RadioPolska.pl - Jeszcze więcej radia!

Jeszcze więcej radia!
Ilustracja tytułowa dla dnia: 23.02.1926. Fragment strony z programem radiowym z „Radjofonu Polskiego”. Źródło: „Radjofon Polski” 9/1926

Rok po uruchomieniu pierwszej eksperymentalnej stacji nadawczej w Warszawie prasa codzienna coraz śmielej informowała o różnych aspektach związanych z broadcastingiem. Publikowano program, zapowiadano znakomitszych gości, relacjonowano jak wygląda nadawanie audycji czy też poruszano kwestie związane z odbiorem… Tym bardziej dziwi, że w żadnym z przeglądanych przez nas tytułów nie natrafiliśmy na informację o tak istotnym wydarzeniu, jak… zmiana długości fali nadawanego w stolicy programu. Po stu latach dowiadujemy się o niej z tygodniowego programu publikowanego w „Radjofonie Polskim” – w numerze z 21 lutego 1926 roku tradycyjnie wydrukowano grafikę z napisem „380 WARSZAWA”, a tydzień później pod nią pojawił się dopisek „Obecnie wynosi fala 430 m”. Prasa codzienna na aktualizację informacji przy programie kazała sobie czekać do 11 marca. Wtedy cyferki podmieniono w „Echu Warszawskim” i „Rzeczpospolitej”. W „Kurjerze Warszawskim” i „Naszym Przeglądzie” do końca działalności stacji PTR podawano 380 metrów.

W związku z powyższym nie jesteśmy w stanie stwierdzić na jakiej częstotliwości nadano wtorkową audycję, wiemy natomiast – z recenzji Lula w „Radjofonie Polskim” – że z całą pewnością słuchacze usłyszeli „Wieczór Czajkowskiego”

Doskonałe pojęcie o charakterze twórczości wielkiego kompozytora rosyjskiego dał szereg świetnie przez Trio Kmita oraz jego solistów (p. L. Kmitowa, p. M. Pohlowa i p. M. Borzakowski) odegranych utworów Czajkowskiego. Trio „Pamięci wielkiego artysty” szczególnie zasługuje na wyróżnienie. P. Stefanja Lubicz-Kasperska bardzo dobrze odśpiewała szereg pieśni Czajkowskiego, wykazując jeszcze raz zalety, które podnosiliśmy po pierwszym występie cenionej tej artystki w radjofonie.

Czy słuchacze usłyszeli też słynącego z recytacji utworów Mickiewicza Edwarda Mantey’a pewności już nie ma. Znane były bowiem przypadki, kiedy w ostatniej chwili nie dopuszczano go do głosu.

Posiadając z Ministerstwa spis wszystkich miast, w których odbywają się wakacyjne kursy, zawitał m.in. do Grodna znany recytator arcydzieła Mickiewicza „Pan Tadeusz” p. E. Mantey i zgłosił się do dyrekcji kursów z propozycją wygłoszenia kilku części poematu, z którym występował już 300 przeszło razy w różnych uczelniach kraju. Ku prawdziwej stracie słuchaczów kursów trafił p. Mantey na obecność wizytatora z Białegostoku, który wobec nieposiadania przez artystę upoważnienia z Okr. Białostockiego odmówił udzielenia pozwolenia na wygłoszenie recytacji „Pana Tadeusza”. […] Słusznie tedy p. Mantey, oświadczając że tego nie żądano odeń w samym Białymstoku, jako też innych miastach tego okręgu, rzekł p. wizytatorowi, iż jest on widocznie urzędnikiem nie zaś pedagogiem. P. wizytator obraził się i nazwał p. Manteya impertymentem, zupełnie jednak niesłusznie, gdyż według nas jest on tylko prawdomównym. A może ów papierek był jedynie pretekstem i p. wizytatorowi nie podobał się program, w którym mieściła się „Improwizacja” będąca dla niektórych tem czem „czerwona płachta” dla byka.

Tak incydent z lipca 1925 roku relacjonował redaktor „Nadniemeńskiego Kurjera Polskiego”. W każdym razie w „Kwadransie literackim” „Improwizacji” nie przewidywano. Po zakończeniu lektury „Wiernej rzeki” Stefana Żeromskiego audycję zapełnić miały fragmenty piątej księgi „Pana Tadeusza” oraz „Marsz Skrzyneckiego” Or-Ota. Być może mieszkańcom Grodna dane było usłyszeć tę audycję podczas radiokoncertu w kawiarni Szypowskiego przy ulicy Pocztowej i w ten sposób – w myśl założeń przedstawianych podczas dyskusji o powszechnych wykładach radiowych – obcować z mistrzowskim wykonaniem utworu naszego wieszcza. O grodzieńskich radiokoncertach więcej napiszemy jutro.

Na zakończenie przenieśmy się do Krakowa, do znanego nam już Muzeum Techniczno-Przemysłowego przy ulicy Smoleńsk 9, w którym o godzinie dziewiętnastej zaplanowano odczyt Ferdynanda Goldberga „Teoretyczne zasady radiotechniki nadawczej i odbiorczej”. Młody, dwudziestokilkuletni inżynier pojawił się już w naszym cyklu jako autor wskazówek dla kupujących odbiorniki. Jego teksty od 1924 roku ukazywały się w tworzonym przez Jana Stocka piśmie „Radjo dla wszystkich”. W 1926 roku prowadził reklamujący się w tygodniku „RAdjo” skład radioodbiorników i części do nich, w późniejszym okresie zmienił branżę i sprzedawał m.in. sprzęt medyczny, taki jak aparaty rentgenowskie i lampy kwarcowe.

Program na wtorek, 23 lutego 1926 roku (Warszawa)

Część I

Kwadrans literacki: Or-Ot: Marsz Skrzyneckiego
Edward Mantey /recytator dzieł Adama Mickiewicza/

„Radjofon Polski” (21.02.1926), „Nasz Przegląd” (23.02.1926)

Kwadrans literacki: Adam Mickiewicz: Z księgi V Pana Tadeusza
Edward Mantey /recytator dzieł Adama Mickiewicza/

„Radjofon Polski” (21.02.1926), „Nasz Przegląd” (23.02.1926)

Część II – Wieczór Czajkowskiego

Piotr Czajkowski: Trio „Pamięci wielkiego artysty” a-moll op. 50 (I. Pezzo elegiaco, IIa. Tema con variazioni, IIb. Variazione finale e coda)
Trio Kmita – Lidia Kmitowa (skrzypce), Maria Pohlowa (fortepian), Michał Borzakowski (wiolonczela)

„Radjofon Polski” (21.02.1926), „Nasz Przegląd” (23.02.1926)

Piotr Czajkowski: Czy to wśród dnia
Stefania Lubicz-Kasperska (śpiew) /sopran/

„Radjofon Polski” (21.02.1926), „Nasz Przegląd” (23.02.1926)

Piotr Czajkowski: Noc
Stefania Lubicz-Kasperska (śpiew) /sopran/

„Radjofon Polski” (21.02.1926), „Nasz Przegląd” (23.02.1926)

Piotr Czajkowski: Nie pytaj mię
Stefania Lubicz-Kasperska (śpiew) /sopran/

„Radjofon Polski” (21.02.1926), „Nasz Przegląd” (23.02.1926)

Piotr Czajkowski: Pieśń jesienna
Michał Borzakowski (wiolonczela)

„Radjofon Polski” (21.02.1926), „Nasz Przegląd” (23.02.1926)

Piotr Czajkowski: Romans f-moll op. 5
Maria Pohlowa (fortepian)

„Radjofon Polski” (21.02.1926), „Nasz Przegląd” (23.02.1926)

Piotr Czajkowski: Melodia op. 4
Lidia Kmitowa (skrzypce)

„Radjofon Polski” (21.02.1926), „Nasz Przegląd” (23.02.1926)

Piotr Czajkowski: Humoreska op. 10 nr 2
Lidia Kmitowa (skrzypce)

„Radjofon Polski” (21.02.1926), „Nasz Przegląd” (23.02.1926)

Piotr Czajkowski: Nie, nie kochałam go
Stefania Lubicz-Kasperska (śpiew) /sopran/

„Radjofon Polski” (21.02.1926), „Nasz Przegląd” (23.02.1926)

Piotr Czajkowski: Kołysanka
Stefania Lubicz-Kasperska (śpiew) /sopran/

„Radjofon Polski” (21.02.1926), „Nasz Przegląd” (23.02.1926)

Piotr Czajkowski: Zapomnieć
Stefania Lubicz-Kasperska (śpiew) /sopran/

„Radjofon Polski” (21.02.1926), „Nasz Przegląd” (23.02.1926)

Komunikaty

„Radjofon Polski” (21.02.1926)

Ilustracja tytułowa: Fragment strony z programem radiowym z „Radjofonu Polskiego”

Źródło ilustracji tytułowej: „Radjofon Polski” 9/1926

Comments

Miłośnik Radia *.dynamic.play.pl 23-02-2026 19:08

W tamtych czasach radiowych, nie zwracało się takiej uwagi jak dzisiaj, na długości fal, na częstotliwości na skali radia, które we współczesnych odbiornikach są bardzo stabilne, dlatego że odbiorniki lampowe w tamtych czasach po nagrzaniu lamp elektronowych, same zmieniały częstotliwości odbieranych stacji i to już po kilku minutach słuchania, mówiło się wtedy że rozstrajały się, gubiły stację i trzeba było ponownie kręcić gałką do strojenia, miało to swój urok, było fajne, czasem dzięki temu samoczynnemu przestrajaniu, odebrało się znacznie ciekawszą, fajniejsza stację do posłuchania wieczorem.

Post a comment