RadioPolska.pl - Jeszcze więcej radia!

Jeszcze więcej radia!

Na początku września 1926 roku w Krakowie gościła komisja złożona z przedstawicieli Polskiego Radia, która miała za zadanie przygotowanie gruntu pod budowę w tym mieście pierwszej rozgłośni regionalnej. Była to już druga taka wizyta w ciągu zaledwie dziesięciu dni. Niewątpliwie powodem wzmożonej aktywności radiowców był fakt, że nieubłaganie zbliżał się termin zapisanego w koncesji uruchomienia emisji.

Zestawienie prasowych informacji sprzed stu lat z okolicznościowymi publikacjami dotyczącymi krakowskiej rozgłośni wskazuje na liczne nieścisłości w dotychczasowej historiografii… Ale ówczesna prasa również nie ułatwiała życia historykom. Zacznijmy od notatki, która w krakowskiej „Nowej Reformie” pojawiła się 21 sierpnia 1926 roku – jeszcze przed wizytami komisji w Krakowie.

W listopadzie br. powstanie w Krakowie nowa radiostacja nadawcza. Potrzebna do tego aparatura nadejdzie do Krakowa już w końcu września, ale termin uruchomienia stacji zależy od tego czy budowa wież antenowych nie napotka na specjalne trudności. Nie należy się przecież tego spodziewać, zwłaszcza że prezydjum miasta przyrzekło jak najdalej idącą pomoc w wynalezieniu lokalu i miejsca na antenę.

Mniej więcej w tym samym czasie uruchomiona będzie radiostacja w Katowicach i Poznaniu. Będzie to zaczątek sieci radjofonicznej, która z biegiem czasu ma objąć całą Polskę.

„Polskie Radjo” zamierzało pierwotnie uruchomić w Krakowie stację silniejszą, typu prowincjonalnego, o niniejszej mocy i w tym celu zamierzało rozbudować istniejącą już w Krakowie małą stację ministerstwa wyznań i oświecenia publicznego. Jednakże na żądanie władz wojskowych stacja krakowska musi być określonej siły, a fachowi eksperci stwierdzili, że istniejącej w Krakowie stacji odpowiednio rozbudować nie można, ani że niema możności wytwarzania stacji nadawczej siłami przemysłu krajowego. […]

U nas, po kilku latach prób i doświadczeń, doszło dopiero do tego, że można wytwarzać stacje wojskowe o małej mocy, przytem tylko telegraficzne, a więc nie przystosowane do subtelnej modulacji. Nawet zresztą firma Marconi, posiadająca u nas zaprzyjaźnione towarzystwo PTR nie podjęła się wykończenia zamówienia w Polsce. Stację dla Krakowa buduje się w Chelmsford w Anglji, bo tylko tam są do tego odpowiednie urządzenia techniczne.

Nowa stacja krakowska będzie o sile 6 kilowatów energji pierwotnej, tj. tej, którą stacja bierze z elektrowni, a 1,5 kilowata napięcia w antenie. Będzie to stacja, którą detektor, tj. aparat bezlampowy przyjmie na odległość kilkuset kilometrów. Tego typu stację posiadają Neapol, Zurych, Sztokholm itp.

Należy tu jeszcze zaznaczyć, że „Polskie Radjo” otrzymało od głównej dyrekcji poczt gwarancję, iż stacja na Dębnikach będzie do 1 listopada br. tak przeprowadzona, iż nie będzie przeszkadzać w przyjmowaniu audycyj radiofonjcznych.

Cóż, autor podpisujący się mgm wiedział, że dzwonią… ale nie do końca wiedział gdzie… Terminy są tu nad wyraz optymistyczne… pominął też zupełnie kwestię przenoszenia dotychczasowej stacji warszawskiej do Krakowa. Ciekawym wątkiem jest za to próba dostosowania nadajnika Krakowskiej Radiostacji Oświatowej do potrzeb Polskiego Radia… ale czy to prawda?

To wątek poboczny… Przyjrzyjmy się wspomnianym na początku wizytom komisji. W piątek, 27 sierpnia 1926 roku – na łamach „Echa Warszawskiego” i „Kurjera Warszawskiego” można było przeczytać:

Celem zorganizowania nowej krakowskiej radjostacji nadawczej udała się onegdaj do Krakowa specjalna komisja w składzie: Dyrektora Naczelnego „Polskiego Radja” p. Z. Chamca, dyrektora technicznego „Polskiego Radja” p. Wł. Hellera oraz p. pułk. Jawora. Komisja ta dołoży wszelkich starań aby radjostacja krakowska mogła być już w najbliższym czasie uruchomiona.

Natomiast tego samego dnia krakowski „Ilustrowany Kuryer Codzienny” pisał:

W dniu jutrzejszym przybywa do Krakowa komisja Polskiego Radja, złożona z p. dyrektora Chamca, dyrektora technicznego Hellera i przedstawiciela ministerstwa spraw wojskowych pułk. Jawora. Komisja przybywa do Krakowa w sprawie przyspieszenia prac nad budową i uruchomieniem radjostacji nadawczej w Krakowie i zajmie się wyszukaniem budynku, w którym będzie pomieszczoną pracownia radjostacji.

Onegdaj to przedwczoraj, jutro to jutro… a obie gazety datowane są na ten sam dzień. Trudno jednak uwierzyć, że podróż – najprawdopodobniej pociągiem – rozpoczęła się w Warszawie w środę, 25 sierpnia, i trwała do soboty, 28 sierpnia. Rozwiązanie tej zagadki staje się łatwiejsze po sprawdzeniu cyklu wydawniczego przedwojennych gazet. „IKC” ukazywał się popołudniu z datą z następnego dnia – zatem to wydanie trafiło do rąk czytelników już w czwartek, 26 sierpnia. Nie oznacza to jeszcze, że autor notatki pisząc „jutro” miał na myśli piątek – co by oznaczało dwudniową podróż… Można przypuszczać, że tekst napisał korespondent warszawski w środę – po wyruszeniu komisji wieczornym pociągiem – a następnie redakcja w Krakowie bezkrytycznie przedrukowała ten fragment w numerze czwartkowym datowanym na piątek. Wersja o podróży rozpoczynającej się w środę wieczorem i przybywającej na miejsce w czwartek wydaje się już całkiem prawdopodobna…

W wydaniu datowanym na niedzielę, 29 sierpnia, „Ilustrowany Kuryer Codzienny” przynosił więcej szczegółów dotyczących prac komisji:

Jak już informowaliśmy, bawiła w Krakowie przez dwa dni komisja „Polskiego Radia”, złożona z pp. dyr. Chamca, dyr. technicznego inż. Hellera i pułk. Jawora i przeprowadziła z wojskowością rokowania w sprawie budowy stacji, która prawdopodobnie pomieszczona będzie w jednym z fortów podmiejskich. Maszty wysokości 60 m zamówione zostały w firmie Zieleniewski. Komisja złożyła wizytę p. prezydentowi miasta Rollemu, prosząc go, aby objął przewodnictwo kuratorjum obywatelskiego, które obejmie nadzór nad lokalnym programem produkcji. Zarazem rozpoczęła komisja poszukiwania lokalu odpowiedniego na biura i pracownię w pobliżu centrum miasta. Na pracownię potrzeba sali wymiarów mniej więcej 7x10 m. Budowa stacji będzie ukończona najpóźniej do dnia 15 grudnia.

Tym „jednym z fortów podmiejskich” został Fort nr 1 na Zwierzyńcu. Wizyta trwała dwa dni, a więc przypuszczalnie od czwartku do piątku. Jej podsumowanie nastąpiło w numerze datowanym na niedzielę… a więc trafiającym w ręce czytelników w sobotę popołudniu. Wszystko się zatem zgadza… Zwróćmy jeszcze uwagę na nowe w naszym cyklu nazwisko pułkownika Tadeusza Jawora. To skąd wziął się w radiowej delegacji wyjaśnia notatka opublikowana (dopiero) 9 września 1926 roku na łamach „Kurjera Polskiego”.

Delegatem rządu do Rady zarządzającej „Polskiego Radjo” mianowany został pułkownik Tadeusz Jawor, szef wydziału wojsk łączności w M. S. Wojsk.

Pułkownik Jawor jest jednym z najwybitniejszych fachowców w dziedzinie radiowości w zastosowaniu do potrzeb wojska. Świeża nominacja jego dowodzi, że naczelne władze wojskowe poczynają kłaść należyty nacisk na popularyzację radja wśród ludności cywilnej.

Trzeba sobie zdać sprawę z tego, że w przyszłej wojnie wojsko już nie będzie się mogło posługiwać telefonem albo telegrafem drutowym. Wynaleziono już takie gazy, które w przeciągu kilku godzin niszczą wszelkie połączenia drutowe. Jedynym środkiem porozumiewania wojska podczas wojny pozostaje radjo.

I tu okazuje się, że Polsce potrzeba podczas wojny znacznie więcej pod tym względem fachowców niż innemu państwu. Obliczono, że ze względu na rozpiętość naszych granic potrzeba, by każdy dziesiąty obywatel był radjotelegrafistą względnie radjofonistą.

Obecność w Krakowie pułkownika Jawora miała rozwiązać jeszcze jedną sprawę stojącą przed Zygmuntem Chamcem – wybór dyrektora rozgłośni. Według Macieja Józefa Kwiatkowskiego przyczyniła się do tego siostra wojskowego, Stefania Jaworówna.

Zaproponowała ona swemu bratu, by na to stanowisko powołał dyrektora, którego była sekretarką. Ów dyrektor był wprawdzie bankowcem, ale jako jeden z pierwszych miał w Krakowie odbiornik radiowy… Ostatecznie Bronisław Winiarz przestał być dyrektorem banku, a został dyrektorem rozgłośni krakowskiej i to tak skutecznie, że przetrwał wszystkie radiowe szturmy i napory, z upaństwowieniem radia włącznie i dotrwał na tym stanowisku aż do wybuchu II wojny światowej.

A Stefania Jaworówna została sekretarką w Radiu Kraków…

Jak wskazuje krakowska prasa, delegacja z Warszawy ponownie dotarła pod Wawel na początku września. I tu znowu pojawia się kwestia datowania ówczesnych gazet. „IKC” datowany na 6 września 1926 roku – czyli trafiający w ręce czytelników 5 września – pisał:

Dyrektorzy Tow. „Polskie Radjo”, pp. dyr. Chamiec i inż. Heller podpisali dziś z dyrekcją Tow. Wzaj. Ubezp. umowę o najem lokalu parterowego, złożonego z 11 pokoi, w narożnym gmachu przy ul. Krowoderskiej i Basztowej. W lokalu tym mieścić się będą biura, a wielka sala o długości 10 metrów przeznaczona jest na studio, w którem wykonywany będzie lokalny program.

Stacja nadawcza stanie, jak donosiliśmy, na Zwierzyńcu. Stacja krakowska, posiadając tą samą aparaturę co obecna stacja warszawska, będzie od niej silniejszą, gdyż maszty jej przewyższą maszty stacji warszawskiej o 25 metrów, wobec tego produkcje krakowskiej stacji będą mogły być aparatami detektorowymi słuchane w promieniu 45 km.

6 września niemal identyczna notatka ukazała się w krakowskim dzienniku „Głos Narodu”… Niemal, bowiem tam słowo „dziś” zastąpiono słowem „wczoraj”. Dodano też informacje o masztach.

Zamówione do niej zostały w fabryce Zieleniewskiego, z dostawą w ciągu 8 tygodni, dwa maszty wysokości 60 metrów.

 I kiedy już wydawało się jasne, że do podpisania umowy doszło w niedzielę, 5 września, pojawia się krakowska „Nowa Reforma” z 7 września, w której powróciło słowo „wczoraj”… Choć trzeba dodać, że w kolumnie „Kronika”, w której ukazała się ta widomość, kursywą dopisano na górze: „Kraków, 6 września”. Zaś piszący o sprawie dopiero 8 września socjalistyczny „Naprzód” zupełnie zrezygnował z określenia czasu. Po pierwszym akapicie dodał za to następujący fragment:

Podnieść należy zrozumienie kulturalnego znaczenia radja ze strony dyrektora „Florjanki” p. Piotrowskiego, który tylko za zwrotem kosztów oświetlenia godził się na użyczenie także wielkiej sali Towarzystwa Ubezp. na cele Polskiego Radjo w razie, gdy będą zamierzone produkcje wielkich zespołów orkiestralnych i chóralnych.

„IKC” uzupełnienie to wydrukował w numerze datowanym na 7 września 1926 roku.

Podsumowując zatem – pierwszy raz trzyosobowa ekipa pojawiła się pod Wawelem 26 sierpnia, a drugi – w dwuosobowym składzie – 5 września. Tymczasem zarówno cytowany już Maciej Józef Kwiatkowski, jak i publikacja „Rozmowy o radiu. 70 lat. Polskie Radio Kraków” po redakcją Diany Poskuty-Włodek w części „Kalendarium Polskiego Radia Kraków” łączą te dwie wizyty w jedną, wrześniową. W tym drugim źródle pojawia się nawet data dzienna – 9 września 1926 roku…

Jeszcze dalszy od prawdy jest Witold Ślusarski, autor książki „Mówi Kraków przez radio. Fakty i anegdoty”. Choć niejako na swoje usprawiedliwienie już we wstępie zaznacza:

Nie miałem, nie mam i nie będę miał nigdy zamiaru pisania monografii Radia Kraków. Nie jestem ani historykiem, ani dokumentalistą.

Wedle jego wersji co prawda były dwie wizyty… ale pierwsza odbyć się miała w listopadzie 1926 roku i jej jedynym uczestnikiem miał być Zygmunt Chamiec. Na dworcu powitać go mieli Konstanty Zakrzewski, prezes krakowskiego radioklubu, i Józef Miński… który jak sam wspominał, do Krakowa trafił w styczniu 1927 roku… Chamiec miał w tym czasie oglądać budynki, w których mogłaby znaleźć się siedziba rozgłośni. Ślusarski wskazał w tym kontekście ulicę Studencką – to ta, przy której działała Krakowska Radiostacja Oświatowa – i Basztową.

Kolejna wizyta – już w składzie Chamiec, Heller i Jawor – odbyć się miała tydzień później. Do komitetu powitalnego na dworcu dołączyć miał tym razem inż. Stanisław Broniewski, który – wedle własnych słów – nie należał do założycieli Radia Kraków. Wtedy inż. Miński miał prezentować komisji pomieszczenia na rogu ulic Krowoderskiej i Basztowej, a pułkownik Jawor miał zaproponować na dyrektora szefa swojej siostry…

W tej sytuacji do artykułów źródłowych opisujących powstanie Radia Kraków będziemy pewnie jeszcze nie raz wracać.

Program na niedzielę, 5 września 1926 (Polskie Radjo)

17:00-17:25

Odczyt z działu „Rolnictwo” p.t. „Zalesianie nieużytków”
prof. Jan Kloska

„Echo Warszawskie” (4.09.1926), „Radjofon Polski” (5.09.1926)

17:30-18:30

Koncert popołudniowy
 

„Echo Warszawskie” (4.09.1926), „Radjofon Polski” (5.09.1926)

18:30-18:55

Program dla dzieci
 

„Echo Warszawskie” (4.09.1926)

Odczyt z działu „Podróże i przygody” p.t. „W kinach trzech części świata”
por. Mieczysław Lepecki

„Radjofon Polski” (5.09.1926)

19:00-19:25

Odczyt z działu „Podróże i przygody” p.t. „W kinach trzech części świata”
por. Mieczysław Lepecki

„Echo Warszawskie” (4.09.1926)

19:25-19:55

Odczyt z działu „Literatura ojczysta” p.t. „Jan Kasprowicz (Bój o duszę świata)”*
dr Zofja Niemojewska-Gruszczyńska

„Echo Warszawskie” (4.09.1926), „Radjofon Polski” (5.09.1926)

* - wg „Radjofonu Polskiego” dodatkowo wyjątki z utworów poety odczytają pp. Mira Łaniewska i Alojzy Kaszyn.
Treść odczytu: Walka romantyków o podniesienie poziomu duchowego narodu. Wymiera plemię poetów-Zbawiaczy. Niema spadkobierców. Naturalizm i realizm jako hasła naczelne sztuki. Budzenie się nowych prądów żywotnych. Młoda Polska. Kasprowicz podejmuje sztandar ideowy. Obrońca wzgardzonych i prześladowanych, a bohaterskich sfer ludowych. Walka z grzesznością duchową sfer uprzywilejowanych. Rozszerzanie ram życia. Kult głębi, mocy i polotów. Budzenie drzemiących w podświadomości materjałów psychicznych. Pokrewieństwo z ideami romantycznemi przy realistycznem obrazowaniu życia. Spowiedź powszechna w pieśni wieczornej jako ekspjacja duszy światła w przededniu lepszego, pełniejszego życia.

20:00-20:15

Nad program „Rozmaitości”
 

„Echo Warszawskie” (4.09.1926), „Radjofon Polski” (5.09.1926)

20:30-22:00

Koncert wieczorny poświęcony muzyce polskiej
Orkiestra Polskiego Radja pod dyrekcją Jana Dworzakowskiego, Janina Korsak-Targowska (śpiew)

„Echo Warszawskie” (4.09.1926), „Radjofon Polski” (5.09.1926)

Stanisław Moniuszko-Oscar Fetrás: Fantazja na tematy z opery Halka*
Orkiestra Polskiego Radja pod dyrekcją Jana Dworzakowskiego

„Echo Warszawskie” (4.09.1926), „Radjofon Polski” (5.09.1926)

Władysław Żeleński: Pieśń Dziwy z opery Stara baśń
Janina Korsak-Targowska (śpiew)

„Echo Warszawskie” (4.09.1926), „Radjofon Polski” (5.09.1926)

Władysław Żeleński: Smutna wróżba
Janina Korsak-Targowska (śpiew)

„Echo Warszawskie” (4.09.1926), „Radjofon Polski” (5.09.1926)

Stanisław Moniuszko: Wieczorem pewnego czasu
Janina Korsak-Targowska (śpiew)

„Echo Warszawskie” (4.09.1926), „Radjofon Polski” (5.09.1926)

Fryderyk Chopin: Preludjum
Orkiestra Polskiego Radja pod dyrekcją Jana Dworzakowskiego

„Echo Warszawskie” (4.09.1926), „Radjofon Polski” (5.09.1926)

Maurycy Moszkowski: Walc miłosny
Orkiestra Polskiego Radja pod dyrekcją Jana Dworzakowskiego

„Echo Warszawskie” (4.09.1926), „Radjofon Polski” (5.09.1926)

Zygmunt Noskowski-Feliks Konopasek: Odgłosy pamiątkowe
Orkiestra Polskiego Radja pod dyrekcją Jana Dworzakowskiego

„Echo Warszawskie” (4.09.1926)

Adam Wieniawski: Mówił mi Jaśko (krakowiak)
Janina Korsak-Targowska (śpiew)

„Echo Warszawskie” (4.09.1926), „Radjofon Polski” (5.09.1926)

Felicjan Szopski: Mój wianeczku (pieśń ludowa)
Janina Korsak-Targowska (śpiew)

„Echo Warszawskie” (4.09.1926), „Radjofon Polski” (5.09.1926)

Gloger: Czarna kura pieje (pieśń ludowa)
Janina Korsak-Targowska (śpiew)

„Echo Warszawskie” (4.09.1926), „Radjofon Polski” (5.09.1926)

Henryk Bobiński: Serenada
Orkiestra Polskiego Radja pod dyrekcją Jana Dworzakowskiego

„Echo Warszawskie” (4.09.1926), „Radjofon Polski” (5.09.1926)

Antoni Kontski: Przebudzenie się lwa (kaprys)
Orkiestra Polskiego Radja pod dyrekcją Jana Dworzakowskiego

„Echo Warszawskie” (4.09.1926), „Radjofon Polski” (5.09.1926)

* - wg „Radjofonu Polskiego” Febras

22:00-22:15

Czas – komunikaty
 

„Radjofon Polski” (5.09.1926)

Ilustracja tytułowa: Komisja Polskiego Radia – Zygmunt Chamiec, Władysław Heller i pułk. Tadeusz Jawor

Źródło ilustracji tytułowej: Narodowe Archiwum Cyfrowe, Wikipedia (https://pl.wikipedia.org/wiki/Tadeusz_Jawor)

Comments

There are no comments

Post a comment