Wydarzyło się 6.04.1926

Wspominaliśmy już, że na wielkanocną niedzielę, 4 kwietnia 1926 roku, datowany był kolejny numer „Radjofonu Polskiego”. Otwierał go tekst Stanisława Odyńca o tytule „Podcinanie polskiej radjofonji”. Była to jego reakcja na to, co kilka dni wcześniej wydarzyło się w Sejmie.
Radjofonja polska poczętą została pod nieszczęśliwą gwiazdą. Dwa lata ciągnie się sprawa udzielenia przez Rząd koncesji broadcastingowej – a oto do dnia dzisiejszego znajduje się ta ostatnia pod znakiem zapytania. Początkowo trudności wynajdował Rząd. Deliberowano, powoływano komisje, uchwalano wnioski, uchylano wnioski, ponownie je rozpatrywano i tak w kółko w ciągu półtora roku. Wreszcie w ciężkich bólach porodowych zjawia się ta długo oczekiwana koncesja. Zdawało się, że jest to równoznaczne z rozpoczęciem radjofonu. Rzeczywistość jednak zaprzeczyła temu. Był to dopiero koniec pierwszej serji trudności, na jakie na drodze swego rozwoju natrafiła w Polsce radjofonja. Niebawem rozpoczęła się druga serja tych trudności, inicjatywę których podjął w tym wypadku Sejm. I oto jesteśmy świadkami, jak od szeregu miesięcy, bodaj od chwili udzielenia przez Rząd koncesji T-wu „Polskie Radjo”, prowadzi Sejm usilną robotę mającą na celu obalenie, albo przynajmniej podcięcie koncesji.
Nie chcemy wglądać czy Sejm ma rację uważać za niekorzystną umowę Rządu z Tow. „Polskie Radjo”. Natomiast jedno dla nas nie ulega najmniejszej wątpliwości – oto że trzymanie w zawieszeniu sprawy koncesji jest nietylko niekorzystnem, ale wprost zabójczem dla przyszłości polskiej radjofonji.
W debatach sejmowych mówiono o tysiącu okoliczności dotyczących koncesji, ale nie poruszono najważniejszej, oto że koncesja nie może być traktowaną oddzielnie od radjofonji. Odnosi się wrażenie, że ta radjofonja jest czemś zupełnie odrębnem jakimś organizmem żyjącym swojem własnem życiem, niezależnie od koncesji. W tem przeświadczeniu, albo w tej nieświadomości poddano ciało koncesji ciężkiej operacji, nie troszcząc się oto czy pacjent będzie żyć czy zginie. Ale zapomniano, że śmierć pacjenta pociągnie za sobą paraliż radjofonji.
W wyniku debat parlamentarnych wskazano Rządowi, aby dążył do rozwiązania umowy z Tow. „Polskie Radjo” w przedmiocie odstąpienia mu fabryki państwowej. Jest to równoznaczne z zarządzeniem rozbiórki fundamentów w czasie gdy budowa została wprowadzoną pod dach. O ile zmiana części warunków umowy przed jej realizowaniem jest tylko zmianą tej części warunków, o tyle zmiana ich po rozpoczęciu wykonywania umowy powoduje głęboką zmianę całokształtu warunków, a może i unicestwienie samej umowy.
Tak sprawa stoi dzisiaj. Traktuje się ją jako interes Rządu i pewnego konsorcjum. Business podobnych któremu na każdym kroku dziesiątki. Tak jednak nie jest; w koncesji, w tym businesie Rządu z prywatną spółką – zainteresowane jest całe kulturalne społeczeństwo polskie, a przedmiotem sporu nie jest jakaś tam koncesyjka tabaczna czy spirytusowa, tylko żywy organizm radjofonji polskiej.
To dobrze! Lecz zdajemy się nie widzieć, że przez postawienie sprawy koncesji radjofonicznej pod znakiem zapytania równocześnie godzimy w radjofonję, a pośrednio zadajemy cios interesom skarbu, a nawet gorzej jeszcze, bo uderzamy w organizm gospodarczy kraju.
Wobec dzisiejszego zastoju na polu przemysłu i handlu nie może być rzeczą obojętną możność zdobycia dla nich nowych terenów pracy. Te nowe tereny pracy stworzy radjofonja. Uruchomienie stacji radjofonicznej w kraju, a więc realizowanie koncesji radjowej pobudzi przemysł i handel radjotechniczny, powoła do życia mnóstwo nowych warsztatów pracy, dając zatrudnienie tysiącom rąk roboczych. Przez to z jednej strony łagodzi się stan ostrego bezrobocia, trapiącego nasz kraj, a z drugiej przysparza się dochodu Skarbowi Państwa przez wzmocniony dopływ podatków z tego źródła. W ten sposób sprawę koncesji należy traktować pod kątem widzenia interesów kraju, interesów Państwa, a nie wyłącznie jako interes Rządu.
Nie możemy przemilczeć, że T-wo „Polskie Radjo” popełniło nieformalność: oto nie czekając na zalegalizowanie statutu S-ki Akcyjnej, na podstawie którego będzie działać, przystąpiło do budowy stacji nadawczej w Warszawie oraz zamówiło stację większej mocy, która będzie zainstalowana w Warszawie na jesieni r.b. Była to nieformalność. Ale takie nietrzymanie się formalności wszędzie spotkałoby się z głębokim uznaniem, zyskałoby tytuł do zasługi obywatelskiej. U nas jest inaczej. Ale mamy nadzieję, że tylko na terenie sejmowym – bo społeczeństwo należycie oceni działalność „Polskiego Radja” i będzie pamiętać, że uruchomiło ono stację warszawską z narażeniem interesów własnych, kierując się myślą najszybszego oddania radjofonji do użytku powszechnego. Lecz na to najczęściej zamyka się oczy. Oświetlając sprawę jednostronnie zatraca się jej barwę właściwą i gubi perspektywę. Chcielibyśmy aby troska o kieszonkowe wpływy Skarbu nie odsuwała w cień dbałości o istotne i główne źródła dochodów państwowych. Parafrazując powiedzenie ministra Lubeckiego moglibyśmy powiedzieć: „Prawda jest jedna i prawda musi zwyciężyć, a rzecz w tem, aby radjofonja w Polsce została rozbudowaną”.
Tymczasem we wtorkowe popołudnie i wieczór słuchacze stacji warszawskiej mogli usłyszeć recytacje literackie w wykonaniu wybitnych aktorów, komunikat rolniczy Szczepana Mędrzeckiego, odczyt „Jak się przedstawia nasze ogrodnictwo” wykładowcy Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego, prof. Edmunda Jankowskiego, a także małą orkiestrę Polskiego Radia i solistów – Wandę Łozińską oraz Henryka Sztompkę. W programie znalazły się utwory m.in. Schuberta, Karłowicza, Wagnera, Ogińskiego, Chopina i Dworzaka.
Program na wtorek, 6 kwietnia 1926 (Polskie Radjo)
Koncert orkiestry
„Rzeczpospolita” (3.04.1926), „Kurjer Warszawski” (6.04.1926)
Żywe słowo – recytacje literackie
„Rzeczpospolita” (3.04.1926), „Kurjer Warszawski” (6.04.1926)
Komunikat rolniczy
„Kurjer Warszawski” (6.04.1926)
Odczyt: Jak się przedstawia nasze ogrodnictwo
„Rzeczpospolita” (3.04.1926), „Kurjer Warszawski” (6.04.1926)
Giacomo Meyerbeer: Marsz z opery Prorok
„Rzeczpospolita” (3.04.1926), „Kurjer Warszawski” (6.04.1926)
Daniel Auber: Uwertura do opery Fra DiavoloPosłuchaj: Utwór
„Rzeczpospolita” (3.04.1926), „Kurjer Warszawski” (6.04.1926)
Leonhard Emil Bach: Przebudzenie wiosny /romans/Posłuchaj: Utwór
„Rzeczpospolita” (3.04.1926), „Kurjer Warszawski” (6.04.1926)
Franz Schubert: Muzyka baletowa z Rozamundy
„Rzeczpospolita” (3.04.1926), „Kurjer Warszawski” (6.04.1926)
Franz Schubert: SerenadaPosłuchaj: Utwór
„Rzeczpospolita” (3.04.1926), „Kurjer Warszawski” (6.04.1926)
Franz Schubert: Tyś ciszą mąPosłuchaj: Utwór
„Rzeczpospolita” (3.04.1926), „Kurjer Warszawski” (6.04.1926)
Kazimierz Julian Kratzer: Piosnka o piosnce
„Rzeczpospolita” (3.04.1926), „Kurjer Warszawski” (6.04.1926)
Mieczysław Karłowicz: Pod jaworemPosłuchaj: Utwór
„Rzeczpospolita” (3.04.1926), „Kurjer Warszawski” (6.04.1926)
Richard Wagner: Pieśń miłosna z opery WalkiriaPosłuchaj: Utwór
„Kurjer Warszawski” (6.04.1926)
Fantazja na tematy z opery Herodiada Julesa MassenetaPosłuchaj: Utwór
„Rzeczpospolita” (3.04.1926), „Kurjer Warszawski” (6.04.1926)
10 minut przerwy
Michał Ogiński: Pożegnanie ojczyzny /polonez/Posłuchaj: Utwór
„Rzeczpospolita” (3.04.1926), „Kurjer Warszawski” (6.04.1926)
Fryderyk Chopin: Nokturn cis-mollPosłuchaj: Utwór
„Rzeczpospolita” (3.04.1926), „Kurjer Warszawski” (6.04.1926)
Fryderyk Chopin: Mazurek cis-moll
„Rzeczpospolita” (3.04.1926), „Kurjer Warszawski” (6.04.1926)
Fryderyk Chopin: Mazurek a-moll
„Rzeczpospolita” (3.04.1926), „Kurjer Warszawski” (6.04.1926)
Fryderyk Chopin: Walc Ges-dur*Posłuchaj: Utwór
* – według „Rzeczpospolitej” Walc Ces-dur
„Rzeczpospolita” (3.04.1926), „Kurjer Warszawski” (6.04.1926)
Antonín Dvořák: HumoreskaPosłuchaj: Utwór
„Rzeczpospolita” (3.04.1926), „Kurjer Warszawski” (6.04.1926)
Antonín Dvořák: Tańce słowiańskie
„Rzeczpospolita” (3.04.1926), „Kurjer Warszawski” (6.04.1926)
Wojciech Osmański: Wiązanka melodii polskich
„Rzeczpospolita” (3.04.1926), „Kurjer Warszawski” (6.04.1926)
Ilustracja tytułowa: Henryk Sztompka podczas jednego z późniejszych radiowych występów
Źródło ilustracji tytułowej: Narodowe Archiwum Cyfrowe


Comments
There are no comments