Wydarzyło się 30.12.1925

Środa, 30 grudnia 1925 roku, przynosiła dalsze ocieplenie i postępującą wraz z nim odwilż. W nocy temperatura wynosiła 4 stopnie Celsiusa, w dzień miało być nie dość, że cieplej, to jeszcze bardziej mokro. I rzeczywiście – kolejny raport pogodowy odnotowywał przekroczenie 11 stopni Celsiusa! Niezależnie od wyboru środka lokomocji, pokonywanie w takich warunkach ulicy Narbutta pomiędzy Puławską a siedzibą Polskiego Towarzystwa Radjotechnicznego do przyjemnych nie należało. A jednak w studiu Warszawskiej Stacji Radjofonicznej nie zabrakło znakomitych gości – pojawili się: Stanisław Gruszczyński, tenor opery warszawskiej, Eugeniusz Mossakowski, baryton opery warszawskiej, Helena Sługocka, sopran, a także skrzypek Władysław Lewinger oraz kapelmistrzowie oper w Wilnie i Warszawie – Stefan Śledziński i Marian Rudnicki. Organizatorem wieczoru – według informacji w „Radjofonie Polskim” – była „Rzeczpospolita” i niestrudzony Adam Wieniawski… co jest o tyle zastanawiające, że w samej „Rzeczpospolitej” akurat o tym koncercie nie było ani słowa. Zajrzymy do recenzji z „Radjofonu Polskiego”:
Dnia 30-go dał się usłyszeć poraz pierwszy w radjofonie znakomity tenor Opery Warszawskiej Stanisław Gruszczyński. Cudny głos naszego wielkiego śpiewaka nic nie stracił ze swych walorów w radjofonie, to też radzi jesteśmy, iż tysiączne rzesze polskich radjosłuchaczy miały rzadką sposobność słyszenia ulubieńca Warszawy. Nie wątpimy, iż odśpiewane przez Gruszczyńskiego arja z opery „Andrzej Chenier” Giordano, szczególnie zaś arja z „Pajaców” Leoncavallo, należąca do popisowych partji mistrza, wywołały niezatarte wrażenie u słuchaczy. Oby świetny ten śpiewak – duma i chluba Polski – zechciał i nadal w radjofonie naszym się produkować – szczególnie wtedy, kiedy mocna, 50-cio kw stacja warszawska rozniesie jego cudny głos nietylko po całej Europie, lecz po całym świecie!
Obok Gruszczyńskiego wystąpił baryton naszej opery p. Eugenjusz Mossakowski, który odśpiewał arję Menandra z opery „Filenis” Statkowskiego oraz arję z „Balu Maskowego” Verdi’ego. Dźwięczny, o aksamitnej barwie baryton p. Mossakowskiego znakomicie odpowiada warunkom głosu radjofonicznego, to też występ p. Mossakowskiego należy zaliczyć do najpomyślniejszych popisów barytonów w naszym radjofonie.
Dopełniły wieczór produkcje wokalne obiecującej śpiewaczki p. Heleny Sługockiej oraz prof. Wł. Lewingiera (skrzypce). Panu Adamowi Wieniawskiemu oraz wydawnictwu „Rzeczpospolitej” należy się wdzięczność za zasilenie programów naszej stacji takim, ze wszech miar udanym koncertem.
Wspominany już w naszym cyklu abonent numer 004, Ferdynand Borkowski, obecność Stanisława Gruszczyńskiego w stacji PTR zapamiętał inaczej. Opowiadał o tym dekadę później redaktorowi tygodnika „Antena”:
Było to w okresie, kiedy pierwsza rozgłośnia w Polsce, prowadzona przez PTR, zaczęła nadawać stały program. Zapowiedziano, że będzie śpiewał Gruszczyński. Czekaliśmy na ten koncert niemal z namaszczeniem, gdy w głośniku rozległo się wyraźne chrapanie… płyty gramofonowej z nagranym „Gruszczyńskim”. To nas oburzyło. Bo, rozumie pan, taką „ucztę”, ze skutkiem znacznie lepszym, mogliśmy mieć… z patefonu, z płyt niezgranych!
Może zatem to błoto na Narbutta miało znaczenie i wyemitowano przygotowany wcześniej backup… A może wycofanie się artysty przed koncertem było powodem dlaczego „Rzeczpospolita” o tej audycji w ogóle nie wspominała? W każdym razie – mimo przychylnej recenzji w „Radjofonie Polskim” – Stanisław Gruszczyński nie pojawił się już przy ulicy Narbutta… Nie był również podczas prób przy Kredytowej, gdzie swoje studio ulokowało Polskie Radio. Ale w późniejszych latach przed mikrofonem pojawiał się już wielokrotnie.
Program na środę, 30 grudnia 1925 roku (Warszawa)
Godzina 18:00-20:00 / Fala 380 metrów / Koncert urządzony staraniem dziennika „Rzeczpospolita” pod kierownictwem artystycznym Adama Wieniawskiego – Wieczór arii operowych, akompaniują Stefan Śledziński i Marian Rudnicki, kapelmistrzowie opery z Wilna i Warszawy
Umberto Giordano: Aria Jak cudny dzień wiosenny z IV aktu opery Andrea Chénier*
* – ówczesna prasa podała: ostatnia aria z opery Andrzej Chenier
„Radjofon Polski” (25.12.1925)
Ruggero Leoncavallo: Aria z opery Pajace*
* – według „Radjofonu Polskiego” „popisowa partia mistrza”, stąd przypuszczenie, że chodzi o arię „Śmiej się pajacu”, która wydana została na płycie
„Radjofon Polski” (25.12.1925)
Roman Statkowski: Aria Menandra z opery FilenisPosłuchaj: Artysta
„Radjofon Polski” (25.12.1925)
Giuseppe Verdi: Aria Renata z opery Bal MaskowyPosłuchaj: Artysta
„Radjofon Polski” (25.12.1925)
Alfredo Catalani: Aria Anny z opery Loreley*
* – według ówczesnej prasy Cattalani
„Radjofon Polski” (25.12.1925)
Richard Wagner: Aria Salve Amor z opery Tannhäuser
„Radjofon Polski” (25.12.1925)
Giuseppe Verdi: Ave Maria z opery OtelloPosłuchaj: Utwór
„Radjofon Polski” (25.12.1925)
Jules Massenet: Medytacja z opery ThaisPosłuchaj: Utwór
* – według „Echa Warszawskiego” i „Kurjera Warszawskiego” Bronisław; ówczesna prasa pisała Lewingier
„Radjofon Polski” (25.12.1925)
Giuseppe Verdi: Solo skrzypcowe z opery Traviata
* – według „Echa Warszawskiego” i „Kurjera Warszawskiego” Bronisław; ówczesna prasa pisała Lewingier
„Radjofon Polski” (25.12.1925)
Franz Kreisler: Fantazja z opery Złoty Kogucik Nikołaja Rimskiego-Korsakowa*
* – ówczesna prasa pisała Rimskija Korsakowa
** – według „Echa Warszawskiego” i „Kurjera Warszawskiego” Bronisław; ówczesna prasa pisała Lewingier
„Radjofon Polski” (25.12.1925)
Komunikaty
„Radjofon Polski” (25.12.1925)
Sygnał czasu podług chronometru Głównego Urzędu Miar
„Radjofon Polski” (25.12.1925)
Ilustracja tytułowa: Stanisław Gruszczyński
Źródło ilustracji tytułowej: Narodowe Archiwum Cyfrowe


Comments
There are no comments