Wydarzyło się 22.02.1926

Odczytem „Radjo na usługach oświaty i wychowania” nieco z zaskoczenia na antenie Warszawskiej Stacji Radjofonicznej zainaugurowany został zapowiadany na łamach prasy dwa tygodnie wcześniej nowy cykl pod tytułem „Powszechne wykłady przez radjo”. Z zaskoczenia, bowiem artykuł w „Radjofonie Polskim” z 21 lutego zapowiadał, że stanie się to w środę, 24 lutego. Prelegentem był dr Marian Stępowski, jeden z inicjatorów tego przedsięwzięcia. Ale nie był to jedyny odczyt tego wieczoru… Wcześniej Alojzy Kaszyn przedstawił opracowaną przez Adama Wieniawskiego „Historię muzyki polskiej ostatnich lat” –element powtórzonej audycji poświęconej muzyce polskiej, która w całości nie doszła do skutku 11 lutego 1926 roku.
Umiejętnie przez p. L. M. Rogowskiego ułożony program znalazł doskonałych wykonawców w p. Ninie Grudzińskiej i p. Lucynie Robowskiej. Urocza pieśniarka […] wykazała wcale niepoślednie operowanie bogatym materjałem głosowym, równość i płynność frazowania oraz opanowanie dynamiki i ekspresji – zalety tak dla radjofonu ważne. Podkreślić należy subtelność interpretacji i doskonałe zrozumienie charakteru i nastroju odtwarzanych utworów. Akompanjament spoczywał w pewnych rękach p. Ludomira Michała Rogowskiego, należącego do grona najznakomitszych kompozytorów polskich młodego pokolenia. P. Lucyna Robowska – niepoślednie zasługi której dokoła szerzenia kultury muzycznej i polskości na obczyźnie podniósł w swej prelekcji p. Adam Wieniawski, z wielkim artyzmem i subtelną techniką odegrała szereg utworów fortepjanowych kompozytorów najnowszych.
To oczywiście Lul. A tak występ ten na łamach tego samego numeru „Radjofonu Polskiego” opisał Ludomir Michał Rogowski:
Poczekalnia. Bardzo tu u was miło: czysto, ciepło, poważnie, jak w jakiej poczekalni pracowni naukowej gdzieś zagranicą: dochodzi szósta – bardzo mi przyjemnie, żeśmy się nie spóźnili. Rozmowa przyciszona, miła, ciepła, raptem – co to? głośnik już działa: coś gada głosem pana Kaszyna – aha, to już seans zaczęty: lecz żadnych dzwonków, opóźniań, czekania na kogoś, jak nasze zwykłe koncerty.
Aha, mówi: „Chwila przerwy” – teraz na nas kolej. Wchodzimy do sanktuarium. Salka niewielka, cała obita ciężką tkaniną ciemno-zielonej barwy. Fortepjan śmieje się jaskrawo na tem tle, rad czegoś, widać dobrze mu się tu dzieje – błyszczą klawisze – zapraszają: siądź i graj.
A tam w rogu pokoju to właśnie on, jaśnie-wielmożny mikrofon. Brzydka bestja, niema mowy, stanowczo źle mu patrzy z oczu, to jest nawet nie z oczu, gdyż ma jedno tylko oko, a i to przysłonięte i jakby chytrze przymrużone, kpiąco i leniwie mrugające na obecnych. Nad okiem – ucho – czyż nie potwór? – Ucho, ba, ale co za ucho, okrągłe, nastawione obojętnie na salę, wygodnie siedzące na czterech gąbkach kauczukowych, macki białe i czerwone zapuściło gdzieś poza siebie – wiadomo, ażeby donieść wszystko, co usłyszy, gdzieś tam w świat. I nic po niem nie widać tych szelmowskich zamiarów: udaje, jak nie można lepiej, że nic je nie obchodzi co się w sali dzieje. Ba, ale z takim potworem – kłopot. Ani wiesz człeku co usłyszy to ucho, ani jak: grasz jak należy, a potwór mówi, że mu się pedał nie podoba: śpiewasz jak anioł, a potworowi nie podoba się zbyt wielkie lub też zbyt małe napięcie głosu; mówisz, a potwór nie chce wymówić zbiegów sylab syczących i świszczących – takie ma już swoje fanaberje.
Śpiewaczka robi do mikrofonu oczko, to najbardziej czarujące, jakie ma w swej zbrojowni – ale ani rusz z takim; grzecznie, uważnie a chłodno słucha, czeka, obrzydliwy potwór, nieczuły, nieużyty i nawet nie wiadomo czy nie ma złości do człowieka i nie wyśle czegoś zupełnie inaczej niżby się chciało. Ha, co robić, zaczynamy. Głos śpiewaczki i fortepjanu brzmi głucho, tępo, wykonawcy są zrozpaczeni: napewno wypadło obrzydliwie.
Produkcja skończona. Wychodzi dyrektor Roman Rudniewski, zamyka potworowi jakiś zatrzask, mówi, że było bardzo dobrze. I wierz tu człowiecze temu potworowi: miał przez cały czas minę tak wyraźnie kpiącą…
Tyle na dziś doniesień ze wspieranej przez Polskie Radio stacji przy ulicy Narbutta. Równolegle do prasy („Echo Warszawskie”, „Gazeta Kaliska”) trafiła kolejna wiadomość z samego Polskiego Radia:
Znany artysta-malarz p. Andrzej Pronaszko powołany został przez „Polskie Radjo” do opracowania strony dekoracyjnej broadcastingu warszawskiego. P. Pronaszko specjalną uwagę poświęci urządzeniu studjo, tj. pomieszczenia, w którym odbywać się będą produkcje artystów. Studjo zbliżone będzie w charakterze do estrady i sceny zarazem i, jak każda scena nowoczesna szeroko korzystać będzie z efektów świetlnych. Chodzi bowiem o wytworzenie odpowiedniego nastroju dla artystów.
Szalone tempo rozwoju radjofonji we wszystkich krajach posiadających broadcastingi daje pewność, że uruchomienie pierwszej większej radjostacji wywoła i w Polsce zjawisko analogiczne. Wychodząc z tego założenia „Polskie Radjo” przyjęło następujący plan rozbudowy sieci radjowej: po upływie 6 miesięcy od dnia uruchomienia pierwszego broadcastingu w Warszawie wybudowana zostanie druga radjostacja – w Krakowie. Kiedy liczba abonentów przekroczy w całem państwie 60000, uruchomiona zostanie trzecia radjostacja, po przekroczeniu 80000 – czwarta itd. Przyrost w każdych 20000 abonentów spowoduje wybudowanie i uruchomienie jednej nowej radjostacji.
Program na poniedziałek, 22 lutego 1926 roku (Warszawa)
Część I – Wieczór muzyki polskiej
Adam Wieniawski: Historia muzyki polskiej ostatnich lat
„Radjofon Polski” (7.03.1926)
Ignacy Jan Paderewski: Intermezzo polskiePosłuchaj: Utwór
„Radjofon Polski” (21.02.1926), „Polska Zbrojna” (21.02.1926)
Tadeusz Joteyko: Dwa preludia
„Radjofon Polski” (21.02.1926), „Polska Zbrojna” (21.02.1926)
Karol Szymanowski: Preludium
„Radjofon Polski” (21.02.1926), „Polska Zbrojna” (21.02.1926)
Roman Statkowski: Melodia
„Radjofon Polski” (21.02.1926), „Polska Zbrojna” (21.02.1926)
D. Maszyński: Oberek
„Radjofon Polski” (21.02.1926), „Polska Zbrojna” (21.02.1926)
H. Puchalski: Melodia
„Radjofon Polski” (21.02.1926), „Polska Zbrojna” (21.02.1926)
Stanisław Niewiadomski: Walc
„Radjofon Polski” (21.02.1926), „Polska Zbrojna” (21.02.1926)
Część II – Wieczór muzyki polskiej
Henryk Opieński: Morze
„Radjofon Polski” (21.02.1926), „Polska Zbrojna” (21.02.1926)
Zygmunt Noskowski: SmutnoPosłuchaj: Utwór
„Radjofon Polski” (21.02.1926), „Polska Zbrojna” (21.02.1926)
Władysław Żeleński: Czarnobrywka*Posłuchaj: Utwór
* – ówczesna prasa podawała Czarnobrewka
„Radjofon Polski” (21.02.1926), „Polska Zbrojna” (21.02.1926)
Stanisław Niewiadomski: W księżycową nocPosłuchaj: Utwór
* – ówczesna prasa podawała Noc księżycowa
„Radjofon Polski” (21.02.1926), „Polska Zbrojna” (21.02.1926)
Ludomir Michał Rogowski: Trzy poematy
„Radjofon Polski” (21.02.1926), „Polska Zbrojna” (21.02.1926)
Ludomir Michał Rogowski: Pieśń do AgniPosłuchaj: Utwór
„Radjofon Polski” (21.02.1926), „Polska Zbrojna” (21.02.1926)
Część III
Ludomir Michał Rogowski: Propos sérieux et élegant
„Radjofon Polski” (21.02.1926), „Polska Zbrojna” (21.02.1926)
Ludomir Różycki: Menuet
„Radjofon Polski” (21.02.1926), „Polska Zbrojna” (21.02.1926)
Stanisław Moniuszko/Henryk Melcer (transkrypcja): PrząśniczkaPosłuchaj: Utwór
„Radjofon Polski” (21.02.1926), „Polska Zbrojna” (21.02.1926)
Felicjan Szopski: Marzenie
„Radjofon Polski” (21.02.1926), „Polska Zbrojna” (21.02.1926)
Zygmunt Noskowski: Krakowiak
„Radjofon Polski” (21.02.1926), „Polska Zbrojna” (21.02.1926)
Część IV – Uroczyste otwarcie Powszechnych wykładów przez radio
Słowo wstępne
„Radjofon Polski” (21.02.1926), „Polska Zbrojna” (21.02.1926)
Odczyt: Radjo na usługach oświaty i wychowania
„Radjofon Polski” (21.02.1926), „Polska Zbrojna” (21.02.1926)
Komunikaty ZHP
„Radjofon Polski” (21.02.1926)
Komunikaty prasowe
„Radjofon Polski” (21.02.1926)
Ilustracja tytułowa: Przed kominkiem studia Polskiego Radia: Mr. Feliks Oliver (przedstawiciel Tow. Marconiego), dyr.. Władysław Heller, dyr.. Zygmunt Chamiec oraz pan Andrzej Pronaszko
Źródło ilustracji tytułowej: „Radjofon Polski” 15/1926


Comments
There are no comments