RadioPolska.pl - Jeszcze więcej radia!

Jeszcze więcej radia!

Może nie tak donośnym, jak pierwsze relacje z Sejmu, ale z całą pewnością ważnym wydarzeniem w początkach działalności Polskiego Radia było rozpoczęcie emisji odczytów poświęconych polszczyźnie. Pierwszy – według drukowanych w prasie ramówek – nadany został w sobotę, 19 czerwca 1926 roku. O godzinie 17:00 przed mikrofonem w studiu przy ulicy Kredytowej stanął 82-letni prof. Adam Antoni Kryński, którego nazwisko już raz pojawiło się w naszym cyklu. W marcu 1926 roku na życzenie władz koncesjonariusza rozwiewał on wątpliwości czy powinno pisać się ‘Polskie Radio’ czy ‘Polskie Radjo’. Zainaugurowany przez niego cykl nazwany został „Mowa ojczysta”. Pierwsze dziesięć odczytów wygłosił pod hasłem „Dzisiejsze błędy i skazy językowe” (w pierwszej audycji wyrazy błędy i skazy były odwrócone). Zapisu dźwiękowego oczywiście nie mamy, zachowały się jednak niektóre szkice drukowane w „Radjofonie Polskim”. Ten pierwszy przedstawiał się następująco:

Język ojczysty jako najwybitniejsze znamię indywidualności i odrębności narodowej. W języku każdego narodu obok wyrazów rodzimych istnieją także wyrazy obce, nabyte wskutek nieuniknionych stosunków życiowych każdego społeczeństwa z sąsiadami. Język polski, jak każdy zresztą język, posiada wiele wyrazów z dziedziny życia społecznego, politycznego i umysłowego, przejętych w wiekach średnich z języka łacińskiego i niemieckiego (pomijając inne). Przyswojenie tych nabytków językowych, z rozwojem kultury zachodniej w ciągu wieków, nie przynosi bynajmniej ujmy językowi, ale przeciwnie, jest wzbogaceniem języka. Wyrazy te są właśnie żywemi świadkami nabytej przez naród kultury. Nie może też być mowy o dążeniu do usuwania tych odwiecznych wyrazów i zastępowania ich jakiemiś nowotworami rodzinnemi. Inaczej jednak rzecz się ma z wyrazami cudzoziemskiemi, wprowadzanemi do dzisiejszego języka zamiast istniejących w języku to samo znaczących wyrazów polskich, ogólnie znanych i zrozumiałych (np. delożować zamiast opróżniać; fungować zam. urzędować, pełnić obowiązki; inkulpat zam. obwiniony itd.). Obce te wyrazy są istotnemi barbaryzmami, w języku polskim zupełnie niepotrzebnemi, i posługiwanie się niemi zalicza się słusznie do wad i skaz językowych. Jeszcze hardziej do skażenia językowego przyczynia się układanie wyrazów w zdaniach podług wzorów składni obcej, zwłaszcza niemieckiej, sprzecznych zasadniczo z naturą języka polskiego. (Przykłady).

Drugą audycję, nadaną 3 lipca, prasa zapowiedziała w osobnej notatce.

Wśród całego szeregu systematycznych prelekcji i wykładów, które radjostacja warszawska wprowadziła do swego programu na specjalną uwagę zasługują wykłady prof. Kryńskiego. Raz na tydzień prof. Adam Kryński w nadzwyczaj popularnym i barwnym odczycie tępi chwasty językowe, które zakradły się do mowy polskiej.

Z tym „raz na tydzień” redaktor się nieco rozpędził… co do zasady odczyty nadawane były raz na dwa tygodnie z nielicznymi odstępstwami. Co ciekawe, przytoczoną powyżej pozytywną opinię podzielał krytyczny wobec Polskiego Radja „Radjofon Polski”. A o jakich chwastach autor wspominał w kolejnych odczytach?

Np. używanie wyrazu „zastępstwo” w znaczeniu „przedstawicielstwo” (jak zastępstwo interesów, zastępstwo fabryki itp.) albo „zastępca” zamiast przedstawiciel. Niewłaściwy jest wyraz „rozbudowa”, użyty w zestawieniu takiem, jak „rozbudowa podatków” albo też „rozbudowanie wzajemnej znajomości” itp. Tak samo błędnie bywa używany wyraz „wydział” zamiast „zarząd” lub nieraz zam. „urząd” (np. wydział towarzystwa zam. zarząd towarzystwa, wydział gminny zam. urząd gminny). Rażącą niewłaściwością języka jest od lat kilku nierozważnie wprowadzony wyraz „pobory” zamiast właściwych pensja, płaca, uposażenie lub wynagrodzenie. Także nie po polsku mówią i piszą „wyłapać list”, „wyłapać przestępcę” zam. przejąć list, złapać, schwytać przestępcę itp. „Wydrapać się na szczyt góry” zamiast wdrapać się na szczyt góry. Nowotworem na wzór niemiecki niewolniczo utworzonym jest nazwa „Bank dla handlu i przemysłu” nieznana przedtem w polszczyźnie. Polskie jej brzmienie byłoby „Bank handlowo-przemysłowy”. Najbardziej szkodliwą, bo sprzeciwiającą się wprost przyrodzonym właściwościom języka, jest niepolska budowa zdań i okresów podług wzorów niemieckich. Porządek wyrazów językowi niemieckiemu właściwy jest bardzo często w polskim niemożliwy i niedopuszczalny. [„Radjofon Polski”, 27.06.1926]

Wynikiem takiego nieoględnego naśladowania niemczyzny – z upośledzeniem języka polskiego – są dzisiejsze bardzo modne barbaryzmy, używane w języku administracji państwowej, jak: ewidencja (wiedeńska „ewidenz”), resort („ressort”), minister resortowy, prace resortowe, placówka resortowa itp. albo takie, jak: kryć się, nakrywać się, pokrywać się (niemiecka sich decken, w znaczeniu zgadzać się, nie różnić się niczym) i tym podobne ozdobności świeżej daty, przeszczepiane z języka biurowego wiedeńskiego do języka administracji polskiej, bez żadnej istotnej potrzeby. [„Radjofon Polski”, 22.08.1926]

Pod koniec roku prof. Kryński wygłosił jeszcze odczyty „Dzisiejszy język literacki” i „Z dziejów języka polskiego”. Mówił wtedy m.in. o wyrazach, które trafiły do polszczyzny z Czech wraz z przyjęciem chrześcijaństwa:

Do wyrazów tych należą np. krzyż, kościół (ces. kostel), ołtarz, msza, papież,biskup, proboszcz, żegnać (czes, żehnati, niem. segnem, łac. signare) itd. Poza obrębem religijno-kościelnym wpływ języka czeskiego na polski sięgnął także innych dziedzin życia. Wpływ ten był następstwem stosunków polityczno-społecznych za pierwszych Jagiellonów i rozmiary jego ograniczały się do nielicznej grupy wyrazów, które pozostały do dziś w języku. Do takich należą: hrabia, staropol. grabia, czes, hrabie; hetman czes. hejtman; mistrz, czes. mistr; rzesza, czes. rzisze (z średniow. niem. riche, nowoniem. Reich…). W tymże okresie czasu weszły w użycie postaci ze spółgłoską h takie jak: hardy (obok istniejących dotąd: gardzić, pogarda); hołota staropol. gołota; hołysz (obok: goły). Z piętnem czeskim pozostały w jęz. Polskim wyrazy: władza, władać, własność, Władysław, z dawniejszych polskich: wlodza, włodać, włosność, Włodzisław (postać zaś rodzinną utrzymały włodarz, włodyka, włość, włościanin). Podobnie z czeskiego przejęliśmy postać obywatel z przyrostkiem tel zamiast polskiego ćel, widocznego w takich wyrazach polskich, jak Zbawiciel, odnowiciel, mściciel itp. Postać „obywatel” używana było jeszcze w pierwszej połowie wieku XVI-go. Prócz tego mamy czeskie postaci przymiotników z przyrostkiem telny, jak oto rzetelny z dawniejszego źrzetelny (od słowa źrzeć, rdzeń zr w wyr. wzrok, stpol. źrzenica, dziś źrenica) z czes. zrzetelny oraz inne: wierzytelny (czes vierzitelny), skazitelny, śmiertelny i szereg od nich pochodnych. Wpływ języka czeskiego na polski wogóle nie był silny i nie mógł być rozległy. Ogranicza się on do samego słowozbioru, do pojedynczych wyrazów, przejętych z czeskiego. Na budowę zaś wewnętrzną języka polskiego, na jego składnię i jej właściwości rodzinne język czeski wpływu żadnego nie wywarł. [„Radjofon Polski”, 21.11.1926]

Ostatni odczyt prof. Kryńskiego nadany został 28 grudnia 1926 roku. Kontynuatorem jego cyklu w listopadzie 1928 roku został językoznawca i slawista prof. Stanisław Słoński.

Na zakończenie przywołajmy jeszcze krótki biogram prof. Kryńskiego. Urodził się 19 maja 1844 roku w Łukowie. Kształcił się w Siedlcach, Warszawie i Lipsku. Początkowo studiował na wydziale fizyczno-matematycznym Szkoły Głównej Warszawskiej, dopiero po czterech latach przepisał się na wydział historyczno-filologiczny, który ukończył w roku 1869. W latach 1871-1906 był nauczycielem w II gimnazjum w Warszawie, gdzie uczył greki, łaciny i języka francuskiego. W roku 1908 objął katedrę filologii słowiańskiej na Uniwersytecie Lwowskim, a w 1915 katedrę filologii polskiej na odrodzonym Uniwersytecie Warszawskim. Do roku 1931 pozostawał aktywnym wykładowcą. Łącznie opracował 400 publikacji – prac, artykułów, słowników i haseł do encyklopedii. Na emeryturę przeszedł w wieku 87 lat. Zmarł rok później – 10 grudnia 1932 roku – w szpitalu Dzieciątka Jezus, gdzie trafił w stanie ciężkim po wypadnięciu z tramwaju linii „O” w Al. Ujazdowskich przy kawiarni Łobzowianka (dziś plac na Rozdrożu).

Program na sobotę, 19 czerwca 1926 (Polskie Radjo)

17:00-17:25

Pogawędka z działu „Mowa ojczysta” pt. „Dzisiejsze skazy i błędy językowe”
prof. Adam Antoni Kryński

„Polska Zbrojna” (18.06.1926), „Nasz Przegląd” (19.06.1926)

17:30-18:30

Koncert popularny
Orkiestra Polskiego Radja pod dyrekcją prof. Jana Dworakowskiego

„Polska Zbrojna” (18.06.1926)

Jazz-band
 

„Nasz Przegląd” (19.06.1926), „Warszawianka” (19.06.1926)

18:30-18:55

Pogawędka z działu „Radjokronika”
dr Marjan Stępowski

„Polska Zbrojna” (18.06.1926), „Nasz Przegląd” (19.06.1926)

19:00-20:00

Żywy numer „Naokoło świata”: „Przedłużenie życia”
inż. Piotr Drzewiecki

„Nasz Przegląd” (19.06.1926)

Żywy numer „Naokoło świata”: „Prawda i baśń o Panu Twardowskim i Fauście”
St. Szwejcer

„Nasz Przegląd” (19.06.1926), „Polska Zbrojna” (19.06.1926), „Warsyawianka” (19.06.1926)

Żywy numer „Naokoło świata”: „Człowiek jako radjostacja”
B. Szarlitt

„Nasz Przegląd” (19.06.1926), „Polska Zbrojna” (19.06.1926), „Warsyawianka” (19.06.1926)

Żywy numer „Naokoło świata”: „Wśród czerwonoskórych Amazonji”
Bronisław Bouffał*

„Nasz Przegląd” (19.06.1926), „Polska Zbrojna” (19.06.1926), „Warsyawianka” (19.06.1926)

Żywy numer „Naokoło świata”: „Czy auto jest luksusem”
inż. Bolesław Ruśkiewicz

„Nasz Przegląd” (19.06.1926), „Polska Zbrojna” (19.06.1926), „Warsyawianka” (19.06.1926)

Żywy numer „Naokoło świata”: „Wskazówki dla podróżników”
Ferdynand Goetel

„Nasz Przegląd” (19.06.1926), „Polska Zbrojna” (19.06.1926), „Warsyawianka” (19.06.1926)

Żywy numer „Naokoło świata”: Rozrywki umysłowe etc.
 

„Nasz Przegląd” (19.06.1926), „Polska Zbrojna” (19.06.1926), „Warsyawianka” (19.06.1926)

Żywy numer „Naokoło świata”: Rozstrzygnięcie wielkiego konkursu na nowelę
Ferdynand Goetel

„Polska Zbrojna” (20.06.1926)

20:00-20:15

Komunikat rolniczy
Szczepan Mędrzecki

„Polska Zbrojna” (18.06.1926), „Nasz Przegląd” (19.06.1926)

20:15-20:30

Informacje o sprawach Kursów dla Dorosłych
 

„Polska Zbrojna” (18.06.1926), „Nasz Przegląd” (19.06.1926)

20:30-22:00

Koncert wieczorny: Muzyka lekka
Orkiestra Polskiego Radja i soliści

„Polska Zbrojna” (18.06.1926), „Nasz Przegląd” (19.06.1926)

* - „Polska Zbrojna” i „Warszawianka” podawała Stanisław

Ilustracja tytułowa: Prof. Adam Antoni Kryński

Źródło ilustracji tytułowej: „Światowid” nr 51/1932, „Radjofon Polski” nr 34/1926, Stanisław Szober „Adam Antoni Kryński. Życie i prace”, Warszawa 1934

Comments

There are no comments

Post a comment