Wydarzyło się 1.02.1926

Pierwsza rocznica uruchomienia próbnej stacji nadawczej PTR – niezależnie od tego czy przypadała ona 1 lutego, 31 stycznia czy 2 lutego – nie została w żaden szczególny sposób odnotowana w prasie. Sądząc po drukowanym w niej programie nic specjalnego nie wydarzyło się też na fali 380 metrów. Sto lat temu przed mikrofonem przy Narbutta 29 zaśpiewali – po raz pierwszy – Michał Ruk i Helena Pańska. W drugiej części programu zagrał zespół Antoniego Adamusa, kwadrans dla radioamatorek zagospodarowała Mira Łaniewska oraz odczytano komunikaty.
Pani Pańska, aczkolwiek rozporządza wcale wartościowym materjałem głosowym, operuje jednak nim nie dosyć subtelnie, żeby módz należycie wzbogacić frazowanie i niuansowanie – przez co cechuje jej wykonanie poprawność nie wznosząca się na poziom sztuki wyższej. Nie wątpimy, iż poprawna emisja głosu pozwoli śpiewaczce tej przy należytej pracy odpowiednio podciągnąć poziom wykonania do wymagań harmonijnej całości artystycznej.
P. Mikołaj Ruk, obdarzony głosem przyrodzonym, nie potrafił jednak nadać wykonaniu cech całości skończonej. Złożyły się na to różnice rejestru głosowego, wywołujące wrażenie śpiewu sztucznego, nie opartego na zasadach naturalnej fizjologji organu – przez co powstawała nierówność, niekorzystnie odbijająca się w radjofonie.
Tak występ debiutantów na łamach „Radjofonu Polskiego” podsumował Lul. Fakt, że po takiej recenzji zarówno Pańska, jak i Ruk po tygodniu ponownie wystąpili przed mikrofonem stacji PTR można zawdzięczać chyba tylko temu, że przytoczony tekst drukiem ukazał się dopiero 14 lutego 1926 roku…
W Warszawie zatem dzień jak co dzień, w Wilnie – po pierwszych dniach prób stacji Wileńskiego Biura Radjotechnicznego – ponownie w eterze nastała cisza… Powody do radości mieli za to słuchacze z Poznania. Stacja 17 ZFWL powróciła… i można powiedzieć, że zrobiła to z przytupem. Po raz pierwszy w historii polskiej radiofonii radio towarzyszyło wydarzeniu dziejącemu się na mieście. Konkretnie trwającemu od 1 do 7 lutego Tygodniowi Obrony Kresów Zachodnich, który zorganizowany przez działającą od 1921 roku patriotyczną organizację Związek Obrony Kresów Zachodnich. Nie były to jeszcze transmisje na żywo – to nie ten czas – ale codzienne audycje z odczytami ekspertów. Na pierwszy ogień poszedł Stanisław Srokowski, były konsul RP w Odessie i Królewcu, który wygłosił wykład zatytułowany „Z krainy Czarnego Krzyża”. Dzięki „Kurjerowi Poznańskiemu” znamy dziś pełną treść tego wystąpienia. Z uwagi na ograniczone miejsce przytoczymy tutaj streszczenie opublikowane na łamach „Dziennika Poznańskiego”:
P. Stanisław Srokowski omawiał stosunek nasz do naszego zachodniego sąsiada, przypominając, że Niemcy, mimo klęski wojennej bardzo szybko podniosły się gospodarczo, że przemysł niemiecki przewyższył stan przedwojenny, dzięki czemu Niemcy mogły podwyższyć budżet wojskowy na rok 1926 o 100 milj. marek złotych.
Zamiary Traktatu Wersalskiego, idące w kierunku rozbrojenia Niemiec, wyglądają w praktyce tak, że Niemcy posiadają 114 tys. wojska, 150 tys. „Szupo” i rozległe organizacje wojskowe jako kadry przyszłych formacyj. Dla ducha niemieckiego wybór Hindenburga jest znamiennym. Locarno zaakcentowało różnice między granicami zachodniemi a wschodniemi Niemiec. Zdobycie reprezentacji w Radzie L. N. [Ligi Narodów – przyp. KS] umożliwi im decydowanie o nas bez nas.
Najsilniejszy nacisk Niemiec idzie w kierunku Śląska i Pomorza. Chodzi im o zlikwidowanie dostępu do morza, by w następstwie rzucić nas na kolana, gdy będziemy zdani na ich łaskę i niełaskę. Agitacja na Pomorzu jest bardzo silną. Niemczyzna u nas podniosła głowę i ze stanu biernego przeszła do aktywności. Nam zaś potrzeba przedewszystkiem siły moralnej, byśmy, gdy przyjdzie potrzeba, stanęli jak mur. „Wiara w siebie jest warunkiem koniecznym w przyszłych, a niewątpliwych zapasach z niemczyzną, jako z wrogą nam, a agresywną potęgą”, zakończył mówca.
Całość wystąpienia przytaczamy w dodatku specjalnym. Trwająca od godziny 21 do 22 audycja nadana została na fali 180 metrów i – wedle zapewnień „Dziennika Poznańskiego” – mimo niewielkiej mocy, ta wynosiła zaledwie 2,5 wata, wypadła doskonale.
Program na poniedziałek, 1 lutego 1926 roku (Warszawa)
Część I
Reinhold Glièr: Romans
„Radjofon Polski” (31.01.1926), „Polska Zbrojna” (1.02.1926)
Aleksander Greczaninow: Romans
„Radjofon Polski” (24.01.1926), „Kurjer Polski” (30.01.1926), „Nasz Przegląd” (31.01.1926), „Polska Zbrojna” (31.01.1926)
Fryderyk Chopin: Żal (Etiuda E-dur op. 10 nr 3)
„Radjofon Polski” (24.01.1926), „Kurjer Polski” (30.01.1926), „Nasz Przegląd” (31.01.1926), „Polska Zbrojna” (31.01.1926)
Piotr Czajkowski: Noc
„Radjofon Polski” (24.01.1926), „Kurjer Polski” (30.01.1926), „Nasz Przegląd” (31.01.1926), „Polska Zbrojna” (31.01.1926)
Wasilij Wrangel: Romans*
* – ówczesna prasa podawała Wrangiel
„Radjofon Polski” (24.01.1926), „Kurjer Polski” (30.01.1926), „Nasz Przegląd” (31.01.1926), „Polska Zbrojna” (31.01.1926)
Część II
Felix Mendelssohn-Bartholdy: Marsz weselny
„Kurjer Polski” (30.01.1926), „Nasz Przegląd” (31.01.1926), „Polska Zbrojna” (31.01.1926), „Radjofon Polski” (31.01.1926)
Giuseppe Verdi: Uwertura do opery Nabuchodonozor Posłuchaj: Utwór
„Kurjer Polski” (30.01.1926), „Nasz Przegląd” (31.01.1926), „Polska Zbrojna” (31.01.1926), „Radjofon Polski” (31.01.1926)
Michaił Ippolitow-Iwanow: Suita Szkice kaukaskie
„Kurjer Polski” (30.01.1926), „Nasz Przegląd” (31.01.1926), „Polska Zbrojna” (31.01.1926), „Radjofon Polski” (31.01.1926)
Fantazja z opery Rigoletto Giuseppe Verdiego
„Kurjer Polski” (30.01.1926), „Nasz Przegląd” (31.01.1926), „Polska Zbrojna” (31.01.1926), „Radjofon Polski” (31.01.1926)
Część III
Kwadrans dla radjo-amatorek
„Kurjer Polski” (30.01.1926), „Nasz Przegląd” (31.01.1926), „Polska Zbrojna” (31.01.1926), „Radjofon Polski” (31.01.1926)
Komunikaty
„Kurjer Polski” (30.01.1926), „Nasz Przegląd” (31.01.1926), „Polska Zbrojna” (31.01.1926), „Radjofon Polski” (31.01.1926)
Program na poniedziałek, 1 lutego 1926 roku (Poznań)
Godzina 21:00-22:00 / Fala 180 metrów
Tydzień Obrony Kresów Zachodnich – Odczyt: „Z krainy Czarnego Krzyża”
„Dziennik Poznański” (31.01.1926), „Dziennik Poznański” (2.02.1926), „Kurjer Warszawski” (4.02.1926), „Dziennik Poznański” (5.02.1926)
Ilustracja tytułowa: Fragment artykułu o wykładach radiowych, Stanisław Srokowski
Źródło ilustracji tytułowej: „Dziennik Poznański”, 5.02.1926; Wikipedia (https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Stanis%C5%82aw_Srokowski_portret.jpg)


Comments
There are no comments