
„To była godzina siedemnasta czy osiemnasta” – wspominał ojciec Stefan Filipowicz, wieloletni dyrektor Sekcji Polskiej Radia Watykańskiego – „Audycja już powinna była być zrobiona na taśmie, gdzie można było dorzucić tylko dwa-trzy słowa. I wtedy ja zwróciłem się do kardynała Wyszyńskiego prosząc, aby powiedział coś do audycji. On się zaklinał, że nie powie, bo jest tak wzruszony, że nie może powiedzieć”. Ostatecznie w dniu wyboru w języku polskim na falach Radia Watykańskiego wiadomość tę przekazał sam ojciec Filipowicz. Wystąpienie kardynała Stefana Wyszyńskiego znalazło się w następnej audycji. Wybór nowego papieża wywołał ogromną radość wiernych w Polsce. „Przed wyborem kardynała Wojtyły na papieża mieliśmy jakieś 30-40 listów na miesiąc” – opowiadał ojciec Stefan – „A jak kardynał Wojtyła został papieżem, to żeśmy mieli tych listów 150, 300, 500. Przywozili nam całymi wózkami, z którymi później nie było wiadomo co zrobić”. Sekcja Polska liczyła bowiem wówczas jedynie cztery osoby.
Przy mikrofonie...
Ojciec Stefan Filipowicz do Radia Watykańskiego trafił zaraz po ukończeniu filologii romańskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim. Studiował jako świecki, bo księża nie mogli wówczas studiować ani nawet zdawać matury. Było to w roku 1969. Szlify dziennikarskie zdobywał na miejscu. Cztery lata później został dyrektorem Sekcji Polskiej, zastępując na tym stanowisku ojca Tomasza Rostworowskiego. Funkcję tę sprawował do roku 1980, kiedy to wyjechał do Chicago, by zajmować się tamtejszą Polonią. Nie rozstał się jednak z radiem i przez kilka lat współpracował z Głosem Ameryki. W 2003 roku wrócił do Polski.