysta Teatru Perskie Oko/, Zygmunt Wiehler /kapelmistrz Teatru Perskie Oko/ *

* – nazwiska wykonawców w „Kurjerze Warszawskim”, według tego tytułu Ludwik Kamiński

„Gazeta Poranna Warszawska” (12.12.1925), „Kurjer Warszawski” (13.12.1925), „Rzeczpospolita” (13.12.1925)

Jerzy Petersburski: Ja się boję sama spać
Helena Kamińska (śpiew) /artystka Teatru Perskie Oko/, Zygmunt Wiehler (akompaniament) /kapelmistrz Teatru Perskie Oko/

„Kurjer Warszawski” (13.12.1925), „Rzeczpospolita” (13.12.1925)

Rafał Pass – wirtuoz skrzypek [Jerzy Petersburski: Rafałek jeszcze kawałek]
Helena Kamińska /artystka Teatru Perskie Oko/ | Ludwik Lawiński /artysta Teatru Perskie Oko/ | Marian Renten /artysta Teatru Perskie Oko/, Zygmunt Wiehler /kapelmistrz Teatru Perskie Oko/ *

* – nazwiska wykonawców w „Kurjerze Warszawskim”, według tego tytułu Ludwik Kamiński

„Kurjer Warszawski” (13.12.1925), „Rzeczpospolita” (13.12.1925)

Ewentualnie [Jerzy Boczkowski: Ewentualnie, może pani ze mną?]
Helena Kamińska /artystka Teatru Perskie Oko/ | Ludwik Lawiński /artysta Teatru Perskie Oko/ | Marian Renten /artysta Teatru Perskie Oko/, Zygmunt Wiehler /kapelmistrz Teatru Perskie Oko/ *

* – nazwiska wykonawców w „Kurjerze Warszawskim”, według tego tytułu Ludwik Kamiński

„Kurjer Warszawski” (13.12.1925), „Rzeczpospolita” (13.12.1925)

Część II

Julius Fučík: Marsz florentyński*
Zespół orkiestralny P.T.R. pod kierownictwem Antoniego Adamusa

* – ówczesna prasa podawała Marsz florencki

„Kurjer Warszawski” (13.12.1925)

Strauss: Walc
Zespół orkiestralny P.T.R. pod kierownictwem Antoniego Adamusa

„Kurjer Warszawski” (13.12.1925)

Franz von Suppé: Uwertura Chłop i poeta
Zespół orkiestralny P.T.R. pod kierownictwem Antoniego Adamusa

„Kurjer Warszawski” (13.12.1925)

Julius Fučík: Serenade melancholique
Zespół orkiestralny P.T.R. pod kierownictwem Antoniego Adamusa

„Kurjer Warszawski” (13.12.1925)

Scheik /shimmy/
Zespół orkiestralny P.T.R. pod kierownictwem Antoniego Adamusa

„Kurjer Warszawski” (13.12.1925)

Gaston Gabaroche: S’aimer /boston/*
Zespół orkiestralny P.T.R. pod kierownictwem Antoniego Adamusa

* – ówczesna prasa nie podała kompozytora

„Kurjer Warszawski” (13.12.1925)

Bruno Granichstaedten: Wyjątki z operetki Orłow*
Zespół orkiestralny P.T.R. pod kierownictwem Antoniego Adamusa

* – ówczesna prasa nie podała kompozytora

„Kurjer Warszawski” (13.12.1925)

Plater: Wszystkie pary /mazur/
Zespół orkiestralny P.T.R. pod kierownictwem Antoniego Adamusa

„Kurjer Warszawski” (13.12.1925)

Komunikaty

„Kurjer Warszawski” (13.12.1925)

Ilustracja tytułowa: Ilustracja do artykułu o stacji nadawczej w „ToTo” – strzał w WOR

Źródło ilustracji tytułowej: „ToTo” 2/1925

Comments

There are no comments

Post a comment