RadioPolska.pl - Jeszcze więcej radia!

Jeszcze więcej radia!
Ilustracja tytułowa dla dnia: 13.02.1926. Budowa Kanału Panamskiego. Źródło: „Radjofon Polski” 6/1926

W ostatni weekend karnawału stacja PTR postawiła wejść piosenkami wesołymi i tańcem. W sobotni wieczór pieśni autorstwa m.in. Ignacego Jana Paderewskiego, Stanisława Moniuszki i Zygmunta Noskowskiego śpiewali Ludwika Balczewska-Moczulska i Piotr Romanowski. Po koncercie inż. Eugeniusz Porębski dokończył odczyt o Kanale Panamskim. Tak jak w przypadku pierwszej części był on ilustrowany zdjęciami opublikowanymi w „Radjofonie Polskim” – czytelnicy na własne oczy zobaczyć mogli śluzy w okresie budowy. Lul nie zrecenzował tej audycji…

Korzystając z faktu, że tego dnia jedyną radiową wzmianką w prasie była informacja o pozwoleniu na organizowanie „produkcji muzyczno-radjofon” w cukierni Kazimierza Paciorkowskiego przy ulicy Hożej 19 w Warszawie, powróćmy do opowieści radiowego reżysera, którą cytowaliśmy przedwczoraj. Skończyliśmy o godzinie 18:12, rozpoczynała się dwuminutowa przerwa, a śpiewaka ciągle nie było…

„Niech pan nie zaczyna, aż dam panu znać” – odzywa się znów inż. Rabęcki. – „Ale zapowiedziałem dwie minuty” – próbuję protestować w obronie naszych słuchaczy. „Ja dam panu znać”. – Mijają dwie, trzy minuty… Turkot samochodu, wpada oczekiwany p. R. „No, nareszcie, jakże można, my tutaj denerwujemy się, pani Aniela już kończy swój repertuar…” „Zegarek, panie drogi… zegarek – o, widzi pan, u mnie… aha, piętnaście po szóstej. No tak ale szofer błądził, twierdził, że ulica Narbuta to od Krakowskiego Przedmieścia i wcale nie na Mokotowie”…

…„No dobrze, dobrze, zaczynajmy. Proszę na salę. Więc pan śpiewa najpierw… dobrze, a następnie…” „Możemy – rozlega się głos inż. Rabęckiego. Oj, oj, oj – słuchacze denerwują się z pewnością: zapowiedziana dwuminutowa przerwa przedłużyła się do sześciu minut! – Jazda… Tymczasem w poczekalni gromadzi się zespół p. Adamusa. Witam p. Seidendorfa – jest już p. Ferszko. – Lecz cóż to dzisiaj pan Antoni? Dzwonię do domu… „hallo, aha, już kwadrans temu wyjechał – dziękuję” – Część pierwsza skończona.

– „Pięć minut przerwy”. Przecie lada chwila p. Antoni powinien tu być i zaczniemy część drugą koncertu punktualnie…

A no, przecie jest! „Ledwie dyszę, nie wiem co się ze mną dzieje” – pada osłabiony na krzesło pan Adamus?! – „Samochód, którym jechałem przejechał kobietę, wjechał na drzewo, przewrócił się, szofer zemdlał – nie wiem jak ja wogóle żyję, a wiolonczela, czy cała?”.

Pieszczotliwie bada pan Antoni swój drogocenny instrument.

Konsternacja, wyrazy ubolewania, współczucia… „panowie, musimy zaczynać” – „Mój Boże, dajcie człowiekowi ochłonąć, przyjść do siebie”!! Program ulega zmianie. Daję jako pierwszy numer części drugiej solo na fortepjanie p. Ferszko. – Już gra… Pan Adamus ochłonął. Instrument wyszedł prawie bez szwanku z opresji, pan Antoni wyniósł z katastrofy tylko potężny guz na czole. Ale rzecz mniej przyjemna – w konsternacji zostawił w samochodzie wszystkie nuty! Odbywa się gorączkowa narada z zespołem: należy na poczekaniu ustalić jakie rzeczy można zagrać z pamięci…

Już zespół na sali, już się dostroił, już dźwięki nerwowego shimmy popłynęły przez mikrofon. Koncert odbywa się normalnie. Minuty przelatują. Układam komunikat prasowy, notuję telefoniczne dane o giełdzie zbożowej itd. Telefon… „tutaj jeden ze słuchaczy… czy stacja nadaje?” – „Naturalnie, już przeszło godzinę”. „Ale ja nic nie słyszę”. – „Trudno panie, nic panu nie możemy dopomódz”.

Wieszam słuchawkę. Telefon.

„Do której stacja dzisiaj czynna?”

„Czy pan nie czytuje Radjofonu Polskiego, który podaje programy na cały tydzień naprzód? – do 20.000-ej. Żegnam” – Wieszam słuchawkę. Aha! Za piętnaście minut ma mówi prof. Z. Jeszcze go niema. Dzwonię. „Hallo! – Panie profesorze, czekamy, za dziesięć minut pan już mówi” – „doskonale, już jadę”. Pan profesor stawia się na czas. Kończą numer ostatni części koncertowej. „Trzy minuty przerwy”. Dlaczego trzy minuty, a nie pół minuty – spyta niecierpliwy słuchacz. A dlatego, wielce szanowny panie, że po skończonym koncercie artyści muszą złożyć nuty, zapakować instrumenty, odsunąć pulpity i opuścić salę nadawczą…

Tych którzy chcieliby dowiedzieć się jak skończyła się ta pełna niespodziewanych zwrotów akcji audycja odsyłam już do „Radjofonu Polskiego” z 7 lutego 1926 roku…

Program na sobotę, 13 lutego 1926 roku (Warszawa)

Część I – Utwory polskie

Ignacy Jan Paderewski: Piosnka dudarza
Piotr Romanowski (śpiew) /tenor/

„Radjofon Polski” (7.02.1926), „Polska Zbrojna” (12.02.1926), „Rzeczpospolita” (12.02.1926), „Echo Warszawskie” (13.02.1926), „Kurjer Polski” (13.02.1926), „Nasz Przegląd” (13.02.1926)

Stanisław Moniuszko: Znasz li ten kraj?
Piotr Romanowski (śpiew) /tenor/

„Radjofon Polski” (7.02.1926), „Polska Zbrojna” (12.02.1926), „Rzeczpospolita” (12.02.1926), „Echo Warszawskie” (13.02.1926), „Kurjer Polski” (13.02.1926), „Nasz Przegląd” (13.02.1926)

Paul Lincke: Lysistrata*
Ludwika Balczewska-Moczulska (śpiew)

* – ówczesna prasa podawała Lisistrata

„Radjofon Polski” (7.02.1926), „Polska Zbrojna” (12.02.1926), „Rzeczpospolita” (12.02.1926), „Echo Warszawskie” (13.02.1926), „Kurjer Polski” (13.02.1926), „Nasz Przegląd” (13.02.1926)

Octave Crémieux: Kiedy miłość umiera
Ludwika Balczewska-Moczulska (śpiew)

„Radjofon Polski” (7.02.1926), „Polska Zbrojna” (12.02.1926), „Rzeczpospolita” (12.02.1926), „Echo Warszawskie” (13.02.1926), „Kurjer Polski” (13.02.1926), „Nasz Przegląd” (13.02.1926)

Hugo Felix: Senne marzenia
Ludwika Balczewska-Moczulska (śpiew)

„Radjofon Polski” (7.02.1926), „Polska Zbrojna” (12.02.1926), „Rzeczpospolita” (12.02.1926), „Echo Warszawskie” (13.02.1926), „Kurjer Polski” (13.02.1926), „Nasz Przegląd” (13.02.1926)

Zygmunt Noskowski: Astry
Piotr Romanowski (śpiew) /tenor/

„Radjofon Polski” (7.02.1926), „Polska Zbrojna” (12.02.1926), „Rzeczpospolita” (12.02.1926), „Echo Warszawskie” (13.02.1926), „Kurjer Polski” (13.02.1926), „Nasz Przegląd” (13.02.1926)

Zygmunt Noskowski: Skowroneczek śpiewa*
Piotr Romanowski (śpiew) /tenor/

* – ówczesna prasa podawała Skowronek

„Radjofon Polski” (7.02.1926), „Polska Zbrojna” (12.02.1926), „Rzeczpospolita” (12.02.1926), „Echo Warszawskie” (13.02.1926), „Kurjer Polski” (13.02.1926), „Nasz Przegląd” (13.02.1926)

Francesco Paolo Tosti: Marzę
Ludwika Balczewska-Moczulska (śpiew)

„Radjofon Polski” (7.02.1926), „Polska Zbrojna” (12.02.1926), „Rzeczpospolita” (12.02.1926), „Echo Warszawskie” (13.02.1926), „Kurjer Polski” (13.02.1926), „Nasz Przegląd” (13.02.1926)

Napoleon Rutkowski: Mów do mnie jeszcze
Ludwika Balczewska-Moczulska (śpiew)

„Radjofon Polski” (7.02.1926), „Polska Zbrojna” (12.02.1926), „Rzeczpospolita” (12.02.1926), „Echo Warszawskie” (13.02.1926), „Kurjer Polski” (13.02.1926), „Nasz Przegląd” (13.02.1926)

Część II

Najnowsza muzyka taneczna
Zespół orkiestralny P.T.R. pod kierownictwem Antoniego Adamusa

„Radjofon Polski” (7.02.1926), „Polska Zbrojna” (12.02.1926), „Rzeczpospolita” (12.02.1926), „Echo Warszawskie” (13.02.1926), „Kurjer Polski” (13.02.1926), „Nasz Przegląd” (13.02.1926)

Odczyt: Kanał Panamski (dokończenie)
inż. Eugeniusz Porębski

„Radjofon Polski” (21.02.1926)

Komunikaty

„Radjofon Polski” (7.02.1926), „Polska Zbrojna” (12.02.1926), „Kurjer Polski” (13.02.1926), „Nasz Przegląd” (13.02.1926)

Ilustracja tytułowa: Budowa Kanału Panamskiego

Źródło ilustracji tytułowej: „Radjofon Polski” 6/1926

Wydarzyło się 12.02.1926
Wydarzyło się 12.02.1926
Radiowy debiut Tadeusza Bocheńskiego

Wydarzyło się 14.02.1926
Wydarzyło się 14.02.1926
„Dlaczego dobrowolnie pozbawiamy się propagandy zagranicznej?”; Powody opóźnienia startu PR

Artykuł należy do serii 100 Lat Polskiej Radiofonii z serwisem RadioPolska

Comments

There are no comments

Post a comment