RadioPolska.pl - Jeszcze więcej radia!

Jeszcze więcej radia!

W cytowanym przez nas w poprzednim odcinku wywiadzie Zygmunt Chamiec podkreślał ogromną rolę, jaką odgrywa współpraca między państwami i krzewienie kultury przez radio. Nie były to słowa bez pokrycia. Zaraz po wznowieniu nadawania po zamachu majowym w programie Polskiego Radia zaczęły pojawiać się wieczorne audycje poświęcone muzyce skandynawskiej, czeskiej czy bułgarskiej. Ale to nie wszystko. W lipcu 1926 roku do tej listy dołączyły specjalne wieczorne audycje poświęcone innym państwom, których elementami oprócz muzyki były m.in. przemówienia i odczyty.

Na pierwszy ogień poszły Stany Zjednoczone Ameryki Północnej w związku ze sto pięćdziesiątą rocznicą uzyskania niepodległości. Audycja ta wyemitowana została 3 lipca, w przeddzień oficjalnych uroczystości zaplanowanych również w naszym kraju. Stało się tak na prośbę zaproszonych do studia gości, którzy mieli w nich uczestniczyć. Wśród nich był Minister Pełnomocny Stanów Zjednoczonych w Polsce John B. Stetson Jr. A tak to, co tego wieczoru wydarzyło się w studiu przy Kredytowej, opisywał redaktor s. b. w „Kurjerze Warszawskim” z 5 lipca 1926 roku:

Uroczystość odbyła się w pięknie udekorowanej sali nadawczej w sobotę wieczorem. Akademję rozpoczęto o godz. 6-ej po poł. odegraniem hymnów polskiego i amerykańskiego, poczem przed mikrofonem stanął dyr. Chamiec i wygłosił okolicznościowe przemówienie, w którem dobitnie podkreślił, że Stany Zjednoczone zawdzięczają swój potężny rozwój kultowi, jakim otoczona jest praca ludzka.

Drugim mówcą był poseł Stanów Zjednoczonych, p. min. Stetson. Dostojny gość podziękował przedewszystkiem za gościnę, jakiej mu udzieliło Polskie Radjo, dzięki czemu może go słuchać tak olbrzymie audytorjum – około 150.000 odbiorców polskich. Następnie min. Stetson mówił o łączności i tych węzłach, jakie sprzęgają naród amerykański z polskim. Ta serdeczna przyjaźń zaczęta od czasów Pułaskiego trwa do dziś, czego niedawnym dowodem są tak drogie nam wszystkim punkty dotyczące Polski w deklaracji prezydenta Wilsona. Mowę min. Stetsona powtórzył w języku polskim speaker Polskiego Radja tak, że nie rozumiejący języka angielskiego odbiorcy mogli ją wszyscy zrozumieć.

Wzruszający był następny punkt programu. Oto w imieniu dzieci polskich przemówił do mikrofonu 7-letni Janek Ostrowicki, który z kartki odczytał resume tych dobrodziejstw, jakie polskim dzieciom wyświadczyły w końcu wojny i po wojnie Stany Zjednoczone. Malec donośnym, ale wzruszonym głosem dziękował wielkiemu narodowi za tę szlachetną, bezinteresowną pomoc. Przemówienie Janka niezmiernie podobało się min. Statsonowi, który zapoznał się z chłopcem.

Jak wynika z artykułu zamieszczonego w „Echu Warszawskim” z 6 lipca 1926 roku, równie zauroczony siedmiolatkiem był redaktor podpisujący się Wodzin:

Po pięknem przemówieniu dyr. Chamca, na które odpowiedział Min. Stetson zabrał głos imieniem dzieci polskich 7 letni Janek Ostrowicki. Naprawdę było coś rozczulającego w przemówieniu tego miłego chłopca. Napewno nie jednej matce zakręciły się łzy w oczach, gdy usłyszała, jak ten chłopczyna w prostych, dziecinnych, a chwytających za serce słowach dziękował Ameryce za tak owocną dla Polski akcję, jaką była działalność dobrodzieja dzieci – p. H. Hoowera. Ślicznie to, Janku, powiedziałeś, a dzieci polskie dumne są z ciebie, że je tak godnie reprezentowałeś.

Treść tego wystąpienia ukazała się później m.in. w „Echu Warszawskim”, „Radjofonie Polskim” i „Dzienniku Poznańskim”… Spróbujmy sobie zatem tę chwilę wyobrazić:

Pozdrawiam pana Ministra Stetsona i Stany Zjednoczone w imieniu wszystkich dzieci w Polsce.

– Starsi mówią często: Po wojnie światowej dzieciom w Polsce dokuczał głód. Z powodu tego głodu panowały rozmaite choroby. Wtedy przyjechali Amerykanie i wielki pan Herbert Hoower. Przyjechali z pomocą. Przez trzy lata żywili – mam tu zapisane na karteczce – przez trzy lata żywili blisko 2 miljony dzieci w Polsce.

Kiedyś zebrało się na polu mokotowskiem 25 tysięcy najbiedniejszych dzieci warszawskich, żeby podziękować panu Hoowerowi. Były to dzieci najbiedniejsze. Były bose i obdarte. Pan Hoower to zobaczył i w tym samym roku rozdał dzieciom polskim pół miljona ubrań, bucików, pończoch, płaszczyków i 300 tysięcy bielizny.

Starsi mówią nam, dzieciom: „Powinnyście pamiętać o tem wszystkiem. I o tem, że myśmy Ameryki o pomoc nie prosili. Ale oni na to nie czekali. Sami Amerykanie z wielkiego, szlachetnego serca do nas przyjechali z pomocą. Ich dobroć i pomoc uratowała życie i zdrowie tylu, tylu dzieciom”.

I my, dzieci, pamiętamy dobre serce Stanów Zjednoczonych. I pamiętać o tem będziemy zawsze. Jak podrośniemy, będziemy to opowiadali młodszym od siebie, żeby oni rozumieli i pamiętali o tem. Żeby polskie dzieci nigdy o tem nie zapominały.

Dlatego dziś, w święto amerykańskie, ja jeszcze raz dziękuję Stanom Zjednoczonym w imieniu wszystkich dzieci w Polsce i bardzo mocno, bardzo serdecznie ściskam dłoń pana ministra Stetsona.

Według „Radjofonu Polskiego” owy siedmiolatek miał na imię nie Jaś – jak podawały wszystkie inne gazety, a nawet pismo braci Odyńców tydzień wcześniej – a Józio, miał też być radioamatorem. W każdym razie wydaje się, że nazwisko Ostrowicki jest tu nieprzypadkowe… Sekretarzem generalnym Polskiego Radia był wówczas Karol Ostrowicki.

Powróćmy do relacji opublikowanej w „Kurjerze Warszawskim”:

Około godz. 8-ej w. rozpoczął się właściwy program akademji. Złożyły się na niego przemówienia inż. Porębskiego (o bogactwach Ameryki i jego źródłach); recytacja p. Jaracza, który odczytał nowelę Edgara Poe; prelekcja prof. H. Mościckiego (sylwetki wielkich ludzi Stanów Zjednoczonych); pogadanka p. A. Słonimskiego o humorze angielskim; humoreska Twain’a („Pioruny”) wykonana w dekoracjach „akustycznych” (onomatopea) przez pp. Zelwerowicza i Dulębiankę i przemówienie p. Zrębowicza.

Więcej o pogadance Antoniego Słonimskiego napisał redaktor Wodzin w „Echu Warszawskim”:

Bajecznie wypadł również odczyt A. Słonimskiego pt. „Humor amerykański”. W szalonych i pełnych świetnego dowcipu pomysłach doskonale ujął i scharakteryzował humor amerykański, który mimo całej swej ogromnej prostoty jest jednak bardzo trudny do zgłębienia.

Zatrzymajmy się jeszcze na chwilę przy wydanej w języku polskim przez wydawnictwo E. Wende i S-ka w roku 1925 nowelce „Pioruny”. To opowieść o paranoicznym strachu przed burzą oraz satyra na relacje małżeńskie – wdzięczna pozycja na „widowisko słuchowe”… Bo właśnie – choć nie wybrzmiało to w powyższym opisie – było to pierwsze dorosłe słuchowisko Polskiego Radia. Jak już padło w cytacie, w rolach głównych słuchacze usłyszeli Marię Dulębę, aktorkę Teatru Narodowego oraz Aleksandra Zelwerowicza, współdyrektora wraz z Leonem Schillerem kończącego działalność Teatru im. Wojciecha Bogusławskiego. Za radiową adaptację odpowiadał Maksymilian Weronicz, późniejszy kierownik literacki rozgłośni warszawskiej, autor wystawianej w tym teatrze sztuki „Wędrowiec i kobieta”. Tak o tej części wieczoru pisał Wodzin:

Najciekawszą atrakcją wieczoru była radjobluetka opracowana przez M. Weronicza p-g noweli M. Twain’a „Pioruny” w wykonaniu p. Dulębianki i Jaracza. Eksperyment tej radjo scenki wypadł wspaniale. Akustyczne kulisy po raz pierwszy u nas zastosowane stworzyły złudzenie niemal widzianej rzeczy, tembardziej, że i sama gra była mistrzowska.

Warstwa muzyczna również przypadła recenzentom do gustu:

Program muzyczny wypełniła orkiestra oraz p. Berta Crawford, która prześlicznie odtworzyła szereg pieśni amerykańskich. Na zakończenie tego olbrzymiego kilkogodzinnego programu odegrano hymny amerykański i polski. Sobotnia audycja była niewątpliwie najbogatszym i najbardziej interesującym „występem” Polskiego Radja. [„Kurjer Warszawski”, 5.07.1926]

Reszta programu, jak to: śpiew p. Crawford […] była również nad wyraz udatna. Tak świetnie zorganizowana audycja upoważnia nas odtąd do stawjania Polskiemu Radio daleko poważniejszych wymagań. Sądzimy, że dyrekcja będzie nam teraz częściej atrakcje takie urządzać. [„Echo Warszawskie”, 6.07.1926]

Na zakończenie oddajmy jeszcze głos Wodzinowi:

Audycja ta była „wielką” nie tylko przez to, że miała charakter oficjalny i reprezentacyjny, lecz przedewszystkiem dla tego, że była najlepszą i najmilszą ze wszystkich dotychczasowych. Powiedzmy szczerze – takiego programu jeszcze nie słyszeliśmy. A pozatem w audycji tej przejawiało się jeszcze coś, czego dotąd nie odczuwaliśmy – miała ona „duszę”. Nie było to bowiem zwyczajne „odwalanie” choćby najlepszego programu. To też efekt uzyskał wspaniały.

Do końca roku 1926 tego typu audycje specjalne nadawane były jeszcze kilkukrotnie – 13 lipca w przeddzień narodowego święta Francji, 31 października – w dzień święta narodowego Japonii, które z powodu terminu kwitnięcia chryzantem przypadało dwa miesiące po urodzinach cesarza Yoshihito, 10 listopada – dzień przed świętem narodowym Włoch ustanowionym w rocznicę urodzin króla Wiktora Emanuela III oraz 28 listopada – blisko dwa tygodnie po imieninach króla Belgii.

Program na sobotę, 3 lipca 1926 (Polskie Radjo)

15:00-15:15

Komunikat gospodarczy
 

„Echo Warszawskie” (2.07.1926), „Kurjer Warszawski” (2.07.1926), „Rzeczpospolita” (2.07.1926), „Kurjer Polski” (3.07.1926), „Nasz Przegląd” (3.07.1926)

17:00-17:25

Pogawędka z działu „Mowa ojczysta” pt. „Dzisiejsze skazy i błędy językowe”
prof. Adam Antoni Kryński

„Echo Warszawskie” (2.07.1926), „Kurjer Warszawski” (2.07.1926), „Rzeczpospolita” (2.07.1926), „Kurjer Polski” (3.07.1926), „Nasz Przegląd” (3.07.1926)

17:30-17:55

Pogawędka z działu „Radjokronika”
dr Marjan Stępowski

„Echo Warszawskie” (2.07.1926), „Kurjer Warszawski” (2.07.1926), „Rzeczpospolita” (2.07.1926), „Kurjer Polski” (3.07.1926), „Nasz Przegląd” (3.07.1926)

18:00-22:00

Uroczysta audycja z okazji 150-ej rocznicy niepodległości Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej
 

„Echo Warszawskie” (2.07.1926), „Kurjer Warszawski” (2.07.1926), „Rzeczpospolita” (2.07.1926), „Kurjer Polski” (3.07.1926), „Nasz Przegląd” (3.07.1926)

18:00-18:15

Hymn polski
 

„Kurjer Warszawski” (5.07.1926)

Hymn amerykański
 

„Echo Warszawskie” (2.07.1926), „Kurjer Warszawski” (2.07.1926), „Rzeczpospolita” (2.07.1926), „Kurjer Polski” (3.07.1926), „Nasz Przegląd” (3.07.1926), „Kurjer Warszawski” (5.07.1926)

Przemówienie Naczelnego Dyrektora Polskiego Radja w językach polskim i angielskim
Zygmunt Chamiec*

„Echo Warszawskie” (2.07.1926), „Kurjer Warszawski” (2.07.1926), „Nasz Przegląd” (3.07.1926), „Kurjer Warszawski” (5.07.1926)

Przemówienie Ministra Pełnomocnego Stanów Zjednoczonych (w językach polskim i angielskim)
John B. Stetson Jr.

„Echo Warszawskie” (2.07.1926), „Kurjer Warszawski” (2.07.1926), „Rzeczpospolita” (3.07.1926), „Nasz Przegląd” (3.07.1926), „Kurjer Warszawski” (5.07.1926)

Przemówienie 7-letniego dziecka
Janek Ostrowicki

„Echo Warszawskie” (2.07.1926), „Kurjer Warszawski” (2.07.1926), „Rzeczpospolita” (3.07.1926), „Nasz Przegląd” (3.07.1926), „Kurjer Warszawski” (5.07.1926)

18:20-18:40

Odczyt p.t. „Współczesność amerykańska”
inż. Eugenjusz Porębski

„Echo Warszawskie” (2.07.1926), „Kurjer Warszawski” (2.07.1926), „Rzeczpospolita” (3.07.1926), „Nasz Przegląd” (3.07.1926), „Kurjer Warszawski” (5.07.1926)

18:40-19:00

Odczyt p.t. „Historja Stanów Zjedoczonych”
prof. Henryk Mościcki

„Echo Warszawskie” (2.07.1926), „Kurjer Warszawski” (2.07.1926), „Rzeczpospolita” (3.07.1926), „Nasz Przegląd” (3.07.1926), „Kurjer Warszawski” (5.07.1926)

19:00-19:30

Żywe słowo: Edgar Poe: Zdradzieckie serce
Stefan Jaracz

„Echo Warszawskie” (2.07.1926), „Kurjer Warszawski” (2.07.1926), „Nasz Przegląd” (3.07.1926), „Kurjer Warszawski” (5.07.1926)

19:30-19:40

Odczyt p.t. „Humor amerykański”
Antoni Słonimski

„Echo Warszawskie” (2.07.1926), „Kurjer Warszawski” (2.07.1926), „Nasz Przegląd” (3.07.1926), „Kurjer Warszawski” (5.07.1926)

19:40-20:00

Dixies Land, Hail Columbia i szereg utworów popularnych
Orkiestra

„Echo Warszawskie” (2.07.1926), „Kurjer Warszawski” (2.07.1926), „Nasz Przegląd” (3.07.1926)

20:00-20:30

Widowisko słuchowe: Mark Twain: Pioruny
Maria Dulębianka, Aleksander Zelwerowicz, Maksymilian Weronicz (opracowanie)**

„Echo Warszawskie” (2.07.1926), „Kurjer Warszawski” (2.07.1926), „Nasz Przegląd” (3.07.1926), „Kurjer Warszawski” (5.07.1926)

Scenki z Jerome K. Jerome'a
Maria Dulębianka, Aleksander Zelwerowicz**

„Echo Warszawskie” (2.07.1926), „Kurjer Warszawski” (2.07.1926), „Nasz Przegląd” (3.07.1926)

20:30-20:40

Piosenki amerykańskie: 1. From the land of the Sky-blue Water, 2. Far off I hear a lover's flute, 3. The Moon Drops Low
Berta Crawford

„Echo Warszawskie” (2.07.1926), „Kurjer Warszawski” (2.07.1926), „Rzeczpospolita” (3.07.1926), „Nasz Przegląd” (3.07.1926)

20:40-20:50

Odczyt p.t. „Polska i Ameryka”
Roman Zrębowicz

„Kurjer Warszawski” (2.07.1926), „Rzeczpospolita” (3.07.1926), „Nasz Przegląd” (3.07.1926), „Kurjer Warszawski” (5.07.1926)

20:50-21:00

Piosenki amerykańskie: 1. The Crying of Water, 2. Long, long ago, 3. Under the Greenwood Tree, 4. Little Star
Berta Crawford

„Kurjer Warszawski” (2.07.1926), „Rzeczpospolita” (3.07.1926), „Nasz Przegląd” (3.07.1926)

21:00-21:20

Pogadanka p.t. „Wrażenia z pobytu w Ameryce”
Franciszek Pułaski /minister/

„Echo Warszawskie” (2.07.1926), „Kurjer Warszawski” (2.07.1926), „Rzeczpospolita” (3.07.1926), „Nasz Przegląd” (3.07.1926)

21:20-22:00

Piosenki amerykańskie: 1. Silver threads among the Gold, 2. Natures Holiday
Berta Crawford

„Echo Warszawskie” (2.07.1926), „Kurjer Warszawski” (2.07.1926), „Rzeczpospolita” (3.07.1926), „Nasz Przegląd” (3.07.1926)

Jazz-band
 

„Echo Warszawskie” (2.07.1926), „Kurjer Warszawski” (2.07.1926), „Rzeczpospolita” (3.07.1926), „Nasz Przegląd” (3.07.1926)

Marsze amerykańskie
 

„Echo Warszawskie” (2.07.1926), „Kurjer Warszawski” (2.07.1926), „Rzeczpospolita” (3.07.1926), „Nasz Przegląd” (3.07.1926)

Hymn amerykański
 

„Kurjer Warszawski” (5.07.1926)

Hymn polski
 

„Kurjer Warszawski” (5.07.1926)

* - „Rzeczpospolita” wskazywała dyrektora Sułowskiego
** - „Nasz Przegląd” wskazywał Ordon-Sosnowską

Ilustracja tytułowa: Janek Ostrowicki, okładka tomiku Marka Twaina, zdjęcie ministra Stetsona w studiu PR

Źródło ilustracji tytułowej: „Promyk” ne 38/1929, Mark Twain „Król i osioł oraz inne humoreski”, „Kurjer Warszawski”, 11.07.1926

Comments

There are no comments

Post a comment