
„Mój świętej pamięci kolega, z którym studiowałem – Juliusz Sołowiej – jako temat pracy miał określenie zasięgów emisji dla polaryzacji poziomej, pionowej oraz kołowej” – wspominał Karol Tusznio, dziś zajmujący się techniką w grupie ZPR – „Zamontowali jakiś system testowy – tylko nie pamiętam czy na Śnieżnych Kotłach czy na Ślęży – i właśnie na zachodnim paśmie to było emitowane”. Eksperyment pokazał, że gra warta jest świeczki, jednak nie doczekał się następców. „Okazało się, że 30% więcej zasięgu jednak w polaryzacji kołowej jest” – kontynuował pan Karol – „Nie przyjęło się, bo ma jedną wadę – zmniejsza liczbę stacji możliwą do uruchomienia w danym rejonie”.
Przy mikrofonie...
Karol Tusznio radiem interesuje się już od dzieciństwa. Kiedy w Technikum Elektronicznym w Kielcach przejmował po starszych kolegach obsługę radiowęzła miał już licencję krótkofalarską. Na studia trafił do Wrocławia, gdzie zajął się modernizacją radiowęzła FOSA 64 i tworzeniem Akademickiego Radia Wrocław. Jeszcze przed zmianami w kraju trafił do Polskiego Radia Wrocław. Tam zajmował się między innymi realizacją dźwięku. Później trafił do wrocławskiego Radia Frank, a następnie Eski i Radia Kolor. Uruchamiał też m.in. Radio Bełchatów, Radio Sud z Kępna czy zgorzeleckie Radio FREM.