
„Pierwsza konferencja dotycząca DAB-u była w 1995 roku w Wiesbaden” – wspominała Filomena Grodzicka, odpowiedzialna wówczas za koordynację międzynarodową – „A to co uruchamiamy, to się pozmieniało, bo się okazało, że wielu rzeczy nie można wprowadzić”. Modyfikacje opracowanych planów wynikły m.in. rozwoju techniki. „W związku z tym mamy zupełnie inny plan częstotliwościowy dla DAB-u niż się przewidywało” – dodała Grodzicka – „Trwało to dużo wcześniej niż w 1995 roku, w każdym razie zaczęło się jakieś trzydzieści lat temu już mówić o cyfryzacji”.
Przy mikrofonie...
Filomena Grodzicka – jak sama o sobie mówi – urodziła się we właściwym czasie, we właściwym miejscu i we właściwej rodzinie. Radiem zaraziła się od swojego młodszego brata, który od najmłodszych lat konstruował i naprawiał odbiorniki. Sama pierwszy naprawiła jeszcze w szkole, później – na studiach – instalowała radiowęzeł w jednym z akademików Politechniki Gliwickiej. Początek kariery naukowej nie wskazywał jednak na to, że zawodowo będzie zajmować się tą dziedziną. Po obronie pracy dyplomowej z półprzewodników pracowała w nowo utworzonej Fabryce Półprzewodników Tewa. Do Ministerstwa Łączności trafiła w listopadzie 1966 roku, gdzie zaczęła się zajmować międzynarodową koordynacją częstotliwości. Pracowała tam 36 lat. Dziś m.in. pisze „fifraszki” i gra w amatorskim teatrze.