RadioPolska.pl - Jeszcze więcej radia!

Jeszcze więcej radia!
Ilustracja tytułowa dla dnia: 25.03.1926. Wejście do Pałacu Narodów w Genewie (1924). Źródło: gallica.bnf.fr / Bibliothèque nationale de France

Na czwartek, 25 marca 1926 roku, z niecierpliwością czekali radiofile w całej Polsce – przypomnijmy, na uroczystość Zwiastowania Pańskiego pierwotnie zapowiadane było otwarcie stacji nadawczej Polskiego Radia. Można przypuszczać, że kwestie religijne nie były jedynymi (po latach tego dnia startowało m.in. Radio 66, Radio Jasna Góra, Radio Victoria, Radio Św. Wojciech, Katolickie Radio Zamość i MC Radio). Data ta zbiegła się bowiem z odbywającym się w Genewie Międzynarodowym Kongresem Towarzystw Radiofonicznych. Konferencja, na której obecny był przedstawiciel Polski, odbywała się w Pałacu Narodów i skupiała delegatów instytucji radiotechnicznych ze wszystkich państw europejskich. Jej głównym tematem był nowy podział fal. Ustalenia końcowe na początku kwietnia przedstawiła „Warszawianka”:

Międzynarodowa Konferencja w sprawie Radjo po obradach w Genewie wydała okólnik streszczający dotychczasowe motywy zmierzające do takiego urządzenia wysyłki fal radjowych, aby nie powodować zamieszania w ich odbieraniu. Jako podstawę długości fal przyjęto metry. Fale do 200 metrów długości, wysyłane przeważnie przez stacje prywatne, nie są brane pod uwagę. Fale o większej długości podzielone zostały na lokalne 300 do 500 metrów i dłuższe o wyższej sile. Każdy kraj otrzyma dla siebie fale pewnej długości na wyłączną własność, niektóre państwa kilka fal. Stacje o niskiem napięciu pracować będą na jednej fali, ale tak, że z powodu odległości nie będą mogły sobie przeszkadzać. Na czele międzynarodowego technicznego Komitetu mającego zabezpieczyć niewpadanie jednej fali w drugą stanął p. Raymond Brailiard.

W trakcie obrad pojawił się też pewien polski akcent, ale o nim napiszemy jutro.

Mimo zmiany daty uruchomienia warszawskiej stacji, czekający na polskie słowo w eterze… usłyszeli je. Choć nie do końca takie, jakie sobie wyobrażali. Lekcję języka polskiego nadał bowiem Wrocław. Informował o niej „Kurjer Poznański”.

Wczoraj wieczorem od 7.30 do 8.15 radjoamatorzy poznańscy mieli ucieszną zabawę. Radjostacja wrocławska odbywała swoją tygodniową lekcję języka polskiego. Słyszeliśmy więc słówka polskie znaną nam dobrze wymową: monż – der Ehemann; dżeczi – die Kinder; kóchnia – die Küche. „To łóżko jest mały”. Nakoniec usłyszeliśmy, że „babka ist Grossmutter, baba ist Kuchen und stara baba ist altes Weib”.

Do odbioru takiej audycji mógł służyć własnoręcznie zbudowany odbiornik… a w tej kwestii pomocą służyły radiokluby.

Dziś, tj. w czwartek, 25 bm. o godz. 8 wiecz. odbędzie się w lokalu Ż.S.A (Nowy Świat 21) zebranie naukowe Akademickiego Radjoklubu z wykładem o budowie radjoodbiorników kryształkowych. Koledzy radjoamatorzy będą mogli budować sobie w klubie aparaty kosztem 3 złotych. Wszystkie materjały techniczne są przygotowane. Jednocześnie sekretarjat klubu podaje do wiadomości, że zapisy na członków przyjmowane są w poniedziałki i czwartki w lokalu Ż.S.A. w godz. 8-10 wiecz.

To zaproszenie z „Naszego Przeglądu”.

Na zakończenie powróćmy jeszcze do sprawy Państwowej Wytwórni Aparatów Telegraficznych i Telefonicznych. Wczoraj – z braku miejsca – tylko odnotowaliśmy pojawienie się tekstu „Robotnika” na ten temat. Teraz sięgnijmy po cały artykuł, którego autor podpisał się „Pracownik”.

Komisja Komunikacyjna po bardzo długich naradach nad sprzedażą Państwowej Wytwórni Aparatów Telegraficznych i Telefonicznych na posiedzeniu swem w dn. 25 ub.m. uchwaliła większością jednego głosu (13 przeciw 12) przejść do porządku dziennego nad wnioskiem tow. Pławskiego, innemi słowy: Komisja Komunikacyjna zgodziła się na wprost szkodliwą dla Państwa i Skarbu sprzedaż PWATiT za pośrednictwem firmy „Polskie Radjo” „Ericssonowi”.

Bardzo charakterystycznym dla decyzji Komisji jest ten fakt, że specjalnie wyłoniona dla zbadania sprzedaży Wytwórni Podkomisja jednogłośnie orzekła, że tranzakcja ta jest dla Państwa bardzo niekorzystna. I pomimo takiego orzeczenia podkomisji, pomimo niezliczonych dowodów przytoczonych przez tow. Pławskiego, tow. Praussową, posłów z klubu „Wyzwolenie” i posłów z koła żydowskiego, że Państwo wyzbywając się Wytwórni dobrowolnie wypuszcza z rąk swych możliwość regulowania cen na aparaty telegraficzne, telefon itp. sprzęt łączności, że sama sprzedaż na proponowanych warunkach jest skandaliczna, gdyż sprzedaje się Wytwórnię za 1/3 jej wartości – mimo to wszystko przypadkowa większość Komisji decyzją swoją dowiodła, że bliższy jej jest interes szwedzkich kapitalistów niż interes Państwa polskiego. Charakterystyczną jest rzeczą, że na posiedzenia Komisji Komunikacyjnej, na których ta sprawa była omawiana, wybrał się specjalnie p. Wierzbicki. Ten pan jest zawsze tam, gdzie chodzi o poparcie interesów prywatnego kapitału przeciwko Państwu!

Obrady w tej sprawie uznano za poufne! Widocznie ci, którzy zawierali umowę popełnili tyle „nieprzystojnych” rzeczy, że p. posłowie woleli ażeby ich wyborcy nie wiedzieli jakiej oni sprawy bronią. Sam fakt, że w tej sprawie obradowano tajnie świadczy, że „coś” jest tam grubo nie w porządku.

Kraj cały dusi się w atmosferze nadużyć i ich tolerancji. Ten stan musi się skończyć. Winni przysparzania Skarbowi Państwa strat czy na miljony, czy też na tysiące złotych, dygnitarze czy nie-dygnitarze muszą być surowo karani.

Obecnie sprzedaż PWATiT będzie decydowana na plenum Sejmu, niezadługo więc przekonamy się czy pp. posłowie, którzy tak wiele mówią na zgromadzeniach sprawozdawczych o swej pracy na korzyść Państwa staną w jego obronie czy też bronić będą interesów kapitalistów zagranicznych i ich pośredników krajowych.

Rzeczą łatwą do zrozumienia jest, że w razie dojścia do skutku sprzedaży PWATiT los jej będzie przesądzony. Mamy najlepszy przykład z umowy zawartej z PAST, w której Rząd zastrzegł sobie, że wszystko wyrabiać ma się w kraju, a tymczasem do dnia dzisiejszego PAST nie korzysta z wytwórni krajowych, ani też nie wyrabia u siebie aparatów bagatelizując umowę zawartą z Rządem i sprowadzając wszystko z zagranicy.

Temat podjęty został przez Sejm na posiedzeniu z 27 marca 1926 roku.

Program na czwartek, 25 marca 1926 roku (Polskie Radjo)

Godzina 21:00 / Fala 480 metrów

Przemówienie do Polaków na obczyźnie
Zygmunt Chamiec

„Robotnik” (27.03.1926), „Słowo” (27.03.1926), „Warszawianka” (27.03.1926), „Chwila” (28.03.1926), „Pielgrzym” (30.03.1926)

Przemówienie powitalne do członków Międzynarodowego Kongresu Towarzystw Radjofonicznych obradujących w Genewie
Zygmunt Chamiec

„Robotnik” (27.03.1926), „Słowo” (27.03.1926), „Warszawianka” (27.03.1926), „Chwila” (28.03.1926), „Pielgrzym” (30.03.1926)

Program na czwartek, 25 marca 1926 roku (Kraków)

Godzina 20:15-20:45 / Fala 446 metrów

Audycja próbna

„Ilustrowany Kuryer Codzienny” (25.03.1926)

Ilustracja tytułowa: Wejście do Pałacu Narodów w Genewie (1924)

Źródło ilustracji tytułowej: gallica.bnf.fr / Bibliothèque nationale de France

Comments

There are no comments

Post a comment