RadioPolska.pl - Jeszcze więcej radia!

Jeszcze więcej radia!
Ilustracja tytułowa dla dnia: 19.03.1926. Radiostacja w Rydze. Źródło: LNB Digitālo bibliotēku (https://dom.lndb.lv/data/obj/20583.html)

W piątek, 19 marca 1926 roku, czytelnicy „Echa Warszawskiego” poznali nowy planowany termin uruchomienia stacji nadawczej Polskiego Radia. Pojawiający się we wcześniejszych doniesieniach 25 marca został zastąpiony przez 31 marca. Jak się niebawem okaże i ten termin ulegnie dalszemu przesunięciu.

Jednym z problemów stojących przed radiowcami z Polskiego Radia – obok toczącego się w Sejmie boju o ważność koncesji – był brak przyznanej Polsce częstotliwości… Część nowych długości fal przyznane przez Międzynarodowe Biuro Radiofoniczne w Genewie opublikował piątkowy „Dziennik Poznański”.

– Berlin na fali 513 i 571,5 metrów,

– Monachium na fali 487,5 metra,

– Wiedeń: nowa stacja na fali 531 metrów, stara stacja na fali 582,5 metra,

– Grac na fali 397 metrów,

– Praga na fali 495,8 metra,

– Berno Morawskie na fali 560,75 metrów,

– Zurych który przeszkadzał zarówno Berlinowi, jak i Wiedniowi pracuje obecnie na fali 540 metrów,

– Budapeszt podniósł swą długość fali na 550 metrów,

– Sundsvall pracuje na fali 540 metrów,

– Helsingfors na fali 504 metry,

– Radio-Toulouse na fali 430 metrów,

– Bruksela na fali 262 metry, a

– Paryż – Petit Parisien na fali 315 metrów, wreszcie

– Genewa H B 1 na fali 760 metrów.

Drugi dzień z rzędu radiowy kącik gościł na łamach lwowskiej „Chwili”. Pierwsza z depesz mówiła o tym, że 82 stacje z 22 krajów nadają prawie codziennie odczyty w języku esperanto, druga zaś zapowiadała światową wystawę radiową w New Madison Square Garden w Nowym Jorku. Do jej otwarcia pozostawało jeszcze niemal pół roku – zaplanowano ją od 13 do 18 września 1926 roku.

Pozostańmy jeszcze poza granicami Polski. Dość obszerny artykuł o radiu na Łotwie, napisany przez redaktora podpisującego się literami o. b., ukazał się w „Radjofonie Polskim” z 14 marca 1926 roku.

Największa stacja, niedawno zbudowana, znajduje się w Rydze. Od czterech miesięcy nadaje ona codziennie regularne programy, mając około 5000 zarejestrowanych słuchaczy. […] I oto staje Łotwa w rzędzie państw nowoczesnych, układając swoje życie kulturalne według wzorów zachodnio-europejskich. Co prawda nastąpiło to nieco późno, jeżeli myślimy o radju – lecz mieć należy w pamięci iż Łotwa, podobnie jak Polska w tym czasie gdy Anglja, Holandja itp. już się cieszyły dobrodziejstwami radja – tamta musiała goić swe blizny wojenne i z zakasanymi rękawami pracować nad odbudową kraju zniszczonego przez światową wojnę, rewolucję i bolszewików.

Ryska stacja radjofoniczna zbudowana została przez firmę francuską i w czasie jej otwarcia w całym kraju nie było więcej niż 300 odbiorników. Zdawało się na początku, że eksperyment się nie uda. […] Lecz około Bożego Narodzenia ogół jakby się obudził. Radjofonja gwałtownym skokiem przerodziła się ze skazanego na śmierć niemowlęcia w tęgie i dziarskie dziecko. Zapotrzebowanie aparatów odbiorczych o wiele przewyższało podaż, to też te nieliczne osoby, które się zajmowały wytwarzaniem i sprzedażą odbiorników, musiały dzień i noc pracować, aby podołać zamówieniom.

Przed otwarciem stacji radjofonicznej rząd łotewski przezornie się postarał o uruchomienie swych własnych warsztatów radjotechnicznych, w których wyrabia się sprzęt radiofoniczny, a więc słuchawki, części składowe odbiorników, jak również i odbiorniki o jednej do czterech lamp, wyrób których zastrzeżony jest pewnego rodzaju monopolem państwowym. Lecz w czasie kiedy się rozpoczął właściwy ruch radjofoniczny, produkcja zakładów państwowych okazała się niewystarczająca i odwołano się do importu zagranicznego, w którym główną rolę odgrywają Niemcy i Francja. Obecnie daje się zauważyć największe zapotrzebowanie na odbiorniki zagraniczne pięcio-lampowe, gdyż wśród Łotyszów niewielu jest takich, którzy nie chcieli słuchać swymi odbiornikami koncertów z Daventry i Paryża. […]

Ustawodawstwo radjowe przeszło na Łotwie te wszystkie stadja, które przechodziły analogiczne ustawodawstwa innych krajów przodujących na polu radjofonji. […] Handel artykułami radjotechnicznymi właściwie dozwolony jest tylko firmom specjalnie do tego upoważnionym, lecz liczba tych ostatnich stale wzrasta. Szczególnie to dało się zauważyć przed kilku miesiącami, kiedy gwałtowne zapotrzebowanie na radjosprzęt i gotowe odbiorniki spowodowały ogromną zwyżkę cen na rynku, co pobudziło wielu kupców do zajęcia się tą gałęzią handlu. Obecnie nastało już znaczne uspokojenie, a dla wielu sprzedawców i otrzeźwienie. Przekonano się niebawem, że handel radjotechniczny jest rzeczą niebezpieczną i zwodną, a nie należy się doń wogóle zabierać o ile się nie jest dość przygotowanym technicznie.

Ilustracja tytułowa: Radiostacja w Rydze

Źródło ilustracji tytułowej: LNB Digitālo bibliotēku (https://dom.lndb.lv/data/obj/20583.html)

Comments

There are no comments

Post a comment