RadioPolska.pl - Jeszcze więcej radia!

Jeszcze więcej radia!
Radio w pamięci zapisane

Po zakończeniu stanu wojennego Rozgłośnia Harcerska odezwała się ponownie. „Zaczęło się nadawanie na falach krótkich na zasadzie, że nikt nam nie odwołał licencji starej” – wspominał Jerzy Kotkiewicz, odpowiedzialny za technikę w Rozgłośni Harcerskiej. Ale sytuacja na rynku powoli ulegała zmianie. „Już na krótkich nikt nie chciał słuchać, skoro mógł na UKF-ie mieć przyzwoity odbiór, czysty i wybór. Więc trzeba było kupić nadajnik i wejść na UKF właściwie na początku na zasadzie pirata”.  I tak też się stało – w Warszawie na 67,55 MHz można było usłyszeć charakterystyczny sygnał w oparciu o pieśń „Płonie ognisko i szumią knieje”. Zdobycie koncesji nie było łatwe, ale ostatecznie się udało. „Jak już otrzymaliśmy licencję, to dostaliśmy przydział częstotliwości w poszczególnych miastach wojewódzkich” – opowiadał pan Jerzy – „To trzeba było miejsce w satelicie i w poszczególnych tych punktach nadawania były odbiorniki. Nadajniki to myśmy dzierżawili chyba”. Miejsce w eterze stało się jednak łakomym kąskiem i ostatecznie stacja trafiła w prywatne ręce.

Przy mikrofonie...

Jerzy Kotkiewicz

Jerzy Kotkiewicz w Polskim Radiu – jeszcze na Targowej – pojawił się na początku lutego 1945 roku. Miał wtedy dziewiętnaście lat. Jak wspomina, jego legitymacja służbowa miała bodajże numer 11. Pracował przy emisji programów najpierw na Pradze, a potem w alei Stalina i na Myśliwieckiej. W sumie w Polskim Radiu spędził 45 lat. Jako jeszcze przedwojenny harcerz pod koniec lat pięćdziesiątych związał się z tworzącą się Rozgłośnią Harcerską, gdzie odpowiadał za emisję i konserwację sprzętu. Pozostał w niej do momentu sprzedaży przez ZHP.

Posłuchaj także: